Mija druga rocznica inwazji Rosji na Ukrainę. Trudno w tych okolicznościach nie zadać sobie pytania, jak to się skończy? I kiedy… Dobrze byłoby znaleźć własną odpowiedź, ale do tego trzeba wiedzy. Zarówno fachowej, wojskowej, jak i rzetelnej informacji o tym, co się na tej Ukrainie naprawdę dzieje. Z przekazów medialnych na przykład wynika, że giną w zasadzie tylko żołnierze agresora, a u napadniętych dominują ofiary spośród ludności cywilnej. O stratach w wojsku cisza. Przepraszam, właśnie prezydent Ukrainy ogłosił, że od początku wojny poległo trzydzieści jeden tysięcy żołnierzy. A perspektywy zakończenia konfliktu w ocenie ekspertów? Przeczytałem wywiad z jednym z nich, ważnym polskim generałem, byłym dowódcą Wojsk Lądowych. Tytuł artykułu: „Ukraina tej wojny nie wygra”. Dlaczego? „Ukraina nie ma żołnierzy…Żeby wojny prowadzić, żeby wziąć od Zachodu czołgi, amunicję, wszystkie inne rzeczy, trzeba mieć armię. Ukraina jej nie ma… Kto będzie się bił za Ukrainę? Ci emeryci, którzy są w okopach?… Nie wiadomo, kiedy ta wojna się skończy? Pewnie nigdy… Natomiast skończy się „operacja specjalna”. Putin ogłosi koniec… w dniu wyborów lub tuż przed wyborami”.
I wszystko wiadomo! Wybory prezydenckie w Rosji odbędą się w dniach 15 – 17 marca bieżącego roku. Zatem do zakończenia „operacji specjalnej” pozostało mniej więcej trzy tygodnie. Co potem? Jaką nazwę otrzyma kolejna faza wojny, która skończy się „pewnie nigdy”? Skąd mój pesymizm, ironia wobec przewidywań niewątpliwie znawcy tematyki wojennej? Cóż, tytułem wyjaśnienia przytoczę wypowiedź tegoż eksperta z siódmego marca 2022 roku, dwanaście dni po rozpoczęciu „operacji specjalnej” na Ukrainie:
„Były dowódca Wojsk Lądowych uważa, że w ciągu 2-3 dni, maksymalnie 5 wojna na Ukrainie się rozstrzygnie. Rosjanie gonią resztkami sił. Pododdziały rosyjskie już prawie utraciły zdolność bojową. Ich straty są na poziomie 30-40 proc… Ekspert podkreśla, że jeśli z głębi Rosji nie napłyną nowe siły, to Rosjanie tę wojnę przegrają… Pytany o scenariusz na najbliższe dni… zauważa, że nie ma szans na to, by na Ukrainę przybyły nowe siły rosyjskie, a jeśli już, to będą to żołnierze rezerwy, czyli jednostki o wątpliwej możliwości bojowej. Strategicznie, kiedy załamało się pierwsze natarcie Rosjan, 3. dnia operacji, to już wtedy powiedziałem, że Ukraińcy tę wojnę wygrali".
Łatwiej komentować wojny, które już się zakończyły…
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze