Reklama

Płock w statystyce

21/01/2004 16:42
Parafrazując tekst piosenki, śpiewanej przed laty przez grupę No To Co, można śmiało powiedzieć, że “statystyka nikogo nie okłamie, chociaż nie zawsze prawdę powie”. Statystycznie bowiem rzecz biorąc, Płock powinien być krainą mlekiem i miodem płynącą, z czym pewnie zgodzi się niewielu mieszkańców.
Jak dowiadujemy się z najnowszego wydania Miejskiego Zeszytu Statystycznego, Płock jest miastem o powierzchni 88,06 km kw zamieszkałym przez ponad 130 tys. osób. Trzeba w tym miejscu dodać, że wyliczono, iż jest nas już więcej, ale Narodowy Spis Powszechny z 2002 roku zweryfikował te dane. Na jednym kilometrze kwadratowym mieszka ponad 1450 osób. Nadal jest więcej kobiet niż mężczyzn. Aż 108 pań przypada na 100 panów, a jeszcze w roku 1991 było tylko 106 kobiet na 100 panów.
Prognostycy przewidują, że liczba mieszkańców Płocka będzie rosła z roku na rok. W 2005 roku ma nas być już 134 tysiące osób, w 2010 - 137 tys., w 2015 przekroczymy magiczną liczbę 140 tys. mieszkańców. Jeszcze w 2025 roku liczba mieszkańców wzrośnie do 143 400 osób, by w 2030 roku spaść do 142 700 osób. Cały czas ma być 48 % mężczyzn i 52 % kobiet.
W ostatnich latach, zwłaszcza w porównaniu z innymi miastami województwa mazowieckiego, płocczanom żyło się nieźle, bowiem mieli najwyższe zarobki. Co prawda i tak były niższe niż średnia województwa, ale to wina Warszawy, która wyraźnie podnosiła poprzeczkę.
Wysokie zarobki
i duże bezrobocie
Średnia zarobków w województwie mazowieckim wynosiła ponad 2800 zł, w Płocku ponad 2600 zł, w Radomiu i Siedlcach ponad 1900 zł, a w Ostrołęce ponad 2100 zł. Najwięcej zarabiali płocczanie zatrudnieni w transporcie - niemal 3600 zł (więcej niż średnia województwa mazowieckiego), około 3350 zł zarabiali brutto zatrudnieni w przemyśle (2550 zł średnia wojewódzka), ponad 2 tys. zł w budownictwie (2500 zł w województwie) i 1900 zł w handlu i naprawach (2900 zł w województwie).
Mieszkańcy Radomia, zatrudnieni w przemyśle otrzymywali wynagrodzenie o połowę mniejsze niż płocczanie, a osoby zatrudnione w transporcie w Płocku, dwa razy więcej niż pracujący w Siedlcach i Ostrołęce. Oczywiście są to sumy brutto. Wynika z tego jasno, że w Płocku żyje się łatwiej niż w innych, dużych miastach województwa mazowieckiego i zarabia znacznie lepiej.
Na obraz miasta wpływ mają nie tylko zatrudnieni, odbierający co miesiąc wynagrodzenie, ale także bezrobotni, których jest coraz więcej. Stopa bezrobocia w województwie mazowieckim wynosi niemal 14%. Największy wpływ na tę liczbę ma Warszawa, gdzie stopa wynosi tylko 6,3%. W powiecie płockim jest to około 23,5% bezrobotnych, w Płocku 20%, w Radomiu aż 28,2%, w Ostrołęce 23,4%, ale w Siedlcach tylko 17,3%. Dodajmy w tym miejscu, że w Gostyninie stopa bezrobocia wynosi 24,1%, a w Sierpcu - 22,8%.
Mieszkamy lepiej
Bardzo dokładne dane możemy podać na temat naszych warunków mieszkaniowych. Jest to możliwe dzięki wynikom Narodowych Spisów Powszechnych. Poprzedni był przeprowadzony w 1988 roku, a ostatni w 2002. Na podstawie wyników widać dokładnie, że mieszka nam się znacznie lepiej, wygodniej, na większej powierzchni.
W Płocku w 1988 roku było 34 558 mieszkań ze 113,128 izb, a teraz jest 42 200 mieszkań z 147 300 izbami. 14 lat temu w mieszkaniach mieszkało 117 025 osób, teraz 127 tys. W 1988 roku na 1 osobę przypadało 14,57 m kw. mieszkania, teraz 18,66 m. kw. Przeciętna powierzchnia mieszkania wynosiła 49,33 m kw, teraz 56,14 m kw.
Dawniej w jednym mieszkaniu zameldowane były 3,4 osoby, dziś tylko 3 osoby. 99,1% mieszkań jest wyposażonych w wodociąg, 95% mieszkań ma łazienkę, a 91 % mieszkających osób może się cieszyć posiadaniem ciepłej wody w kranie. Gaz sieciowy jest doprowadzony do 66,8 % mieszkań, a z gazu z butli korzysta teraz 30,8 % ludzi. Centralne ogrzewanie zbiorowe jest doprowadzone do 77,5% mieszkań, a indywidualne do 14%. Nie trzeba dodawać, że w każdej z tych kategorii wskaźniki znacznie wzrosły, co oznacza, że nasze warunki mieszkaniowe bardzo się poprawiły.
Na ponad 42 tys. mieszkań, 30,3% to mieszkania osób fizycznych, 51,9% spółdzielcze, a 14,5% należy do organów administracyjnych.
Ciekawie wygląda porównanie z dwóch spisów powszechnych dotyczących gospodarstw domowych. W 1988 roku było ich 37 889, teraz jest 48 500. Gospodarstw 1-osobowych było 5 757, jest 12 400, gospodarstw 2-osobowych było 8 080 jest 12 300, 3-osobowych było 8 425, jest 11 100. Wyraźnie spada liczba gospodarstw, w których zamieszkują cztery i więcej osób. W 1988 roku było 10 637 gospodarstw 4-osobowych, teraz jest 8 700, zaś było 4992, a jest tylko 4 tys. gospodarstw 5 i więcej osobowych.
Okazuje się, że w Płocku niemal podwoiła się ilość samodzielnych gospodarstw domowych. Wiele osób decyduje się też na robienie kariery i rezygnuje z posiadania dzieci. Najpopularniejszy jest model rodziny 3-osobowej, choć tu statystyka nie do końca wyjaśnia, czy chodzi tylko o rodziców z jednym dzieckiem.
Za mieszkania trzeba oczywiście zapłacić. Do kwietnia 2002 roku cena 1 m kw. stale rosła i wynosiła w Płocku maksymalnie 2500 zł. Potem ceny zaczęły spadać, ale trudno je porównywać, bo podawane były w zależności od miejsca oddania bloku i zakresu robót wykończeniowych. Nagle też okazało się, że te ceny można z inwestorami negocjować.
Niestety nie można odpowiedzieć jednoznacznie, ile zapłacimy za eksploatację mieszkania. Stawki bazowe są na bardzo różnym poziomie. Od 2,25 zł w Przeworsku, przez 4,43 zł w Sokołowie Podlaskim, 5,70 zł w Mrągowie, 6,28 zł w Białymstoku, 7,08 zł w Kutnie, 7,26 zł w Toruniu, 7,36 w Łodzi, 7,43 zł w Gdańsku, 7,53 zł w Płocku, do 7,95 zł we Wrocławiu, 8,22 zł w Krakowie i 9,20 zł w Piasecznie. Stawki bazowe dotyczą mieszkań w jednostkach Towarzystw Budownictwa Mieszkaniowego.
Droga woda, wiele aut
Każdy lokator mieszkania musi płacić choćby za wodę. Okazuje się, że zdecydowanie najdroższa woda jest na Śląsku. Płocczanie płacą 2,44 zł, ale w Słupsku 1 m sześc. kosztuje 1,21 zł, w Toruniu 1,54 zł, we Włocławku 1,83 zł, żeby zajrzeć do portfeli tylko naszych sąsiadów. Poniżej 2 zł za metr sześc. wody płacą między innymi mieszkańcy Białegostoku, Grudziądza, Koszalina, Łodzi, Nowego Sącza, Olsztyna, Opola, Poznania, Sopotu, Szczecina i Zielonej Góry. Nieco mniej od płocczan płacą mieszkańcy Bydgoszczy, Krakowa, Kielc, Konina, Przemyśla, Świnoujścia.
Jednym z wyznaczników naszego dobrego powodzenia jest ilość pojazdów zarejstrowanych w Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta. Jeśli w 1996 roku było zarejestrowanych 38 111 pojazdów, to na koniec 2002 roku było ich już 61 845. W 1996 roku płocczanie posiadali 32 250 samochodów osobowych, teraz niemal 45 tys. W 1998 roku zarejestrowanych było niemal 32 tys. samochodów prywatnych, a teraz jest ich niemal 43 tys.
Na 1000 mieszkańców Płocka w 1996 roku były 253 samochody osobowe, a teraz jest ich już prawie 400. Nie trzeba dodawać, że ta liczba stale, z roku na rok rośnie. Każdego roku jest więcej zarejestrowanych samochodów ciężarowych (niemal 10 tys.), autobusów (od 663 w 1996 roku do 828 w 2002), przyczep (1149 w 1998 roku, do 4752 w 2002 roku) i motorowerów (ponad 500 sztuk).
Każdego roku wzrasta także liczba abonentów telefonii przewodowej. O ile w 1990 roku na 1000 osób było 104,3 abonentów, w tym 79,4 osób prywatnych, to w 2002 roku, na te same 1000 osób było 414,9 abonentów, aż 292 osoby prywatne. W 1998 roku rozpoczął swoją działalność Petrotel, spółka z o.o., należący do grupy ORLEN. W 1999 roku zaczynał od niemal 5 tys. abonentów, tylko ponad 800 osób prywatnych, w 2002 roku było już podłączonych ponad 16 tys. abonentów, w tym więcej niż połowa to osoby prywatne.
Płocczanie mieszkają w 21 osiedlach mieszkaniowych. Najwięcej, bo niemal 14 tys. osób zamieszkuje osiedle Łukasiewicza, drugim pod względem liczby mieszkańców jest osiedle Dobrzyńska, w którym mieszka niemal 12 tys. osób. Po około 10 tys,. mieszkańców liczą osiedla: Podolszyce Północ i Skarpa. Niewiele mniej, bo w granicach 9 tys. - osiedle Wyszogrodzka. Najmniej mieszkańców liczy osiedle Pradolina Wisły - ponad 600 oraz Trzepowo i Ciechomice, gdzie zameldowanych jest po około 1000 osób.
Na ósmym miejscu
w rankingu najbogatszych
Statystyczny Płock to kraina mlekiem i miodem płynąca. Aby udowodnić tę tezę trzeba koniecznie podać ranking najbogatszych gmin w Polsce, tylko wśród miast na prawach powiatu. Na czele tego rankingu jest Sopot, gdzie najwyższe są dochody na 1 mieszkańca, wynoszące ponad 2600 zł. Na II miejscu jest Krosno z 2,5 tys. dochodem, Świętochłowice, Nowy Sącz, Słupsk i Jelenia Góra z dochodem powyżej 2200 zł na 1 mieszkańca. Płock zajmuje na tej liście VIII miejsce, tuż za Przemyślem, a dochody każdego mieszkańca wynoszą nieco mniej niż 2200 zł.
W 2003 roku Płock znalazł się także na II miejscu na liście miast powiatów grodzkich za 2002 rok. Podobne miejsce zajmował na liście 2001 roku, kiedy to wyprzedzały nasze miasto Świętochłowice. Teraz przed Płockiem są Katowice, a tuż za nim Gorzów Wielkopolski, Rybnik, Grudziądz i Sopot. W tej klasyfikacji, którą prowadzi Rzeczpospolita, oceniana jest (z ostatnich trzech lat) wielkość inwestycji na 1 mieszkańca, aktywność społeczna (frekwencja w wyborach samorządowych, liczba organizacji non profit na 1000 mieszkańców, liczba czytelników w bibliotekach) oraz zdolność przyciągania nowych mieszkańców.
Na VIII miejscu ze wskaźnikiem syntetycznym B, czyli bardzo atrakcyjny znalazł się Płock w grupie ocenianej pod względem atrakcyjności inwestycyjnej miast na prawach powiatu. Przed Płockiem jest w kolejności: Sopot, Bielsko Biała, Leszno, Gdynia,. Kalisz, Legnica i Konin. Za Płockiem znalazły się Koszalin, Skierniewice, Słupsk, Częstochowa oraz Gliwice i Włocławek. W porównaniu z poprzednim rankingiem Płock z 17 miejsca awansował na 8, a było to możliwe dzięki zwycięstwu w kategoriach: chłonność rynku i infrastruktura techniczna.
Być może nie tak do końca płocczanie wyobrażali sobie swoje miasto. Być może niektórzy uważają, że dla jego opisania należałoby wziąć pod uwagę inne dane. Bez względu jednak na to, co myślimy o Płocku, trzeba wiedzieć, że jest ono wysoko oceniane przez naukowców i badaczy rynku. A to oznacza, że nam też powinno żyć się lepiej i łatwiej.
Jola Marciniak

Fot. D. Ossowski

W artykule korzystałam z Miejskiego Zeszytu Statystycznego nr 10, wydanego przez Urząd Miasta Płocka, Wydział Urbanistyki, Architektury, Geodezji i Katastru.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości