Wiedeński karnawał na przełomie lat 1814–1815 był wyjątkowo obfitujący w wizyty obcokrajowców. W tym czasie w stolicy Austrii przebywało około 100 tysięcy cudzoziemców, co wiązało się z odbywającym się tam największym w dziejach ludzkości kongresem międzynarodowym. Jego celem było przywrócenie przedrewolucyjnego porządku w ponapoleońskiej Europie. Przybyli na kongres europejscy władcy chcieli poprzez swoje decyzje stworzyć podstawy trwałego pokoju na kontynencie. Miała temu sprzyjać zasada równowagi sił, wedle której żadne z mocarstw nie powinno osiągnąć znaczącej przewagi nad pozostałymi. Historia dowiodła, że to postanowienie kongresu nie zostało uszanowane, w przeciwieństwie do obowiązującego do dzisiaj zapisu o wieczystej neutralności Szwajcarii. Gospodarzy na kongresie reprezentował książę Klemens von Metternich, zwolennik tradycjonalizmu, konserwatyzmu, równowagi sił w Europie oraz zwalczania ruchów rewolucyjnych. Ten polityczny konserwatysta w swoim prywatnym życiu nie był już tak niepostępowy. Na kongresie czas swój dzielił między dwie księżne: Skowrońską (być może miała nawet polską krew) i Żagańską. Księżna Bagration Katarzyna Pawłowna Skowrońska, wdowa po rosyjskim generale, która dzięki głęboko wydekoltowanym sukniom wieczorowym zyskała przydomek „pięknego nagiego anioła”, znała Metternicha już od 13 lat. Znajomość ta była bardzo bliska, gdyż zaowocowała dwiema córkami. Natomiast niemiecka Księżna Wilhelmina Żagańska podobno dopiero na kongresie miała zgodzić się przyjąć względy austriackiego księcia, który w listach do niej pisał: „kocham Panią sto razy bardziej niż swoje życie. Jeśli żyję, jeśli będę żył, to tylko dla Pani”. Choć dostrzegał też jej słabą naturę, uważając, że grzeszy siedem razy dziennie. Obie panie zostały ulokowane podczas kongresu w jednym pałacu. Salon Księżnej Wilhelminy zwano wówczas „austriacką kwaterą główną”, a księżnej Katarzyny „rosyjską kwaterą główną” (gdyż przy okazji księżna donosiła carowi Aleksandrowi I). W sytuacji gdy dwie kochanki zamieszkiwały jeden budynek, książę Metternich mógł pozwolić sobie na lekką kuchnię bez obaw, że narazi się na utratę sił. Stąd istnieje prawdopodobieństwo, że spożywał sałatkę, na którą przepis odnaleźć można w austriackiej książce pt. „Wiedeńska kuchnia” (na dzisiejsze standardy nie jest ona taka lekka, jednak przy dwóch kochankach spalenie nadmiaru kalorii nie stanowi dużego problemu).
Sałatka Metternicha
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze