Kolejne spotkanie z cyklu Konfrontacje historyczne w Muzeum Mazowieckim dotyczyło postaci Józefa Piłsudskiego. Zaproszeni goście: dr Bohdan Urbankowski oraz dr hab. Piotr Okulewicz rozmawiali na temat złotej i czarnej legendy Marszałka.
Spotkanie podsumowało kończącą się wystawę pamiątek pochodzących z płockich zbiorów kolekcjonerskich i zasobów instytucji kultury, zorganizowaną dla uczczenia 80. rocznicy śmierci Józefa Piłsudskiego – postaci ważnej dla Płocka. Marszałek Piłsudski odznaczył nasze miasto Krzyżem Walecznych za bohaterską obronę przed bolszewikami w roku 1920. Sam otrzymał od rajców honorowe obywatelstwo 19 kwietnia 1921 roku.
Zgromadzonych na foyer MM gości powitał dyrektor Leonard Sobieraj podkreślając, że miasto tak mocno zanurzone w historię, nie mogło zapomnieć o okrągłej rocznicy śmierci Marszałka. Po nim rozpoczęła się dyskusja pomiędzy dwoma wybitnymi znawcami biografii Józefa Piłsudskiego – dr Bohdanem Urbankowskim – filozofem, poetą, autorem sztuk teatralnych i książek, w tym niedawno wznowionego wydania monografii Józef Piłsudski. Marzyciel i strateg oraz doktorem hab. Piotrem Okulewiczem – adiunktem w Zakładzie Najnowszej Historii Polski Instytutu Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, zajmującym się historią myśli politycznej okresu międzywojennego, dziejami obozu piłsudczykowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem obozu sanacyjnego w Wielkopolsce, autorem m.in. publikacji, w tym Koncepcja „międzymorza” w myśli i praktyce politycznej obozu Józefa Piłsudskiego w latach 1918-1926.
Historyczną polemikę rozpoczął Urbankowski. – Legendy nie zawsze są osadzone w prawdzie, ale to, co mówię o Piłsudskim jest osadzone w prawdzie. W tym życiu było wszystko: i filomacka młodość, zamieszanie w spisek na cara, w którym brał udział świadomie i dostał za to 5 lat Sybiru, życie w podziemiu i romantyczna filozofia twórczości – mówił dr Urbankowski. – Piłsudski potrafił zmienić psychikę młodzieży, przekuć ją w społeczeństwo militarne. To jego największe zwycięstwo – życie wg kodeksu rycerskiego. Połączył konserwatystów, socjalistów, chłopów i chłopomanów. Wychowywał się w kulcie I Rzeczpospolitej, która była federacją wielowyznaniową. Sam marzył o federacji krajów międzymorza. Dla niego wartością nr 1 była niepodległość. Miłość też była ważna – opowiadał. – Piłsudski jest bardzo polski, pełen sprzeczności – stwierdził z kolei dr Okulewicz. – Był wielkim improwizatorem. Nigdy nie mówił wszystkiego do końca – tylko tę część, którą rozmówca powinien wiedzieć. Uważał, że nie należy stawiać kropek nad i. Z Dmowskim, swoim największym adwersarzem zgadzali się w jednej rzeczy – najważniejsza jest niepodległość. Różne były natomiast formy dojścia do niej. Dmowski mówił, że powstania przynoszą klęski Polsce, bo ta garstka ludzi nie mogła nic zdziałać. – Wielkopolanie zarzucali Piłsudskiemu, że zaniedbał ich sprawy – mówił Okulewicz.
Klasyczny konflikt
Największym zarzutem stawianym Piłsudskiemu przez potomnych jest zamach stanu. – Czy go przeprowadził? Czy wydarzenia same wymknęły mu się spod kontroli? Wystąpił wtedy jak watażka i tego nie da się usprawiedliwić – podsumował Okulewicz. – Obalił legalny rząd. Wielka chwała należy mu się za 1920 rok, ale za ten zamach majowy już nie – dodał. – Młodzi historycy Piłsudskiego nie rozumieją – zaczął dr Urbankowski. – On miał poparcie narodu, występował w ramach legalnego buntu przeciw władzy. Zanim był zamach, odbyły się rozmowy. Jednak niewątpliwie był to wielki polski dramat i lepiej, żeby go nie było. Ale nie objął prezydentury i nie rozwiązał sejmu – podkreślił. – W zamachu majowym zbuntowało się polskie rycerstwo. To klasyczny konflikt między etyką a prawem, który sięga do rokoszy, do liberum veto. Wszystko było podporządkowane niepodległości.
Goście rozmawiali również o stosunku Piłsudskiego do Ukrainy i sojuszu z Petlurą. Dr Urbankowski stwierdził, że Piłsudski miał sentyment do tego kraju. Natomiast dr Okulewicz przeciwnie – uważał, że Piłsudski nie miał żadnych sentymentów, tylko wiedział, co jest grane i gdyby nie Petlura, posłużyłby się kimś innym. – Piłsudski był świetnym politykiem i taktykiem – podkreślił. – Zmieniał teorie, jak mu się nie zgadzała z praktyką. Można zadać pytanie: co jest ważniejsze – przestrzeganie prawa czy ratowanie przed niekompetentnym państwem?
Uczestnicy dyskusji rozmawiali również o biografiach Piłsudskiego, m.in. autorstwa profesora Andrzeja Garlickiego. Nie była to pełna opowieść, bo nie napisał on nic o roku 1920, skupiając się na zamachu majowym. Odwrotnie u Włodzimierza Sulei, który zaczął od 1920 roku, od okresu który decydował o chwale i wielkości Piłsudskiego.
Po gościach głos zabrała publiczność. Marian Wilk powiedział, że dla niego Marszałek Piłsudski to postać wyjątkowa. – Występuję z formalnym wnioskiem, żeby za odwagę, za bezkompromisowość i wydawanie opinii trudnych dodać mu przymiotnik Wielki, w odróżnieniu od innych Marszałków, których Polska miała – akcentował. Daniel Ratz wspomniał z kolei o ławeczce Piłsudskiego w Druskiennikach. Ewa Antończyk pokazała zebranym niezwykłą kartę z wizerunkiem Marszałka. – Ta kartka była z moim ojcem wszędzie, nawet w Katyniu, a teraz jest w mojej rodzinie – opowiadała. – Ojciec mi zawsze powtarzał: „Ewciu, pamiętaj. Marszałka żołnierze kochali tak, że gdyby zażądał od nich, żeby oddali życie za niego, to by oddali – mówiła. – Marszałek Piłsudski obiecał garstce straceńców niepodległość i dotrzymał słowa – podsumował dr Urbankowski. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze