Reklama

Płock. Felieton - Wiesław Kopeć. Porządki na scenie politycznej

Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki

Pan Stanisław Michalkiewicz wyniuchał, że za arcypraworządnych rządów obecnej demokratycznej koalicji niezawisły Sąd Okręgowy w Warszawie wykreślił z rejestru partii politycznych aż 11 takich podmiotów, a więc znowu pewna część obywateli w naszym arcyobywatelskim społeczeństwie straciła możność bycia reprezentowaną przez takie organizacje, jakie sobie upodobała. Płakać nad tym długo nie możemy, ponieważ w imieniu Rzeczypospolitej decyzję podjął niezawisły sąd (a wiadomo, jak bardzo teraz sądy są niezawisłe), który, jak nas przykładnie nauczono, mamy uważać za arcyuczciwy, szczególnie za tej słynącej z arcyuczciwości koalicji. Arcyuczciwi niezawiśli sędziowie, którzy nie mają poglądów politycznych i miłują praworządność nad życie, na pewno nie dopuściliby się jakiejkolwiek manipulacji. Tak więc w glorii praworządności, niezawisłości i arcyuczciwości niezawisły sąd rozwiązał podmioty, które, jak podają media, „nie złożyły na czas sprawozdań finansowych ze swojej działalności”, te zaś tłumaczą, że nie złożyły takich sprawozdań, ponieważ nie posiadały żadnych funduszy, z których musiałyby się tłumaczyć przed niezawisłym sądem, tym bardziej, że nie pobierały ich, wzorem innych przykładnych partii, które umiłowali sobie rodacy, z kasy państwowej. 

Ktoś zapewne powie, że sprawa dotyczy prawie nieistotnych na naszej kabaretowej scenie politycznej instytucji. Może i nieistotnych, ale w demokracji, w której wszystko jest doskonałe, nawet pojedynczy obywatele mają prawo do wyrażania poglądów i organizowania się w sposób gwarantowany przez prawo. Żeby ich jednak od razu „wykreślać” za bzdury, to Najjaśniejszy Niezawisły Sąd powinien się dobrze zastanowić, bo może się przez taki niezawisły werdykt zrodzić podejrzenie wśród niedouczonych na lekcjach wiedzy o społeczeństwie w szkole pani Barbary Nowackiej, że wykreślenie aż 11 takich „nieistotnych” podmiotów zostało celowo zaplanowane, aby większości obywateli ułatwić wybór jednej jedynej praworządnej i arcyuczciwej Partii, a nawet Koalicji, którą wszyscy będą przykładnie kochać, choćby ta wciągnęła nas w niechcianą wojnę albo zniszczyła wszystkie przykładnie funkcjonujące do niedawna przedsiębiorstwa, które dopiero teraz przeżywają jakże niespodziewane trudności. Gdy nie będzie na naszej kabaretowej scenie politycznej niepotrzebnych podmiotów, nie będzie też groźby, że ktoś zacznie dociekać, wzorem choćby pana Wojciecha Olszańskiego, niezastąpionego kamrata i przykładnego obywatela (jakże wzorowo wyeliminowanego przez niezawisły sąd), kto czerpie korzyści z tych niespodziewanych trudności.

Reklama

Zatem niezawisłe sądy wzorowo porządkują naszą scenę polityczną za panowania tej arcywzorowej Koalicji. Trwa nie tylko wykaszanie niepotrzebnych partii politycznych, trwa też wykaszanie niepotrzebnych rywali jedynego prawego, sprawiedliwego, praworządnego kandydata na prezydenta wszystkich postępowych Polaków (bo nie wszystkich w ogóle), czyli pana Rafała Trzaskowskiego, nazywanego przez złośliwych „Rafalalą” ze względu na jego wygląd i tęczowe poglądy, które znaczna część rodaków przyjmuje z nieukrywanym obrzydzeniem. Kto kocha tęczowe idee, na pewno zagłosuje na „Rafalalę” i nikt mu nie będzie w tym przeszkadzać. Dla pewności jednak w ramach wykaszania niepotrzebnych kontrkandydatów trwają usilne prace, w ramach oczywiście demokratycznych i praworządnych standardów, zmierzające do ostatecznego zdyskredytowania Szymona Hołowni, Krzysztofa Bosaka, który co prawda nie kandyduje, ale w ramach jakiejś niespodziewanej podmiany mógłby kandydować, no i oczywiście pana Karola Nawrockiego, który tak niespodziewanie objawił się i od razu w miłujących prawdę wolnych mediach został oskarżony o wszystkie modne grzechy świata z pełnieniem funkcji „alfonsa” na czele. W próbach przekonania społeczeństwa obywatelskiego, że pan Nawrocki „był alfonsem, mimo że nie był alfonsem”, celuje szczególnie jeden kanał na YouTube, w którym pracują najuczciwsi na świecie funkcjonariusze poprzedniego reżimu. A oni już na pewno wiedzą wszystko o czynach pana Nawrockiego, bo niezawisłe sądy zajęte wykreślaniem z rejestru „nieistotnych” partii na pewno nie zainteresują się dociekaniem, czy głoszone przez tych „najuczciwszych” rewelacje nie wyczerpują znamion przestępstwa.

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości