Reklama

Płock gospodarzem Euro 2016?

27/02/2013 08:53
Każdy prawdziwy kibic doskonale wie, że zawody sportowe trzeba oglądać na żywo. Zasiąść na trybunach, poczuć atmosferę wydarzenia, podziwiać najlepszych zawodników i trenerów, a potem cieszyć się ze zwycięstwa. Niestety okazji, by zobaczyć najważniejsze imprezy sportowe: mistrzostwa świata, Europy czy choćby Polski, nie ma w Płocku zbyt wiele. Jednak kiedy już zawody są organizowane, głównie w Orlen Arenie, płocczanie udowadniają, że są znakomitymi kibicami. Nie tylko bowiem zapełniają trybuny do ostatniego miejsca i przygotowują wspaniałą oprawę, ale także gorąco dopingują zawodników. Trudno się w tej sytuacji dziwić, że na wieść o organizacji w Polsce Euro 2016 w piłce ręcznej rozpoczęły się starania o to, by Płock stał się jednym z miast gospodarzy imprezy.
W oficjalnej aplikacji, którą Związek Piłki Ręcznej w Polsce składał do EHF o to, by Polska została gospodarzem Euro 2016, Płock nie został przedstawiony jako jedno z miast, w którym grać będą piłkarze ręczni z Europy. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bez szans. Właśnie ruszyła kampania promocyjna „Let’s meet in Płock Euro 2016”.
Włodarze miasta i klubu, kibice i sympatycy piłki ręcznej mają nadzieję, że dzięki szeroko zakrojonej akcji, która ma szansę dotrzeć do ludzi decydujących o ostatecznych miastach gospodarzach imprezy, pokażemy, że jedna z najważniejszych europejskich imprez w tej dyscyplinie może się odbyć w Płocku.
Dlaczego w mieście, gdzie jest nowoczesna hala na ponad 5,5 tys. widzów, gdzie są kibice i wspaniałe tradycje piłki ręcznej, trzeba zabiegać o organizacje imprezy? Powód jest jeden i jak się wydaje trudny do przeskoczenia: brak czwartej trybuny dla widzów za bramką. Wymogi EHF są jednoznaczne: aby zorganizować wielką imprezę sportową, w hali muszą być cztery trybuny.
Płocka Orlen Arena została oddana do użytku w listopadzie 2010 roku. Jak udało nam się ustalić, na etapie projektowania były dyskusje o przyszły kształt obiektu. Zadawano sobie pytanie, czy hala ma być widowiskowo-sportowa czy sportowa. Stanęło na pierwszej wersji, stąd układ hali przypomina literę “U” z miejscem na scenę i widownię wokół. Odstąpiono od wersji z trybunami z czterech stron boiska. Decydenci obawiali się, czy halę uda się utrzymać, organizując tylko imprezy sportowe. Ostatecznie zadecydowano, że ma to być miejsce, gdzie odbywać się będą, obok sportowych, także imprezy kulturalne, koncerty i widowiska. Zrezygnowano więc z czwartej trybuny na rzecz miejsca na scenę.
Na pytanie, czy była to słuszna decyzja, trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Biorąc pod uwagę liczbę imprez kulturalnych, koncertów, przedstawień i widowisk, trzeba odpowiedzieć, że słuszna, biorąc pod uwagę kandydowanie Płocka na gospodarza Euro 2016 i innych imprez sportowych rangi europejskiej, niestety nie.

Płock nie spełnia wymagań

Henryk Szczepański, wiceprezes ZPRP, nie daje miastu zbyt wielu szans na znalezienie się w gronie miast gospodarzy Euro 2016. – Spotkaliśmy się z prezydentem Andrzejem Nowakowskim i przekazaliśmy wymagania, jakie ma EHF względem gospodarzy imprezy – mówi.
– Niestety hala nie spełnia podstawowego warunku: nie ma trybun z czterech stron boiska. Wiem, że w Płocku została rozpoczęta kampania promująca miasto, ale nic mi na razie nie wiadomo, że podjęto kroki, by przystosować halę do wymogów EHF. Nie ma jeszcze ostatecznego terminu, kiedy podamy listę miast organizatorów, nie przesądzamy, jakie to będą miasta. Trzeba jednak mieć świadomość, że wymogi EHF muszą być spełnione.
Kibice obserwujący tegoroczne mistrzostwa świata w Hiszpanii na pewno widzieli, że w hali, gdzie odbywał się mecz finałowy, były tylko trzy trybuny. – Owszem, ale tę imprezę organizowała światowa federacja, która ma inne regulaminy niż europejska – dodaje H. Szczepański.
– EHF ma sztywne zasady. Płocka hala nie spełnia warunków i są niewielkie szanse, by dostosować obiekt do tych wymagań, ale trzeba próbować.

Kielce bez Euro

W Płocku hala jest, ale miasto ma niewielką szansę na organizację Euro 2016. A jak wygląda sprawa w drugim największym ośrodku piłki ręcznej, w Kielcach? – Nie obiecywaliśmy Kielcom, że tam odbędą się mecze. Mówiliśmy tylko, podobnie jak w Płocku, że jeśli będzie odpowiednia hala, do rozmów wrócimy. To nie jest tak, że Związek nie chce, by w tych miastach odbyły się mecze. Jeśli tylko zostaną spełnione wymagania, obydwa miasta będą miały szansę – kończy rozmowę H. Szczepański..
W Kielcach hala nie powstanie, bo miastu brakuje pieniędzy na jej wybudowanie. Brak dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki pozbawił kibiców złudzeń. Ich obiekt miał mieścić 8 tys. widzów i mieć trybuny z czterech stron. Szanse na to, by Kielce gościły drużyny startujące w Euro 2016, są zatem minimalne, znacznie mniejsze niż Płocka. Ten nadal ma sporą szansę na znalezienie się wśród miast organizujących Euro 2016, zwłaszcza że w akcji promocyjnej miasta biorą udział prezydent Nowakowski, SPR Wisła Płock z prezesem Andrzejem Miszczyńskim, kibice i sympatycy, a także mieszkańcy mniej zainteresowani piłką ręczną.
Orędownikiem Euro 2016 w Płocku jest prezes Andrzej Miszczyński.
– Jestem za tym, by w naszej hali odbywała się ta wielka impreza, bo będzie to okazja, by pokazać, jak fantastyczną atmosferę podczas widowiska sportowego potrafią stworzyć płoccy kibice – zapewnia. – Jesteśmy przekonani, że tu zawody będą rozgrywane przy pełnych trybunach, we wspaniałej atmosferze, co będzie miało wpływ także na widowisko telewizyjne. Prezes ma nadzieję, że EHF nie będzie stanowcze przy ostatecznym wyborze miast gospodarzy, zresztą jeśli spojrzeć na mistrzostwa Europy, które odbywały się w poprzednich latach, widać, że mecze rozgrywane były na halach o niższych standardach. Poza tym przy dzisiejszych technologiach jest szansa na usunięcie tej przeszkody, czyli dobudowania czwartej trybuny. Nie ma w tym wypadku jakichś szczególnych wymagań, wystarczy skorzystać z doświadczeń innych klubów i zbudować przenośną trybunę, która zadowoli wysłanników EHF. A tych ostatnich nie trzeba będzie specjalnie przekonywać, bo ich przedstawiciele gościli na płockiej hali podczas meczu pucharowego między Wisłą a duńskim Team Tvis Holtesbro. Kto był wtedy w Orlen Arenie, ten doskonale wie, jak entuzjastycznie zachowywali się kibice. – Już nieraz udowodniliśmy i cały czas pokazujemy, że nie jesteśmy anonimowym miejscem w Europie Jesteśmy znani z tego, że potrafimy wspólnie stworzyć widowisko sportowe – mówi prezes SPR Wisła Płock.
Największym orędownikiem Euro 2016 w Orlen Arenie jest prezydent Andrzej Nowakowski, który nie mógł się pogodzić, że władze miasta nawet nie próbowały skorzystać z piłkarskiego Euro 2012, by promować Płock.
– Nie wyobrażam sobie, by popełnić taki błąd przy tej imprezie – mówi.
– Mamy ogromną szansę, by udowodnić, że goście mogą się czuć dobrze w naszym mieście. Bez względu na to, jaki będzie ostateczny wynik, czy nam się uda i Euro 2016 będzie w Płocku, czy nie, to i tak będzie sukces. Zrobimy wszystko, by pokazać, że atmosfera i emocje na trybunach towarzyszące imprezom organizowanym w Orlen Arenie są fantastyczne, a my jesteśmy perfekcyjnie przygotowani do zawodów. Hala jest nowoczesna, funkcjonalna, nie ma tylko czwartej trybuny. Ale chyba lepiej, gdy będzie ona podczas meczów zapełniona w całości, niż gdy w wielkiej hali zasiądzie na widowni kilkaset osób. W Płocku piłka ręczna jest sportem nr 1, jest wspaniały klimat, a kibice potrafią stworzyć rewelacyjną atmosferę. Teraz musimy tylko przekonać tych, którzy mają wątpliwości, że zorganizujemy tę imprezę najlepiej jak potrafimy. To na pewno będzie święto tej dyscypliny, podobnie jak to miało miejsce podczas meczu reprezentacji Polski i Holandii.

„Nie“ dla Euro przy pustych trybunach

W aplikacji Polski skierowanej do EHF Związek zaproponował, że impreza odbędzie się w: Ergo Arenie w Gdańsku, Atlas Arenie w Łodzi, Hali Stulecia we Wrocławiu, Spodku w Katowicach i hali w Krakowie Czyżynach, która ma zostać oddana do użytku w 2013 roku.
Wszystkie mogą pomieścić ponad 10 tys. widzów, ale czy mają tylu kibiców? Na pewno nie. A działacze Związku od początku starań o organizację tej imprezy byli pewni, że nie będzie sukcesu, jeśli nie będzie pełnych hal. Pełne trybuny mogą być w Płocku i trudno nie brać tego argumentu pod uwagę.
Jest mało prawdopodobne, ale niewykluczone, że EHF może zwiększyć z 16 do 24 liczbę krajów, które wezmą udział w Euro 2016. Potrzebne będą wówczas dodatkowe miejsca rozgrywania meczów. W tej sytuacji pewnie Płock miałby większe szanse na dołączenie do grona miast organizatorów. Może być też tak, że Łódź podzieli się organizacją i pewnie mniej atrakcyjne mecze mogłyby zostać rozegrane w Płocku. Atlas Arena jest obecnie największą polską halą, w której odbywa się najwięcej imprez sportowych i kulturalnych. Tylko w najbliższych miesiącach łodzianie mogą uczestniczyć w koncertach: Marka Knopflera, Justina Biebera, Iron Maiden, Erica Claptona. A w 2014 roku odbywać się tam będą najważniejsze pojedynki w mistrzostwach świata siatkarzy. Wstęp na te imprezy to spory wydatek, czy z takimi wydarzeniami może konkurować piłka ręczna, mało popularna w Łodzi dyscyplina sportu?
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski

 
Dlaczego Płock powinien być gospodarzem Euro 2016 w piłce ręcznej?

Tomasz Sibilski
Czas pokazać, że Płock jest stolicą europejskiej piłki ręcznej. Nie jestem takim stałym kibicem, nie ma mnie na wszystkich meczach, chodzę okazjonalnie, ale i tak jestem wielkim fanem i zależy mi, żeby Polska, jako organizator, wypadła bardzo dobrze. Przecież takich kibiców, jakich ma Wisła, nie ma żaden klub europejski. Właśnie dlatego taka impreza płockim kibicom należy się najbardziej.

Piotr Smuliński
Przez tyle lat chodziliśmy na mecze do Blaszak Areny i jak wiadomo, nie było żadnych dużych imprez sportowych. Teraz mamy Orlen Arenę i też nie będzie dużych imprez. To nieporozumienie. Jestem pewien, że płoccy kibice zapełnią halę podczas Euro, a o to przecież też chodzi: żeby zespoły nie grały przy pustych trybunach, jak to często na zawodach rangi międzynarodowej widzimy. Z nami na pewno smutno nie będzie. Przecież te miasta, w których ma być Euro, nie żyją piłką ręczną, a Płock żyje. Co z tego, że mają największą halę? Lepiej wziąć mniejszą halę, niż żeby duża świeciła pustkami.

Milena Szymańska
Tu nawet nie ma się nad czym zastanawiać. Żadne polskie miasto nie ma takich kibiców jak Płock, którzy kochają tę dyscyplinę sportu, kochają piłkarzy ręcznych i potrafią dopingować. Poza tym dają gwarancję, że trybuny będą pełne, bo brak nam imprez na poziomie międzynarodowym. Gospodarzami są stale te same miasta, a nie wszystkie dyscypliny cieszą się ich zainteresowaniem. Przecież bez sensu jest, by do Gdańska, Krakowa czy Wrocławia jechały tysiące płocczan, a na miejscu nic się nie działo. Jeśli Polska chce pokazać się z najlepszej strony jako organizator tak wielkiej imprezy, to powinna skorzystać z tych hal, gdzie kibice wiedzą, jak dopingować sportowców tej dyscypliny.

Robert Synowicz
Mamy piękną halę i wspaniałych kibiców, myślę więc, że Płock to odpowiednie miejsce, by przyjąć gości z Europy i pokazać, że w niedużym mieście można rozgrywać zawody na światowym poziomie.

Mariusz Wiśniewski
Pewnie to nie jest najlepszy powód dla decydentów, ale wiadomo, że mamy najlepszą drużynę w kraju, może więc w nagrodę powinniśmy mieć też Euro? Inne miasta, zwłaszcza te, o których się mówi, że tam będą rozgrywane mecze, nie są przyjazne dla piłki ręcznej.     Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości