Oznacza to, że obecnie ilość środków finansowych przeznaczanych dla danej placówki będzie uzależniona od rodzaju oraz ilości prowadzonych przez nią zadań. Zdaniem Macieja Krzemińskiego, dyrektora Zarządu Jednostek Oświatowych, nie będzie się to wiązało z drastycznymi ograniczeniami, ani oszczędnościami w tych placówkach.- Każda ze szkół otrzyma fundusze stosownie do zadań. Należy pamiętać o tym, że każda z nich, w obrębie tego samego poziomu nauczania, różni się przykładowo kwalifikacjami pracowników. Część szkół prowadzi oddziały integracyjne, to także powoduje wzrost kosztów. Podobnie jest w przypadku szkół zawodowych kształcących w różnych zawodach. Te wszystkie czynniki zupełnie inaczej przedstawiają się w poszczególnych przypadkach. Nie będziemy przeznaczać środków na normatywne etaty, tylko po uwzględnieniu powyższych czynników – powiedział Krzemiński. W ubiegłym tygodniu, poza decyzją dotyczącą zasad podziału środków finansowych między placówki oświatowe, zarząd miasta przyjął także uchwałę dotyczącą norm zatrudniania pracowników oświaty. Ich wdrożenie (od września br.) ma spowodować dostosowanie wysokości zatrudnienia do zadań szkoły. Jak powiedział nam dyrektor Krzemiński tu mniejsza liczba zadań będzie oznaczała konieczność mniejszego zatrudnienia. Ale zarazem przyjęcie norm zapobiegnie konieczności podejmowania drastycznych zmian w trakcie roku szkolnego. Czy będzie to skutkowało zwolnieniami? – Z pewnością przyjęcie norm będzie wiązało się z koniecznością racjonalnego gospodarowania etatami. Nie powinno to jednak skutkować zwolnieniami. Spadek zatrudnienia będzie wyłącznie efektem niżu demograficznego. Obecnie w Płocku jest 2570 etatów. Do 2005 roku przewidywany jest coroczny około 4% spadek. Znaczy to, że pozostanie około 2220 etatów. Największy ruch i najszybciej będzie w szkołach ponadpodstawowych z uwagi na to, że od września nie ma tu naboru. Przewidujemy, że tu właśnie ubędzie około 200 etatów – uważa Maciej Krzemiński. Jego zdaniem sytuację ratuje fakt, że od kilku lat dyrektorzy placówek prowadzili prawidłową politykę kadrową, czyli nie zatrudniali nowych pracowników. Dzięki temu w szkołach na jednego nauczyciela przypada średnio około 1/3 etatu. To oznacza, że w tych godzinach jest ukrytych około trzystu etatów. Utrzymanie zatrudnienia na tym samym poziomie będzie wiązało się z likwidacją godzin ponadwymiarowych, rozwiązanie stosunku pracy z osobami nie mającymi odpowiedniego przygotowania zawodowego. – W Płocku jest około trzystu nauczycieli z trzydziestoletnim stażem pracy, którym przysługuje prawo do emerytury. Być może część skorzysta z takiej możliwości. W ubiegłym roku na emeryturę odeszło siedemdziesięciu nauczycieli – poinformował Maciej Krzemiński. Obowiązujące od września normy będą określały również liczbę uczniów w klasie. Do 2005 roku w klasach szkół podstawowych i gimnazjalnych jest ona ustalona na poziomie 26 osób. W odniesieniu do szkół ponadgimnazjalnych wynosić ona ma 28 osób, specjalnych – 10, w oddziale integracyjnym 20. Obecnie w płockich szkołach liczba uczniów w klasie jest nieco niższa od mających obowiązywać od września norm. Powyższe normy będą obowiązujące od września br. i będą dotyczyły klas pierwszych. Dla pozostałych jest przewidziany (decyzja zarządu) czteroletni okres przejściowy. W przypadku szkół zlokalizowanych na obrzeżach miasta (SP nr 13, 15, 20, GM nr 3) liczebność oddziałów w klasach jest ustalana stosownie do możliwości naboru uczniów. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze