Reklama

Otwarto obwodnicę w Gostyninie. Do Kutna w pół godziny?

16/02/2010 17:19
W minioną środę, 10 lutego, oddano do ruchu blisko dziewięciokilometrową obwodnicę Gostynina. To dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców tego miasta, ale także dla płocczan wybierających się w podróż na południe kraju. Dzięki obwodnicy skróci się czas dojazdu do krajowej „dwójki” w Kutnie. Wkrótce oddana zostanie do użytku także tzw. „mała obwodnica” Gostynina, która ułatwi dojazd w kierunku Krośniewic i Kowala. Te dwie inwestycje spowodują, że przy gostynińskim rynku będzie można wyremontować zniszczone przez tiry ulice i ograniczyć w centrum miasta ruch pojazdów. Płocczanie mogą tylko zazdrościć, że obwodnice Gostynina powstają w tak szybkim tempie.
„Duża obwodnica” Gostynina była budowana równo dwa lata. Realizacja wartej 120,7 mln zł inwestycji zaczęła się 16 stycznia 2008 roku. 10 lutego tego roku wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski oficjalnie wręczył szefowej warszawskiej delegatury Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pozwolenie na użytkowanie drogi.
– Obwodnica o długości 8,8 km stanowi nowe połączenie drogowe na trasie Płock – Kutno, bez konieczności przejazdu przez centrum Gostynina. Powiązanie komunikacyjne nowej drogi z istniejącym układem dróg wojewódzkich i lokalnych umożliwia pięć skrzyżowań. Ruch lokalny został wydzielony i odbywa się po zlokalizowanych wzdłuż obwodnicy drogach wewnętrznych. Na nowej trasie wybudowano dwa mosty i trzy wiadukty. Część dróg lokalnych została przebudowana, wykonano również nowe. Dla zminimalizowania oddziaływania obwodnicy na otoczenie wybudowano 186 metrów ekranów akustycznych. Wykonano również przepusty wodne oraz odwodnienie. Koszt inwestycji zamyka się kwotą 120,7 mln zł i w całości był finansowany z budżetu państwa – opowiada o inwestycji Elżbieta Brenda, dyrektor mazowieckiego oddziału GDDKiA.
– To inwestycja szczególnie potrzebna nie tylko mieszkańcom Gostynina. Poprawi przede wszystkim bezpieczeństwo na drogach. Została zrealizowana w sposób profesjonalny, odpowiada najwyższym standardom polskim i europejskim. Cieszę się, że będzie służyć wszystkim mieszkańcom północnego Mazowsza oraz turystom. Z myślą o nich będzie wkrótce w Gostyninie realizowanych wiele inwestycji – nie kryje zadowolenia senator Eryk Smulewicz.
Podczas uroczystości oddania nowej obwodnicy do ruchu wojewoda mazowiecki wręczył szefowej warszawskiej delegatury GDDKiA decyzję wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego dopuszczającą drogę do ruchu.
– Nie tak dawno oddaliśmy do ruchu obwodnicę Raciąża, teraz oddajemy obwodnicę Gostynina, która znajduje się w ciągu drogi krajowej nr 60. Dzięki niej ruch tranzytowy ominie miasto i zostanie poprowadzony przez Lisicę, Gaśno, Legardę i Bolesławów do Rogożewka – komentuje wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Do tej pory przez centrum Gostynina prowadziła droga krajowa nr 60. Wąskie ulice były rozjeżdżane przez setki tirów jadących z Europy Wschodniej na Zachód i z powrotem. Budowa obwodnic miasta jest szczególnie istotna w kontekście powstania Term Gostynińskich. Władze Gostynina liczą, że będzie to atrakcja chętnie odwiedzana przez turystów i kuracjuszy nie tylko z centrum kraju.
– Gostynin otrzymał obwodnicę, dzięki której będzie nam się żyło lepiej. Była ona mieszkańcom naszego miasta potrzebna jak powietrze i woda do życia. Do realizacji inwestycji przyczyniła się determinacja samorządów miasta i gminy Gostynin oraz mieszkańców. W Gostyninie było wiele wypadków śmiertelnych. Miasto jest też narażone ze względu na transport produktów niebezpiecznych z Orlenu. Do dziś rynek w centrum miasta był zwykła drogą krajową z ruchem ciężkim do granicy państwa. Inwestycja została zrealizowana za zewnętrzne pieniądze. Drogę zbudowało państwo polskie. Całkowity koszt inwestycji to ponad 160 mln zł, ponieważ do kosztów budowy trzeba doliczyć środki wydane na wykup gruntów – mówi burmistrz Gostynina Włodzimierz Śniecikowski.
„Duża obwodnica” Gostynina ma 8,8 długości i jest częścią drogi krajowej nr 60. Jej wykonawcą było konsorcjum, któremu liderowała firma Polimex Mostostal, ta sama, która budowała czwarty odcinek dróg dojazdowych do mostu Solidarności w Płocku.
– Dzięki obu obwodnicom Gostynin stanie się przytulnym miastem, w którym będzie się dobrze żyło – komentuje prezes Polimeksu Mostostalu Konrad Jaskóła.
– Cieszy to, że inwestycję w województwie mazowieckim zrealizowała firma, która ma w nim swoją siedzibę i zatrudnia jego mieszkańców – wtóruje mu wojewoda Jacek Kozłowski.
Płocczanie poczekają
Obwodnica Gostynina to piąta inwestycja zrealizowana w województwie mazowieckim w ciągu trzech ostatnich lat. Aktualnie warszawski oddział GDDKiA buduje obwodnice Serocka, Mszczonowa, Żyrardowa i Mińska Mazowieckiego.
– W tym roku planujemy jeszcze rozpocząć budowę obwodnicy ekspresowej Radomia – dodaje Elżbieta Brenda. – Mam nadzieję, że wkrótce wśród nie tylko planowanych, ale też realizowanych inwestycji GDDKiA nie zabraknie północnej obwodnicy Płocka – mówi poseł Andrzej Nowakowski.
Płocczanom na obwodnicę północną przyjdzie jednak jeszcze poczekać. Jak już informowaliśmy na łamach Tygodnika Płockiego, jej realizacja na pewno nie rozpocznie się przed 2011 rokiem. Droga ma połączyć rondo Wojska Polskiego na Wyszogrodzkiej z krajową „sześćdziesiątką” w Goślicach. Dzięki temu udałoby się wyprowadzić ruch tranzytowy z Płocka. Już teraz kierowcy tirów, odkąd mogą jeździć po nowych drogach dojazdowych, chętnie korzystają z mostu Solidarności. Jednak po jego pokonaniu muszą wjechać do centrum miasta. Inwestycja ma być realizowana wspólnie przez GDDKiA oraz Urząd Miasta.
– Przygotowujemy projekt, ale na razie nie mogę podać daty rozpoczęcia budowy – zdradza rzeczniczka warszawskiego oddziału GDDKiA.
O spowolnieniu prac nad obwodnicą informowaliśmy czytelników Tygodnika Płockiego już w październiku ubiegłego roku.
– Posiadamy decyzję środowiskową i rozpoczęliśmy prace nad materiałami, które zezwoliłyby na realizację inwestycji, ale biorąc pod uwagę aktualną sytuację budżetową, te prace zostały zawieszone. Będziemy starali się je kontynuować, jeśli otrzymamy informacje, że zostały środki na 2010 rok. To nie są duże pieniądze. Jednak patrząc na potrzeby ogólnopolskie, nastąpiła ocena tego, co jeszcze można zrobić w ramach budżetu 2007 – 2013 i podjęto decyzję, żeby obwodnicę północną Płocka przygotować do realizacji w ramach budżetu po 2013 roku – mówił ówczesny dyrektor warszawskiego oddziału GDDKiA Wojciech Dąbrowski.
W tej chwili jedyne informacje dotyczące tej inwestycji można znaleźć w wieloletnim planie inwestycyjnym Płocka na lata 2010 – 2014. W tym roku na przygotowania z budżetu miasta ma być przeznaczonych 200 tysięcy zł. W latach 2011 – 2013 miasto przeznaczy na ten cel blisko 26 mln zł. Urząd Miasta planuje też pozyskanie ponad 150 mln zł z funduszy unijnych. Według płockiego WPI inwestycja ma być gotowa w 2013 roku.
Także w tym roku miasto zamierza wydać 9 mln zł na budowę obwodnicy północno – zachodniej. Ma to być odcinek od Orlenu do Bielskiej. Całość tej inwestycji, od Orlenu do drogi krajowej nr 62 w Słupnie, powinna się zakończyć w 2014 roku. Do tego czasu Urząd Miasta zamierza wydać ponad 40 mln zł z budżetu oraz pozyskać blisko 180 mln ze środków unijnych.

Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości