Reklama

Płock pamiętał o Piłsudskim

19/05/2015 12:24
Kolejne spotkanie z cyklu Konfrontacje historyczne w Muzeum Mazowieckim dotyczyło postaci Józefa Piłsudskiego. Zaproszeni goście: dr Bohdan Urbankowski oraz dr hab. Piotr Okulewicz rozmawiali na temat złotej i czarnej legendy Marszałka.
Spotkanie podsumowało kończącą się wystawę pamiątek pochodzących z płockich zbiorów kolekcjonerskich i zasobów instytucji kultury, zorganizowaną dla uczczenia 80. rocznicy śmierci Józefa Piłsudskiego – postaci ważnej dla Płocka. Marszałek Piłsudski odznaczył nasze miasto Krzyżem Walecznych za bohaterską obronę przed bolszewikami w roku 1920. Sam otrzymał od rajców honorowe obywatelstwo 19 kwietnia 1921 roku.
Zgromadzonych na foyer MM gości powitał dyrektor Leonard Sobieraj podkreślając, że miasto tak mocno zanurzone w historię, nie mogło zapomnieć o okrągłej rocznicy śmierci Marszałka. Po nim rozpoczęła się dyskusja pomiędzy dwoma wybitnymi znawcami biografii Józefa Piłsudskiego – dr Bohdanem Urbankowskim – filozofem, poetą, autorem sztuk teatralnych i książek, w tym niedawno wznowionego wydania monografii Józef Piłsudski. Marzyciel i strateg oraz doktorem hab. Piotrem Okulewiczem – adiunktem w Zakładzie Najnowszej Historii Polski Instytutu Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, zajmującym się historią myśli politycznej okresu międzywojennego, dziejami obozu piłsudczykowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem obozu sanacyjnego w Wielkopolsce, autorem m.in. publikacji, w tym Koncepcja „międzymorza” w myśli i praktyce politycznej obozu Józefa Piłsudskiego w latach 1918-1926.
Historyczną polemikę rozpoczął Urbankowski. – Legendy nie zawsze są osadzone w prawdzie, ale to, co mówię o Piłsudskim jest osadzone w prawdzie. W tym życiu było wszystko: i filomacka młodość, zamieszanie w spisek na cara, w którym brał udział świadomie i dostał za to 5 lat Sybiru, życie w podziemiu i romantyczna filozofia twórczości – mówił dr Urbankowski. – Piłsudski potrafił zmienić psychikę młodzieży, przekuć ją w społeczeństwo militarne. To jego największe zwycięstwo – życie wg kodeksu rycerskiego. Połączył konserwatystów, socjalistów, chłopów i chłopomanów. Wychowywał się w kulcie I Rzeczpospolitej, która była federacją wielowyznaniową. Sam marzył o federacji krajów międzymorza. Dla niego wartością nr 1 była niepodległość. Miłość też była ważna – opowiadał. – Piłsudski jest bardzo polski, pełen sprzeczności – stwierdził z kolei dr Okulewicz. – Był wielkim improwizatorem. Nigdy nie mówił wszystkiego do końca – tylko tę część, którą rozmówca powinien wiedzieć. Uważał, że nie należy stawiać kropek nad i. Z Dmowskim, swoim największym adwersarzem zgadzali się w jednej rzeczy – najważniejsza jest niepodległość. Różne były natomiast formy dojścia do niej. Dmowski mówił, że powstania przynoszą klęski Polsce, bo ta garstka ludzi nie mogła nic zdziałać. – Wielkopolanie zarzucali Piłsudskiemu, że zaniedbał ich sprawy – mówił Okulewicz.

Klasyczny konflikt

Największym zarzutem stawianym Piłsudskiemu przez potomnych jest zamach stanu. – Czy go przeprowadził? Czy wydarzenia same wymknęły mu się spod kontroli? Wystąpił wtedy jak watażka i tego nie da się usprawiedliwić – podsumował Okulewicz. – Obalił legalny rząd. Wielka chwała należy mu się za 1920 rok, ale za ten zamach majowy już nie – dodał. – Młodzi historycy Piłsudskiego nie rozumieją – zaczął dr Urbankowski. – On miał poparcie narodu, występował w ramach legalnego buntu przeciw władzy. Zanim był zamach, odbyły się rozmowy. Jednak niewątpliwie był to wielki polski dramat i lepiej, żeby go nie było. Ale nie objął prezydentury i nie rozwiązał sejmu – podkreślił. – W zamachu majowym zbuntowało się polskie rycerstwo. To klasyczny konflikt między etyką a prawem, który sięga do rokoszy, do liberum veto. Wszystko było podporządkowane niepodległości.
Goście rozmawiali również o stosunku Piłsudskiego do Ukrainy i sojuszu z Petlurą. Dr Urbankowski stwierdził, że Piłsudski miał sentyment do tego kraju. Natomiast dr Okulewicz przeciwnie – uważał, że Piłsudski nie miał żadnych sentymentów, tylko wiedział, co jest grane i gdyby nie Petlura, posłużyłby się kimś innym. – Piłsudski był świetnym politykiem i taktykiem – podkreślił. – Zmieniał teorie, jak mu się nie zgadzała z praktyką. Można zadać pytanie: co jest ważniejsze – przestrzeganie prawa czy ratowanie przed niekompetentnym państwem?
Uczestnicy dyskusji rozmawiali również o biografiach Piłsudskiego, m.in. autorstwa profesora Andrzeja Garlickiego. Nie była to pełna opowieść, bo nie napisał on nic o roku 1920, skupiając się na zamachu majowym. Odwrotnie u Włodzimierza Sulei, który zaczął od 1920 roku, od okresu który decydował o chwale i wielkości Piłsudskiego.
Po gościach głos zabrała publiczność. Marian Wilk powiedział, że dla niego Marszałek Piłsudski to postać wyjątkowa. – Występuję z formalnym wnioskiem, żeby za odwagę, za bezkompromisowość i wydawanie opinii trudnych dodać mu przymiotnik Wielki, w odróżnieniu od innych Marszałków, których Polska miała – akcentował. Daniel Ratz wspomniał z kolei o ławeczce Piłsudskiego w Druskiennikach. Ewa Antończyk pokazała zebranym niezwykłą kartę z wizerunkiem Marszałka. – Ta kartka była z moim ojcem wszędzie, nawet w Katyniu, a teraz jest w mojej rodzinie – opowiadała. – Ojciec mi zawsze powtarzał: „Ewciu, pamiętaj. Marszałka żołnierze kochali tak, że gdyby zażądał od nich, żeby oddali życie za niego, to by oddali – mówiła. – Marszałek Piłsudski obiecał garstce straceńców niepodległość i dotrzymał słowa – podsumował dr Urbankowski. (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości