Reklama

Piotr Różycki wicemistrzem Polski

23/02/2016 09:35
Skromna 4-osobowa ekipa MUKS Płock wystartowała w Spale w halowych mistrzostwach Polski juniorów i juniorów młodszych w lekkiej atletyce. Najlepszy wynik uzyskał Piotr Różycki, który został srebrnym medalistą w biegu na 600 m (1:22.48).
Pierwszego dnia zawodnicy walczyli w eliminacjach. Do finału biegu na 600 m juniorów młodszych awansował Piotr Różycki, który w trzeciej serii uzyskał szósty wynik eliminacji, poprawiając swój rekord życiowy 1:23.56.
– Piotrek popełnił masę błędów. To był chyba najgorszy bieg w jego wykonaniu jaki pamiętam. Co prawda nie do końca z jego winy, ale w tym biegu nic się nie układało. Przepychanki na starcie, które mógł przypłacić upadkiem, a potem szalona pogoń za czołówką i niepotrzebne od razu wyjście na prowadzenie. Do tego dodać trzeba bardzo trudną po tym wszystkim końcówkę, gdzie po prostu zabrakło mu sił. Ale on wiedział co może zyskać i to jego waleczność dała mu awans do finału. Uzyskał szósty wynik eliminacji i poprawił – przy tak „wariackim” biegu – swój dotychczasowy rekord życiowy o 0.33 sek. Kosztowało go to dużo sił, a awans do finału, patrząc z perspektywy czasu, był trudniejszy niż późniejsze zdobycie medalu – podsumował bieg eliminacyjny trener Piotrka – Piotr Mieszkowski.
Pierwszego dnia zawodów rekord życiowy w biegu na 400 m ustanowiła juniorka Katarzyna Kochanowska, która na pokonanie dwóch okrążeń potrzebowała 1:00.09. Mimo że wynik z ubiegłego roku poprawiła o blisko 2 sekundy, dało to jej dopiero X pozycję – niestety, niepremiowaną udziałem w niedzielnych finałach.
W finale B sprintu na 60 m juniorów wystartował Adam Lewandowski. Wyrównał w eliminacjach swój rekord życiowy (7.12), a w finale pobiegł 7.14 i ostatecznie zajął 13 lokatę.
Debiutant Gabriel Mikołajewski wybiegał 29. czas eliminacji w biegu na 300 m juniorów młodszych (38.35), co oznacza, że marzenia o finale musi odłożyć do przyszłego roku.
Niedzielny finał z udziałem Piotrka Różyckiego miał zupełnie inny przebieg niż start w eliminacjach. Zwłaszcza dla Piotrka. – W moim przekonaniu sprawa medalu była otwarta. Piotrek wyciągnął wnioski z eliminacji i biegł bardzo uważnie, starał się unikać niepotrzebnych przepychanek. Było trochę luźniej, biegło już tylko 6 zawodników. Początek biegu wydawał się spokojny i szybki, ale jak się okazało, już na drugim okrążeniu było nerwowo – potknięcia, zmiany rytmu, lekkie odepchnięcia. Generalnie tłok, przy bardzo szybkim tempie biegu – opisuje start swojego podopiecznej trener Mieszkowski.
Jak się okazało, bieg miał dramatyczny przebieg do końca, a przede wszystkim na ostatnich 80 metrach. Na szczęście nie dla Piotrka. Przy wyjściu na ostatnią prostą Krystian Kwiatkowski z LUKS Orkan Września zaliczył wywrotkę i nie dobiegł do mety. Piotrek wychodząc na ostatnią prostą, rozegrał końcówkę po mistrzowsku. Zszedł na zewnętrzny trzeci tor i zaczął finiszować. Na ostatnich metrach przed metą kolizję miało dwóch kolejnych zawodników, z których jeden upadł tuż przed metą. Piotrek był na tyle z boku zamieszania, że bezpiecznie ukończył bieg na II pozycji z nowym rewelacyjnym rekordem życiowym – 1:22.48.
– To bardzo duży sukces dla samego zawodnika, a tym samym i sukces klubu – podsumował występ biegacza prezes Jacek Koziński. – Na ten 28 medal zdobyty przez zawodnika MUKS Płock czekaliśmy cztery lata. Tytuł wicemistrza Polski jest tym bardziej cenny, że za jego zdobyciem stoi bardzo dobry wynik, który w tej chwili jest 6. wynikiem na świecie w kategorii juniora młodszego w tym roku wg portalu all-athletics. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości