Na wystawie w Domu Kultury w Gostyninie panuje demokracja: swoje prace prezentują pospołu twórcy profesjonalni i nieprofesjonalni. Wspólnie na przełomie lat 2005 i 2006 malowali jesień na Mazowszu. Nosząca tytuł „Barwy jesieni” wystawa, jest więc niejednolita artystycznie, a przez to różnorodna stylistycznie i technicznie. Eleonora Baranowska, Ewa Gieras, Zdzisław Jaszczak, Wiktor Kaźmierski, Krzysztof Koper, Anna Łuczyńska, Anna Michalak, Barbara Ogłodzińska, Zenobia Ogrodzińska, Andrzej Szpejnowski, Paweł Tencer, Ewa Włodarczyk, Teresa Wojno, Zbigniew Ligocki. Te nazwiska gostynianom mówią wiele. Są członkami bądź sympatykami Gostynińskiego Towarzystwa Popierania Twórczości Plastycznej. W schyłku roku 2005 i na początku roku 2006 wzięli udział w plenerze na Mazowszu: – Ten plener był wyzwaniem zarówno dla twórców profesjonalnych, jak i nieprofesjonalnych. Jego tematem były mazowieckie plenery jesieni – uważa Paweł Tencer, prezes GTPTW. – Atutem tej wystawy jest to, że można na niej znaleźć zarówno profesjonalne, bywa że postimpresjonistyczne odwzorowanie rzeczywistości, jak i widoki chętnie oglądane przez tradycjonalistów. Chodziło nam o to, aby skonfrontować ze sobą różne widzenia rzeczywistości, żeby tę rzeczywistość ze sobą zderzyć, pokazać jej różne wizje. Odbiorca sztuki nie chce się przecież przyzwyczajać do jednego schematu. Krzysztof Koper, wiceprezes GTPTP, a na co dzień instruktor w Domu Kultury, dodaje, że gdy zwykły zjadacz chleba słyszy o wystawie malarskiej, zazwyczaj ma obawy, że jej nie zrozumie. Tymczasem na „Barwach jesieni” można zobaczyć także prace ujęte klasycznie, tradycjonalistycznie. Dodatkowo wzbogacają je rzeźby z drewna autorstwa Wiktora Kaźmierskiego. Oglądając tę wystawę trudno pokusić się o jej ocenę. Choćby ze względu na różnorodność prezentowanych obrazów, ich technik i stylów. Gostynianie i mieszkańcy regionu mogą zrobić to osobiście, ponieważ wystawa jest wciąż czynna w Domu Kultury. Osobiście zdążyło się już o tym przekonać wielu uczniów gostynińskich szkół, przyprowadzanych tu przez nauczycieli sztuki. Tu można było im zagwarantować rzecz najważniejszą: że oglądając prace na odpowiednio wysokim poziomie nie wypaczą sobie gustu artystycznego, a w przyszłości być może nie staną się wielbicielami kiczu. Podobne wystawy w gostynińskim DK mają już swoją kilkunastoletnią historię. Zazwyczaj są one współorganizowane przez Urząd Miasta Gostynina, który chętnie wspiera finansowo inicjatywy swoich artystów. Tak stało się i tym razem, gdy wernisaż otworzył burmistrz Gostynina Włodzimierz Śniecikowski. Część prac przejdzie na rzecz Urzędu Miasta Gostynina. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze