Reklama

Piotr Zgorzelski nowym starostą

07/07/2010 08:55
Po tym jak dotychczasowy starosta powiatu płockiego Michał Boszko został senatorem, radni musieli wybrać nowego przewodniczącego zarządu i szefa starostwa. Przeprowadzone podczas wtorkowej sesji wybory wyłoniły zwycięzcę - został nim Piotr Zgorzelski z PSL.
Michał Boszko, kiedy został senatorem, zrezygnował z pełnienia funkcji radnego i starosty płockiego. Podziękował zarządowi i radnym za 12 lat wspólnej pracy na rzecz powiatu. – Udało nam się wybudować wiele kilometrów dróg, odnieść sukcesy w sprawach ekologii, oświaty oraz pomocy społecznej. Z żalem was opuszczam i przenoszę się do Senatu, ale tam również będę starał się wspomagać płocki samorząd. Życzę wam, abyście podchodzili do wszystkich spraw z taką wysoką kulturą, jak to bywało dotychczas - mówił ze wzruszeniem były już starosta. O sukcesach Michała Boszki jako starosty dziesięciolecia wspominał również przewodniczący rady Powiatu Adam Sierocki.
Radny Bogusław Jankowski na stanowisko starosty powiatu płockiego, w imieniu klubów Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zgłosił Piotra Zgorzelskiego. Przy okazji wspomniał o jego pracy w oświacie i samorządzie. Podkreślił, że ma 47 lat, jest absolwentem Wydziału Historycznego na Uniwersytecie Łódzkim, ekonomii na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz integracji europejskiej w płockim „Włodkowicu” i nadal studiuje na kierunku menedżer publiczny na Uniwersytecie Warszawskim. Radny Jankowski przypomniał również, że Zgorzelski pracował jako nauczyciel i dyrektor w Leszczynie Szlacheckim. Przez dwie kadencje był radnym gminy Bielsk, a obecnie zasiada w zarządzie powiatu płockiego, a jednocześnie pełni funkcję dyrektora płockiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego i prezesa zarządu powiatowego PSL w Płocku.
Opozycyjny klub Prawa i Sprawiedliwości na kandydata zaproponował swojego przewodniczącego Daniela Zaborowskiego, 46-letniego absolwenta technikum ogrodniczego, rolnika zajmującego się produkcją warzyw i kwiatów w 10-hektarowym gospodarstwie. Radny Maciej Jabłoński przedstawił kandydata jako doświadczonego samorządowca, zarówno na poziomie gminy, powiatu i województwa.
Radni koalicji, jak i opozycji spodziewali się, że wybory na starostę będą jedynie formalnością. Koalicja PSL i SLD ma w sumie 12 radnych, właśnie tyle, ile potrzeba do wygranej. Sprawa się jednak nieco skomplikowała. Piotr Zgorzelski w pierwszym tajnym głosowaniu nie dostał spodziewanych 12 głosów. Okazało się, że jeden z radnych nie zakreślił na karcie do głosowania żadnego z kandydatów. Taki głos był ważny, ale nie przesądzał o zwycięstwie żadnego z kandydatów. Atmosfera w koalicji zaczęła być nerwowa. Radni PSL i SLD udali się na naradę. Głosowanie zaczęło się od nowa. Istniało realne zagrożenie, że w sytuacji gdyby ponownie żaden z kandydatów nie osiągnął wyniku 12 głosów, w trzeciej turze nie mógłby wystartować ani Zgorzelski, ani Zaborowski. Na szczęście dla koalicji tak się nie stało i Piotr Zgorzelski został nowym starostą.
– Jestem samorządowcem od 20 lat i mam własną wizję funkcjonowania samorządu powiatowego, ale w tym momencie nie będę jej przedstawiał, bo niewiele można zdziałać w ciągu czterech miesięcy. Wykonując tę funkcję, będę chciał doprowadzić do końca kadencji naszą wspólnotę powiatową i skupić się na pomocy ludziom poszkodowanym w powodzi - mówił Piotr Zgorzelski.
Nowy starosta na stanowisko swojego zastępcy zaproponował dotychczasowego wicestarostę Jana Ciastka. Niewielkie zmiany zaszły również w zarządzie powiatu. Swoje stanowiska zachowali Lech Dąbrowski i Tomasz Duda, a na miejsce Michała Boszki wybrano Adama Bartosiaka z SLD, który uważany jest za największego specjalistę od powodzi w powiecie.
Po wyborach opozycja zagłosowała przeciwko uchwale, która ustalała miesięczne wynagrodzenie dla nowego starosty w postaci wynagrodzenia podstawowego w kwocie 6 tys. zł brutto, dodatku funkcyjnego w kwocie 2100 zł, 40-procentowego dodatku specjalnego oraz 20-procentowego dodatku za wysługę lat. – Według przepisów dodatek specjalny może wynosić od 0 do 40 proc. Starosta Boszko był zasłużonym samorządowcem, dlatego taki dodatek otrzymywał, a jakimi wynikami może poszczycić się nowy starosta? Człowiek na początku pracy nie powinien dostawać maksymalnego dodatku, bo nie będzie miał motywacji do pracy - podkreślał radny Maciej Jabłoński.
Ostatecznie koalicja uwag opozycji nie wzięła pod uwagę i przegłosowała dla nowego starosty maksymalne wynagrodzenie, w sumie 12.540 zł brutto.
Marcin Śmigielski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości