Plan walki z inflacją, poprawy sytuacji kredytobiorców, rolników, przedstawił podczas plenerowej konferencji PSL w Płocku wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Jak mówił, to prosty plan składający się z kilku punktów. Dotyczy najważniejszych spraw związanych z funkcjonowaniem Polaków, ale także wszystkich sektorowych zagadnień, które trawią polską gospodarkę czy sferę budżetową.
Skoro jest tak dobrze..,.. to dlaczego jest tak źle? Od takich słów wicemarszałek Zgorzelski rozpoczął odbywającą się w Płocku konferencję prasową. I po kolei wymieniał, że inwestycje w Polsce są najsłabsze w całej UE, jest najwyższa od ponad 25 lat inflacja, słaba pozycja złotego, rosnące w galopującym tempie ceny i kwoty rat kredytów. A do tego ryzyko braku kadry nauczycielskiej od września, rysująca się w czarnych barwach sytuacja polskich rolników, trudności przedsiębiorców. Mamy najniższą od 75 lat liczbę urodzeń.
Nawiązując do najbardziej palących i dotykających Polaków kwestii Piotr Zgorzelski zapewniał, że jako opozycja będą starali się dawać rozwiązania, które uratują co tylko można. A właściwie już je mają. Plan PSL na niską inflację to: likwidacja podatku Belki, zerowa marża od kredytów, obligacje NBP oprocentowane 15%.
Piotr Zgorzelski odniósł się także do skutków inflacji, za którą jego zdaniem w 60% odpowiada ją czynniki wewnętrzne czyli polityka gospodarcza rządu i polityka BP. – One powinny mieć zbieżne wektory. Niestety mają rozbieżne . To swoisty ekonomiczny rozbieżny zez, który służy wynikom partii rządzącej, ale z pewnością nie służy obywatelom. Dlatego poleciłem jednemu ze swoich doradców ekonomicznych o przygotowanie opinii, z której wynika, że prezes NBP Adm Glapiński złamał Konstytucję, bo w 2020 roku wyemitował obligacje, które posłużyły na skompensowanie uzupełnienie deficytu budżetowego państwa. Nie można tego robić bo jest to naruszenie artykułu 222 Konstytucji i z tego powodu będą konsekwencje.
Druga ekspertyza, o której mówił marszałek Zgorzelski, dotyczy próby przesunięcia terminu wyborów samorządowych. – Partia rządząca chce spowodować przesunięcie. A są tylko trzy okoliczności kiedy można to zrobić: stan wyjątkowy, stan wojenny i stan klęski żywiołowej. Żaden z nich w tym przypadku nie występuje i zarówno wybory parlamentarne, jak i samorządowe powinny odbyć się w 2023 roku. I tego dotyczy druga ekspertyza, która przekazujemy mediom i opinii publicznej.
Wicemarszałek Zgorzelski nawiązał również do fuzji PKN ORLEN i Grupy LOTOS, która jak podkreślał jest wynikiem politycznych działań, a nie rachunku ekonomicznego. – Z pewnością Arabowie zrobili interes życia, z pewnością MOL, który przejmuje stacje dokupi ich jeszcze kilka. A z tyłu za nimi stoi ruski biznes, który będzie mógł wpływać zarówno na ceny, jak i możliwości ekonomiczne tych firm. Bo może się okazać, że zarówno Płock, jak i Gdańsk nie będą musiały produkować tak dużo paliw, bo będą one sprowadzane z Arabii Saudyjskiej, czy chociażby Rosji. Dlatego jako demokratyczna partia opozycji byliśmy przeciwni temu połączeniu, bo ono jest tylko zrealizowaniem politycznych marzeń – mówił podczas płockiej konferencji marszałek Piotr Zgorzelski.
Kredytowe dramaty, wrzesień bez nauczycieli...
Podczas konferencji nie zabrakło nawiązań do sytuacji związanej z trudną sytuacją na rynku gazowym i kosmicznymi cenami węgla. – Sytuacja gospodarcza i ekonomiczna w naszym kraju jest fatalna. Odczuwamy to na każdym kroku. Odczuwają to mieszkańcy powiatu płockiego. Jeśli chcą kupić podstawowe produkty jak masło, które kosztuje 10 zł, chleb, który kosztuje 3 zł mają obawy czy będą w stanie dalej funkcjonować. Do tego w wielu rozmowach zgłaszają nam ogromne problemy jeśli chodzi węgiel. Bo dopłaty po 3 tys. nie rozwiązują problemu. Dlaczego? Bo jeśli rodzina potrzebuje na ogrzanie domu w sezonie 4 – 5 ton węgla i tak zapłaci 9 - 12 tys. zł. – mówił Sylwester Ziemkiewicz, starosta powiatu płockiego.
Płocczan i mieszkańców powiatu nie omijają problemy z rosnącymi w szalonym tempie ratami kredytów, które już zdążyły wzrosnąć dwukrotnie. A wiele rodzin zastanawia się, czy to już koniec podwyżek i czy będzie ich stać na spłacanie kredytu. Tu jak mówił Sylwester Ziemkiewicz pomoc może przynieść zniesienie podatku Belki, wprowadzenie zerowej marży od kredytów, wypuszczenie obligacji NBP z oprocentowaniem 15%, i uwolnienie środków z KPO. – Ponieważ uruchomienie tych inwestycji napędzi gospodarkę – mówił Sylwester Ziemkiewicz. – Bez tych rozwiązań zwykli Polacy będą tracić – dodawał starosta płocki.
Bogdan Banaszczak, członek zarządu powiatu płockiego, dyrektor szkoły w Drobinie, mówiąc o sytuacji w oświacie dodawał, że takiego chaosu nie było od ponad 26 lat. Brakuje właściwego finansowania oświaty. Wielu nauczycieli rezygnuje z pracy. – Widzimy jak z roku na rok jest oraz mniej pieniędzy na oświatę. Trzeba dokładać. W budżecie powiatu płockiego, który prowadzi cztery placówki oświatowe w ostatnich latach to są kwoty 5 – 6 mln. zł.
O pozostawionej samej sobie polskiej wsi mówił Apolinary Gruszczyński, członek zarządu powiatu płockiego, rolnik. – Obecna sytuacja na wsi to wegetacja, to nie jest normalne funkcjonowanie. Kieruję się do konsumentów, żeby nie odbierali nas jak tych, którzy mają ciągłe roszczenia. Tak nie jest. Mówi się dużo o cenach za produkty rolne. My nie wiemy jakie ceny nam zaproponują, jak będzie np. w czasie żniw za zboża. Natomiast cena nawozów to 5 tys. za tonę mocznika, który rok temu kosztował 1400 zł. Niektórzy rolnicy jeszcze ten rok przetrwają, bo mieli zapasy nawozów, ale kolejny rok będzie tragiczny. Bo nie dość, że wysokie ceny i mają jeszcze być wyższe, to na składach nie ma nawozów. Gwarantowane mieliśmy przez rząd, że stopy procentowe nie wzrosną, a jak wzrosły – przedstawiał sytuację rolników Apolinary Gruszczyński.
W kwestii wparcia wsi i ochrony przed kryzysem oraz upadłością kolejnych gospodarstw PSL proponuje wprowadzenie kaucji dla importerów ukraińskiego zboża. Kaucja pobierana byłaby przy wjeździe ukraińskiego zboża i oddawana w momencie jego wypłynięcia. Kolejna propozycja to utworzenie korytarzy eksportowych (ukraińskie zboże powinno być szybko transportowane do portów w Rotterdamie, Hamburgu czy Bari i stamtąd powinno trafiać do państw Afryki). Piotr Zgorzelski podkreśla, że należy zapewniać wsparcie humanitarnie i militarnie Ukrainie, jednak ukraińskie zboże musi trafiać do państw potrzebujących, do państw Afryki, a nie do polskich magazynów. – W przeciwnym razie państwom północnej Afryki grozi głód, a w efekcie fala migracji do Unii Europejskiej, możliwy kryzys społeczno-ekonomiczny i upadłości kolejnych polskich gospodarstw – przedstawia propozycje planu marszałek Zgorzelski.
rad
T. Radwańska - Justyńska
Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze