Skromna 4-osobowa ekipa MUKS Płock wystartowała w Spale w halowych mistrzostwach Polski juniorów i juniorów młodszych w lekkiej atletyce. Najlepszy wynik uzyskał Piotr Różycki, który został srebrnym medalistą w biegu na 600 m (1:22.48).
Pierwszego dnia zawodnicy walczyli w eliminacjach. Do finału biegu na 600 m juniorów młodszych awansował Piotr Różycki, który w trzeciej serii uzyskał szósty wynik eliminacji, poprawiając swój rekord życiowy 1:23.56.
– Piotrek popełnił masę błędów. To był chyba najgorszy bieg w jego wykonaniu jaki pamiętam. Co prawda nie do końca z jego winy, ale w tym biegu nic się nie układało. Przepychanki na starcie, które mógł przypłacić upadkiem, a potem szalona pogoń za czołówką i niepotrzebne od razu wyjście na prowadzenie. Do tego dodać trzeba bardzo trudną po tym wszystkim końcówkę, gdzie po prostu zabrakło mu sił. Ale on wiedział co może zyskać i to jego waleczność dała mu awans do finału. Uzyskał szósty wynik eliminacji i poprawił – przy tak „wariackim” biegu – swój dotychczasowy rekord życiowy o 0.33 sek. Kosztowało go to dużo sił, a awans do finału, patrząc z perspektywy czasu, był trudniejszy niż późniejsze zdobycie medalu – podsumował bieg eliminacyjny trener Piotrka – Piotr Mieszkowski.
Pierwszego dnia zawodów rekord życiowy w biegu na 400 m ustanowiła juniorka Katarzyna Kochanowska, która na pokonanie dwóch okrążeń potrzebowała 1:00.09. Mimo że wynik z ubiegłego roku poprawiła o blisko 2 sekundy, dało to jej dopiero X pozycję – niestety, niepremiowaną udziałem w niedzielnych finałach.
W finale B sprintu na 60 m juniorów wystartował Adam Lewandowski. Wyrównał w eliminacjach swój rekord życiowy (7.12), a w finale pobiegł 7.14 i ostatecznie zajął 13 lokatę.
Debiutant Gabriel Mikołajewski wybiegał 29. czas eliminacji w biegu na 300 m juniorów młodszych (38.35), co oznacza, że marzenia o finale musi odłożyć do przyszłego roku.
Niedzielny finał z udziałem Piotrka Różyckiego miał zupełnie inny przebieg niż start w eliminacjach. Zwłaszcza dla Piotrka. – W moim przekonaniu sprawa medalu była otwarta. Piotrek wyciągnął wnioski z eliminacji i biegł bardzo uważnie, starał się unikać niepotrzebnych przepychanek. Było trochę luźniej, biegło już tylko 6 zawodników. Początek biegu wydawał się spokojny i szybki, ale jak się okazało, już na drugim okrążeniu było nerwowo – potknięcia, zmiany rytmu, lekkie odepchnięcia. Generalnie tłok, przy bardzo szybkim tempie biegu – opisuje start swojego podopiecznej trener Mieszkowski.
Jak się okazało, bieg miał dramatyczny przebieg do końca, a przede wszystkim na ostatnich 80 metrach. Na szczęście nie dla Piotrka. Przy wyjściu na ostatnią prostą Krystian Kwiatkowski z LUKS Orkan Września zaliczył wywrotkę i nie dobiegł do mety. Piotrek wychodząc na ostatnią prostą, rozegrał końcówkę po mistrzowsku. Zszedł na zewnętrzny trzeci tor i zaczął finiszować. Na ostatnich metrach przed metą kolizję miało dwóch kolejnych zawodników, z których jeden upadł tuż przed metą. Piotrek był na tyle z boku zamieszania, że bezpiecznie ukończył bieg na II pozycji z nowym rewelacyjnym rekordem życiowym – 1:22.48.
– To bardzo duży sukces dla samego zawodnika, a tym samym i sukces klubu – podsumował występ biegacza prezes Jacek Koziński. – Na ten 28 medal zdobyty przez zawodnika MUKS Płock czekaliśmy cztery lata. Tytuł wicemistrza Polski jest tym bardziej cenny, że za jego zdobyciem stoi bardzo dobry wynik, który w tej chwili jest 6. wynikiem na świecie w kategorii juniora młodszego w tym roku wg portalu all-athletics. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze