Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki
Donald Tusk w odpowiedzi na orędzie Prezydenta wygłoszone z okazji rocznicy ostatnich wyborów parlamentarnych chełpił się, że rok temu 15 października mądrzejsza część społeczeństwa odrzuciła złą władzę. Zgoda, tamta władza nie była dobra i dobrze się stało, że została odrzucona, ale odrzucenie złej władzy ma sens tylko wtedy, jeżeli zostanie zastąpiona przez dobrą władzę, a przynajmniej lepszą od złej władzy. Inna wymiana nie ma sensu. Jednak dla znacznej części społeczeństwa, wbrew tym pyszałkowatym, zarozumiałym, samochwalczym i głupkowatym propagandowym bełtom, ta podmian nie miała i nie ma większego sensu. Nie przyniosła poprawy życia, nie wydaje się, aby niosła z sobą jakiś pożytek dla Polaków. Może skorzystają na tym Niemcy (już korzystają), skorzysta Unia Europejska (będziemy się mizdrzyć do wątpliwej jakości ludzi i instytucji narzucających nam chore europejskie standardy i wysysających stąd młodych i zdolnych), skorzysta Ukraina, USA i Izrael (będziemy finansować bez opamiętania cudze wojny, dostarczać bezpłatnie broń, paliwo i w końcu świeże mięso armatnie), skorzystają migranci (których już mamy ponad miarę w kraju, a „lepsza” władza zapowiada stworzenie 49 nowych ośrodków integracyjnych dla przybyszów z innych części świata). Tego wszystkiego nie udźwignęłoby żadne normalne społeczeństwo świata. A ma to udźwignąć nasze społeczeństwo wymęczone szalejącą inflacją i wkur…ne nieustannym wysługiwaniem się rządzących obcym.
Można powiedzieć, że na horyzoncie tego procesu już widać katastrofę, jaką zgotowano społeczeństwom zachodnim (do stref „no-go” boi się wchodzić nawet uzbrojona policja europejska, nam marzy się to samo). Ale nie ma innego wyjścia, skoro „lepsza” władza wzorem „gorszej” władzy stoi na straży cudzych interesów, a my zwykli obywatele nie mamy na to nic do powiedzenia. A dlaczego w demokratycznym państwie nie mamy nic do powiedzenia? A z prostego powodu. Bo ci wszyscy pseudoposłowie, którzy powinni być reprezentantami całego społeczeństwa, nie są reprezentantami całego społeczeństwa, tylko są reprezentantami partii politycznych, które z łaski ich przygarnęły i z których łaski żyją, dlatego muszą stać na straży interesów tych partii i sił, którym służą ich partie, stąd nawet im do głowy nie przyjdzie, aby należycie sprawować kontrolę nad rządem. Nawet pewnie bidule nie wiedzą, że mają taki psi obowiązek wobec społeczeństwa, z którego powinni się rozliczyć, a jeśli się nie rozliczą, to społeczeństwo ma prawo po prostu kopnąć w tyłek darmozjadów.
Tak więc przedwcześnie i nieszczerze pan Donald Tusk chełpi się osiągnięciami „lepszej” władzy, bo ich po prostu nie ma. Południe Polski utonęło w wodzie, bo „lepsi” rządcy zapomnieli na czas opróżnić zbiorniki retencyjne, drożyzna dusi nas coraz mocniej, a „lepsi” rządcy nic z tym nie robią, deficyt budżetowy „lepsi” planują w dwa lata na poziomie ponad pół biliona złotych (to chyba rekord świata), oświata zdycha pod panowaniem „lepszej” władzy, jak zdychała pod panowaniem „gorszej”. Jak chałturzyliśmy w klasach 36-osobowych za starego układu, tak chałturzymy za nowego. W naszym mieście już od bardzo wielu lat panuje ta degrengolada. Dzięki temu latem mogą Państwo pobalować na rynku albo nad Wisłą, bo to jest przecież ważniejsze od edukacji młodego pokolenia. Tak więc nie ma nadziei, żeby cokolwiek mogło się tu poprawić. W tym kretyńskim kraju od ponad 30 lat państwo i Kościół, łeb w łeb, zaniedbują wychowanie młodego pokolenia, choć wzięły wcześniej na siebie taki obowiązek (jedni celowo utrzymują szkoły w stanie wegetatywnym, aby nie mogły wywiązać się należycie ze swych zadań, drudzy ociągają się z wychowaniem, mimo że przyjmują od państwa zapłatę za realizację tych zadań). Z dużym smutkiem więc przyjmuję do wiadomości ten buńczuczny ton pana Tuska, bo nie ma w nim żadnej nadziei na poprawę sytuacji. Dużo słów, a mało konkretów (ze 100 obiecanych konkretów ile zrealizowano?). Może być już tylko gorzej. A jak może, to najprawdopodobniej będzie.
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze