„Zbieraj – nie niszcz – wspieraj – przekaż” – to słowa-klucze, które są na ulotce promującej akcję zbierania makulatury na misje w Mongolii. To inicjatywa jednego z księży płockiej Stanisławówki. Jej cel to pomoc pochodzącemu z Płocka misjonarzowi, który pracuje z dziećmi ulicy w Mongolii. Nikt nikogo nie zmusza do zbierania makulatury, nie obiecuje nagród, a mimo to płocczanie, z potrzeby serca, co miesiąc dostarczają do Stanisławówki 5–6 ton makulatury. I chociaż „w pieniądzach” kwota nie jest oszałamiająca, bo to ok. 1,5 tys. zł, to każda złotówka ma znaczenie dla misjonarza z Płocka, który w dalekiej Azji próbuje ratować dzieci, zabierając je np. z kanałów ciepłowniczych i tworząc przynajmniej namiastkę domu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze