Reklama

Płock - Kiedy uda się oddłużyć szpitale?

15/08/2002 11:56
Zdaniem Aleksandra Naumana, wiceministra zdrowia, z pewnością w tym roku placówki służby zdrowia nie mogą liczyć na takie decyzje. W obecnej kondycji finansowej państwa nie stać na takie rozwiązania. Jego zdaniem w tej sytuacji dyrektorzy szpitali powinni odwołać się do pomocy samorządów i organów założycielskich.Wiceminister Nauman do Płocka przyjechał na zaproszenie posłanki SLD Aleksandry Łuszczyńskiej. O sytuacji w służbie zdrowia rozmawiał z pracownikami placówek w lecznictwie otwartym i zamkniętym. Podczas spotkania w Ratuszu z przedstawicielami podstawowej opieki zdrowotnej, wiceminister Nauman, analizował na przykładzie Płocka zasadność i możliwość funkcjonowania w obecnych realiach dwóch szpitali. – Podczas wizyt w tych placówkach obserwowaliśmy, że od 1999 roku wiele się zmieniło. Dyrektorzy placówek nauczyli się liczyć, gospodarować finansami, wykonali część niezbędnych inwestycji, dzięki którym poprawił się standard poszczególnych oddziałów. Zauważalne są wszystkie pozytywne zmiany. Dyrektorzy dokonali modernizacji, ale nie są w stanie sami utrzymać całości przekształceń szpitali. Taka obserwacja pokazuje, że przekształcenia które chcemy zrobić, nie są możliwe do realizacji wyłącznie w oparciu o kontrakty dziś z kasą chorych, w przyszłości z funduszem zdrowia. Bez pomocy władzy wykonawczej, środków z budżetu nie da się dziś odnowić bazy szpitalnej w takiej skali, w jakiej chcielibyśmy to przeprowadzić. Wiceminister podkreślał, że z roku na rok rosną wydatki na leki, aparaturę medyczną. W związku z tym, w obecnej sytuacji rozwiązaniem jest jak najlepsze i jak najbardziej ekonomiczne wykorzystanie dotychczasowej bazy. – Czy w Płocku potrzebne są dwa czy jeden szpital? Jeżeli dwa, to w jaki sposób powinny funkcjonować? Sądzę, że dziś trudno odpowiedzieć na to pytanie. O tym powinni zdecydować przedstawiciele samorządów i organów założycielskich tych placówek, którzy doskonale znają bilanse szpitali - powiedział Aleksander Nauman. Jego zdaniem przy wdrażaniu zmian, nie zostanie powtórzony ten sam błąd, który popełniła ówczesna koalicja AWS – UW, wdrażając reformy kompletnie nieznane zarówno dla tych, którzy przychodzili się leczyć, jak i dla tych, którzy udzielali świadczeń. - Stąd dyskusja na temat zmian, które ministerstwo zdrowia chce w tym roku wprowadzić. To dzieje się już właściwie od października ub. roku. Zanim jednak wdrożymy zmiany staramy się dyskutować o tym ze wszystkimi zainteresowanymi. Oczywiście nie tylko z tymi, którzy mówią "tak", ale również z tymi, którzy mówią "nie". Wychodzimy z założenia, że jakikolwiek program trzeba oceniać z trzech perspektyw. Jedna to jest wiedza merytoryczna, druga realia ekonomiczne i trzecia stanowiska polityczne. Bardzo wiele zależy od sytuacji ekonomicznej kraju. Stąd, jak państwo wiedzą, bardzo mało mówiliśmy na temat propozycji stworzenia pięćdziesięciu kas chorych i podwyższenia natychmiast składki na ubezpieczenie zdrowotne do jedenastu procent - powiedział wiceminister Nauman. Podczas spotkania w Urzędzie miasta dość szeroko omawiano także trudną sytuację osób niepełnosprawnych. Podkreślano, że zmiany nie są zależne wyłącznie od ministra zdrowia, ale również ministra pracy i samorządów. Jednak od kilku lat znaczna poprawa jest najbardziej widoczna w obrębie placówek służby zdrowia. Jednak jest to kropla w morzu potrzeb. Często bowiem tylko dzięki solidarności sąsiedzkiej osoby niepełnosprawne mogą normalnie funkcjonować. W czasie dyskusji dotyczącej powołania funduszy zdrowia, wiceminister Nauman podkreślał, że należy zcentralizować system kontraktowania świadczeń. To pozwoli zahamować rozbudowywanie instytucji służących do załatwiania tego rodzaju spraw. Zdaniem Aleksandra Naumana są potrzebni natomiast ludzie do biura skarg, kontroli świadczeniobiorców i współpracy z płatnikami. rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości