Reklama

Pierwsze zwycięstwo

03/04/2014 08:56
Bardzo dobrze rozpoczęli rozgrywki I ligi płoccy futboliści amerykańscy, który w inaugurującym rozgrywki spotkaniu wygrali z rywalami z Krakowa.
Już w pierwszej kwarcie amerykański rozgrywający Mustangów Spencer Wood błysnął długą akcją biegową i płocczanie prowadzili 6:0. Nie udało im się dołożyć jednego punktu po przyłożeniu, gdyż Maciej Kaczor nie kopnął wystarczająco precyzyjnie.
Gospodarze poszli za ciosem i na początku drugiej kwarty zwiększyli swoje prowadzenie o kolejne 6 punktów, gdy ładnym biegiem popisał się running back Łukasz Pietrzak. Niedługo później znakomitą akcję obronną zaprezentował płocczanin Gabriel Dunajewski. Po jego 80-jardowej akcji powrotnej po przechwycie gospodarze mieli już trzy przyłożenia przewagi nad krakowianami.
Goście nie mogli zbyt wiele pokazać w tym meczu. W I połowie uzyskali raptem dwie pierwsze próby. Na ich szczęście skuteczny okazał się zryw przed przerwą. Precyzyjne podanie rozgrywającego Michała Dybowicza wykorzystał Daniel Gurbiela, co zmniejszyło różnicę punktową między krakowianami a płocczanami. Schodząc do szatni, Mustangi prowadziły 18:6.
Ale znów początek II połowy należał do gospodarzy. Najlepszy gracz na boisku, fullback Marek Kamiński zadał ostateczny cios, gdy po 25-jardowym rajdzie z piłką zameldował się w polu punktowym rywali. Mustangi próbowały podwyższyć wynik za dwa punkty, ale próba była nieudana. Zawodnicy Kings zdołali odpowiedzieć w IV kwarcie przyłożeniem Dybowicza po akcji biegowej, ale to było tego dnia za mało na dobrze dysponowane Mustangi. Mecz zakończył się zwycięstwem płocczan 24:14.
– Po ostatnim meczu zeszłego sezonu, który przegraliśmy 0:44 z Kraków Kings, chyba nikt na nas dzisiaj nie stawiał. Świetnie przepracowaliśmy przerwę między sezonami. Zmieniliśmy też styl w ataku. Teraz jesteśmy w nim wielowymiarowi. Już nie tylko same warunki fizyczne świadczą o naszej sile. Dzisiejsze zwycięstwo pokazało, że jesteśmy zespołem, który ma uzasadnione aspiracje play-offowe. W naszej grupie w roli faworytów stawiano Lowlanders Białystok i Kraków Kings. Teraz naszym celem jest przynajmniej awans do półfinału, a przede wszystkim pokazanie w kolejnych meczach, że dzisiejszy rezultat nie był przypadkiem – skomentował Łukasz Pietrzak, running back Mustangs Płock.
Na słowa uznania zasługuje cała formacja obronna Mustangów, w której praktycznie nie było żadnego słabego ogniwa. W ataku prym wiódł Marek Kamiński. Kiedyś występował w linii defensywnej, w tym sezonie przeniósł się do ataku na pozycję fullbacka. W zawodach skutecznie przebijał się przez formację defensywną krakowian. Nieźle zagrał Amerykanin Spencer Wood. Tym razem warunki pogodowe pozwoliły mu pokazać swoje umiejętności w grze podaniowej.
Kolejny mecz Mustangs rozegrają 6 kwietnia w Lublinie. Rywalami płocczan będą Tytani.     Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości