Przez cały 2011 rok w Urzędzie Stanu Cywilnego w Płocku zarejestrowanych zostało 2775 urodzin noworodków. Do 10 grudnia 2012 roku na świat przyszły już 2773 maluchy, które przez całe swoje życie jako miejsce urodzenia będą podawać Płock. W tej liczbie jest 1150 dzieci z adresem zamieszkania w Płocku, 70 w Gostyninie, 41 w Gąbinie, a rodzice pozostałych są z mniejszych miejscowości, nie tylko z rejonu płockiego.
Od kilku lat w płockim Urzędzie Stanu Cywilnego rejestrowanych jest więcej chłopców niż dziewczynek. W 2011 roku w Płocku przyszło na świat 1443 chłopców i 1330 dziewczynek, w tym roku różnica jest jeszcze większa. Do 10 grudnia doliczyliśmy 1452 nowo narodzonych płocczan i 1317 płocczanek.
Obowiązek nadania imienia noworodkowi spoczywa na rodzicach, to oni decydują z jakim imieniem ich dzieci przejdą przez życie. Można malucha skrzywdzić, nadając mu udziwnione imię, z którego będą żartować koleżanki i koledzy, można skorzystać z przebogatej skarbnicy polskich imion i wybrać to, które podoba nam się najbardziej i uznamy, że pasuje do naszego potomka.
Na szczęście płoccy rodzice nie mają udziwnionych pomysłów. Nie chcą, by ich pociechy nosiły imię filmowych lub literackich bohaterów, dlatego nie ma wśród płocczan Batmana ani Supermana. Nebraska czy Tradycja także nie należą do najczęściej wybieranych imion. Ponadto, przy wyborze imion rodzice nie wzorują się na doświadczeniach celebrytów.
Do 10 grudnia 2012 roku najwięcej, bo aż 100 dziewczynek otrzymało imię Maja, 93 – Lena, 91 – Julia, a 81 – Zuzanna. Do listy płocczan dopisano 87 Kacprów, 84 Filipów i 78 Jakubów. W ubiegłym roku popularne było imię Adam, jednak w tym roku nie znalazło się ono wśród tych najczęściej wybieranych przez rodziców. Nie rejestrowano także Józefów, znacznie mniejszą popularnością cieszyły się także imiona: Witold, Tatiana, Tamara.
Tylko w wyjątkowych przypadkach noworodki zarejestrowane w USC w Płocku otrzymują rzadkie imiona. Chodzi o dzieci urodzone w rodzinach cudzoziemskich lub za granicą. Właśnie z takiego powodu wśród nowo narodzonych płocczan będzie dwóch Samuelów, Martin, Masha, Mehmed, Mohamed, Omar, Olzai i Zdenek.
Jak nas zapewniła Ewa Wierzbicka, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Płocku, rodzice bardzo poważnie i dojrzale podchodzą do sprawy nadania imienia swoim dzieciom. – Gdy przychodzą do Urzędu, to widać wyraźnie, że podejmowali decyzję wcześniej. Myślę, że rodzi nam się nowa tradycja, bo bardzo wielu rodziców decyduje się nadać od razu drugie imię, zwykle po babciach lub dziadkach, poprzednich pokoleniach. Dlatego w ostatnim czasie wracają do łask Heleny, Haliny, Zofie, Teresy, a dla chłopców Jan, Stanisław, Franciszek – nadawane jako drugie imie.
W Płocku rodzi się coraz więcej dzieci. Niestety wzrasta też liczba tych, którzy opuścili ten świat. W 2011 roku zmarło 1770 osób, w tym było 18 zgonów umiejscowionych. Osoba zmarła za granicą, a najbliżsi postanowili, że trzeba tu ją pochować. W dzisiejszych czasach, z powodu kosztów, rzadko sprowadzane są zwłoki w trumnie, częściej w urnach, po kremacji.
Do 10 grudnia 2012 roku zmarły już 1784 osoby, w tym było 11 umiejscowionych przypadków. Najwięcej aktów zgonów (zwykle od 16 do 25) sporządza się w poniedziałki, ale trudno się temu dziwić, bo właśnie w poniedziałek jest możliwość załatwienia formalności w przypadku zmarłych w weekend.
Na 1784 osoby aż 968 to mężczyźni, a tylko 813 kobiety. W tej liczbie 565 panów zmarło w czasie trwania związku małżeńskiego, a 196 było wdowcami Wśród kobiet najwięcej, bo 498, było wdów, a 208 pań opuściło swoją drugą połowę. Widać z tego wyraźnie, że znacznie częściej odchodzili panowie będący w związkach małżeńskich, zaś panie głównie dołączały do swoich zmarłych mężów.
Warto w tym miejscu dodać, że kobiety statystycznie żyją dłużej od mężczyzn. W 2012 roku swoje setne urodziny obchodziło 11 osób zapisanych w rejestrach płockiego Urzędu Stanu Cywilnego. Wśród nich były tylko kobiety. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze