Reklama

Paździerze już nie lecą

14/10/2014 10:54
Trawy bielą poranne przymrozki, drzewa przybierają tycjanowskie barwy, zatem najprawdopodobniej nastał już październik. Ongiś, gdy człowiek żył bliżej natury, symptomy zmian pór roku też były inne. Ot, choćby sypiące się z lnianej słomy paździerze bezsprzecznie wskazywały, że nadeszła jesień. Obecnie tylko eko-fascynaci ręcznie uzyskują lniane włókno, a że było z tym sporo pracy, można się przekonać, przeglądając etnograficzne wywiady z Lubelszczyzny (wieś Motycz, 2011 r.): “moja mama […] len siała, międliła ten len, bo to z lnem to ile to roboty, bo trzeba posiać, trzeba wyrwać, trzeba go rozpłaszczyć na łące na rosie, ileś tam tygodni ma leżeć, później jest taka międlica i to bierze i tak międli, aż się to włókno zostanie, a te wszystkie śmieci odlecą, później była taka szczotka okrągła gwoździ nabito… o taka wielko, i to przeczesać trzeba było żeby został sam len, a te pakuły odeszły, to była no robota”.
Dzisiaj len jest głównie przedmiotem zainteresowań osób prowadzących tzw. zdrowy styl życia. To oni nabywają lniany olej lub nasiona lnu (zwykłe, prażone bądź mielone). Gdybyśmy czasami poszli w ich ślady, to może wkrótce żółte pola rzepaku zastąpione zostałyby błękitnymi łanami lnu.

Zawijane bułeczki z lnianym siemieniem
Skład:
na drożdżowe ciasto
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości