Na piątek, 19 kwietnia, zapowiedziane jest kolejne spotkanie i rozmowy pomiędzy dyrekcją likwidowanego w Płocku Levi'sa i zwalnianych 650 pracowników. W trwających negocjacjach jest duży postęp i zmierzają one w kierunku porozumienia.
Taki wariant trwających negocjacji zakłada w rozmowie z naszą redakcją Andrzej Burnat, przewodniczący Zarządu Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność".
– Wszystko wskazuje na to, że podczas piątkowego spotkania (19 kwietnia), które zaplanowane jest na godzinę 10.00. uda się zawrzeć porozumienie – poinformował Andrzej Burnat.
Jednocześnie przewodniczący zaznacza, że jeśli dyrekcja zakładu nie wywiąże się z przyjętych wspólnie ustaleń dotyczących wysokości odpraw dla zwalnianych pracowników, to temat zawieszonej pikiety będzie ponownie rozważany.
Jak informuje Stanisław Szkopek, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność" w związku z tym zaplanowana na czwartek, 18 kwietnia, pikieta przed płocką fabryką Levi'sa została zawieszona.
Na razie przedstawiciele „Solidarności” nie ujawniają szczegółów dotyczących negocjacji płacowych i zaproponowanych odpraw dla 650 zwalnianych pracowników płockiego zakładu. Ale jak słyszymy udało się wynegocjować warunki oferujące więcej niż przedstawiono w pierwotnej propozycji.
Przypomnijmy, że wstępnie planowana na czwartek, 18 kwietnia pikieta, była odpowiedzią pracowników i związkowców na stanowisko dyrekcji zakładu w kwestii wysokości odpraw. Jeszcze w ubiegłym tygodniu pracownicy mówili, że zaproponowane warunki nie są do przyjęcia.
– Znów zaproponowano nam upokarzająco niskie wskaźniki do obliczania należnych odpraw – mówili wówczas o swojej sytuacji zwalniani pracownicy i reprezentujący ich związkowcy.
Związkowcy przypominali, że wcześniej otrzymali zapowiedzi, iż wsparcie pracowników w tak trudnej sytuacji jest dla firmy priorytetem. A ponadto otrzymali ustne i pisemne zapewnienia, o wypłacie ponadstandardowych pakietów pieniężnych. Co jak tłumaczyli pracownicy, należy rozumieć jako wypłatę dodatkowych odpraw finansowych na rzecz pracowników.
Przypomnijmy, że zgodnie z przedstawioną przez firmę Levi Strauss & Co., 3 kwietnia br. informacją, w połowie czerwca zakończy się produkcja w płockim zakładzie. Decyzja o zamknięciu działającej w Płocku od ponad 30 lat firmy oznacza utratę pracy dla 650 osób. W przesłanym komunikacje firma poinformowała, że ta trudna decyzja została podjęta w związku z coraz bardziej wymagającą sytuacją na rynku pracy, stale rosnącymi kosztami produkcji i dynamiczną ewolucją wymagań rynkowych. W tym samym czasie informacja dotarła do władz miasta. W dniach 8 i 9 kwietnia w płockim Ratuszu odbyły się spotkania prezydenta Andrzeja Nowakowskiego z pracownikami likwidowanego zakładu.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jako pracownik, nic nie wiem o żadnym porozumieniu. Dyrektor przedstawił swoją propozycję i tyle. Kto zadecydował, że jest ona odpowiednia? Czemu pracownicy nie są o niczym informowani? Pikieta została odwołana, bo dyrektor bojąc się rozgłosu, poprosił o to, żeby jej nie było, a przedstawiciele związków się zgodzili, mimo, że dyrektor na poprzednim spotkaniu był bardzo chamski i wręcz śmiał się z nich. Żenada
Zenada powiadasz .....jak wszystko co amrykanskie
Jako pracownik, nic nie wiem o żadnym porozumieniu. Dyrektor przedstawił swoją propozycję i tyle. Kto zadecydował, że jest ona odpowiednia? Czemu pracownicy nie są o niczym informowani? Pikieta została odwołana, bo dyrektor bojąc się rozgłosu, poprosił o to, żeby jej nie było, a przedstawiciele związków się zgodzili, mimo, że dyrektor na poprzednim spotkaniu był bardzo chamski i wręcz śmiał się z nich. Żenada
Zenada powiadasz .....jak wszystko co amrykanskie