Czy uda się pomóc ściągnąć z Egiptu płocczankę Anetę Mik z jej córeczkami 8-letnią Hannah i 5-letnią Jamilą? Cała trójka przetrzymywana jest wbrew własnej woli. Czas ucieka. W ciągu kilku najbliższych dni trzeba zebrać około 40 tys. zł. Tyle pieniędzy potrzeba, żeby uwolnić matkę z dziećmi od horroru. Ta historia śmiało mogłaby stać się filmem sensacyjnym, napisało ją jednak życie. Aneta 11 lat temu postanowiła spróbować szczęścia w Anglii. Znalazła tam pracę i męża – Egipcjanina, z którym z czasem doczekała się dwóch córeczek. Ot, wydawałoby się normalna rodzina, ale jest tu jeden haczyk. Mąż cały czas wysyłał pieniądze do Egiptu, gdzie budował dom. Aneta nie zamierzała tam wyjeżdżać. Mąż z czasem przestał o tym wspominać, nie przestał jednak działać.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze