Modzie na zdrowy styl życia poddają się wszyscy. Szukamy nie tylko zdrowej żywności, ale poszukujemy też lepszej wody, żeby nie „truć się” kranówką. Z tego powodu, kilka lat temu, warszawskie ujęcia wody oligoceńskiej przeżywały prawdziwe oblężenie. Niedawno podobne pojawiło się w Płocku. Płocczanie początkowo z rzadka z niego korzystali. Obecnie chętnych jest jakby więcej. Przy okazji rosną też wątpliwości. Do naszej redakcji dzwonią czytelnicy z pytaniami, czy ta woda nadaje się do bezpośredniego spożycia? Czy pojawiający się żółty odcień nie jest złym objawem?
Jak informuje tabliczka przy studni, dostęp do ujęcia wody zafundowało mieszkańcom stowarzyszenie Macierz Płocka oraz szef hotelu „Płock”. Fundatorzy stwierdzili, że wszystkie informacje na temat wody oligoceńskiej chętni mogą znaleźć w recepcji hotelu. Poza tym w stowarzyszeniu nie mogliśmy się dowiedzieć nic ponad to, że studnia podłączona została do odkrytego przy ul. Jachowicza źródła. Poszliśmy więc dalej, szukając informacji u nieco innych źródeł.
Romuald Ostrowski dyrektor Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Płocku powiedział, że ujęcie wody oligoceńskiej było badane w listopadzie ubiegłego roku.
– Tylko raz pobraliśmy próbki z tego ujęcia na zlecenie osoby prywatnej. Wyniki mieściły się w granicach normy. Nie są to jednak żadne rewelacje – tłumaczy szef Sanepidu.
Woda przebadana została pod kątem bakteriologicznym oraz zawartości żelaza, czy manganu. Jej barwa faktycznie może ulegać zmianie. Wszystko zależy od czasu. Im dłużej stoi, tym większe zachodzą zmiany. Można ją pić, choć lepiej żeby była wcześniej przegotowana.
Warto w tym miejscu też wytłumaczyć, czym jest woda oligoceńska?
Swoją nazwę zawdzięcza pochodzeniu geologicznemu. Jest to woda artezyjska, mieszcząca się między dwiema warstwami skał. Czerpana jest ze studni oligoceńskich. W Polsce woda oligoceńska występuje w niecce mazowieckiej, gdzie największe znaczenie gospodarcze mają wody występujące w średnio- i gruboziarnistych piaskach glaukonitowych oligocenu, na głębokości ponad 200 m.
Taką wodę należy wypić w ciągu 24 godzin. Przegotowaną, w czystych, najlepiej szklanych butelkach można przechowywać dłużej.
Z kolei woda wodociągowa, popularna „kranówka” pochodzi z wód gruntowych lub powierzchniowych. Żeby była przydatna do spożycia, przedsiębiorstwo wodociągowe oczyszcza ją przez chlorowanie i filtrowanie.
W tym momencie każdy musi sam zdecydować, którą z nich lepiej pić.
BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze