Reklama

Orkiestra tonie w Wiśle

09/02/2004 09:20

Całkiem niedawno włodarze miasta dziwili się, że nauczyciele pracują na kilku etatach w kilku szkołach, z wielką szkodą dla dzieci i młodzieży. Teraz słyszę o oburzeniu faktem, że dyrektor Płockiej Orkiestry Symfonicznej Jacek Boniecki, będąc zatrudnionym na pełnym etacie w Płocku, dorabiał także na czterech piątych etatu w Lublinie, a i zapewne dyrygował jeszcze w paru innych miejscach, co stało się źródłem konfliktu i chyba już zwolnienia artysty. Chcieliście Państwo, by pracował na jednym etacie, trzeba mu było zapłacić tyle, ile dostaje przeciętny futbolista płockiej Wisły, nad którą wylewa się w ostatnim tygodniu w lokalnej prasie tyle łez, bo nie może swoim kochanym gwiazdom zapłacić tyle, ile płacą w Krakowie czy Grodzisku, stąd wyciąga rękę, by co łaska skapnęło od miasta, które pewnie ostatecznie po rozwiązaniu orkiestry będzie mogło z czystym sumieniem zaoszczędzone fundusze trafnie właśnie w gwiazdach ulokować. Boniecki jest i będzie większą gwiazdą od wszystkich razem wziętych kopaczy kochanej Wisełki, ale na tym niestety w naszym środowisku poznać się, jak widać, mało kto potrafi. A przy okazji, dlaczego panowie Prezydenci nie dorabiacie na dodatkowych etatach w innych miastach? Nie musicie? Sprawcie, by nie musieli też inni.
Komentarze towarzyszące zamieszaniu wokół Bonieckiego i Orkiestry sprawiają wrażenie, że nie wyleje się w tym mieście zbyt wielu łez po jego odejściu. A szkoda. Koncerty Orkiestry oraz sprowadzane przez Bonieckiego do Płocka z Lublina spektakle muzyczne, przepiękny “Baron Cygański”, “Skrzypek na dachu”, “Błękitny zamek”, ożywiały tak szare i nijakie życie kulturalne miasta, dając szansę także naszym dzieciom i młodzieży na bezpośredni kontakt z wysoką kulturą. Ale być może naszym dzieciom i młodzieży wcale nie jest potrzebny kontakt z wysoką kulturą, może wystarczy, by wszyscy chłopcy nauczyli się dobrze przeklinać, pić i palić, potem mogą już zapisać się do szkółek piłkarskich Wisły, dziewczyny będą im podawać piłki i mamy problem wychowania młodego pokolenia z głowy. Możemy nawet śmiać się z tego, że w innych miastach podobnej wielkości inwestuje się w dyskusyjne kluby filmowe, sprowadza się regularnie zespoły teatralne (mimo świetnie prosperujących teatrów zawodowych), organizuje festiwale teatralne i muzyczne, i to nie tylko takie, na których można się przy okazji naćpać i napić. Ale takie chyba się strażnikom miejskiej kasy podobają najbardziej.
Wiadomo też, co podoba się radnym obecnej opozycji. By “nasza droga Wisła” mogła spokojnie realizować swoje plany i marzenia, lekką ręką zaproponowali finansowe wsparcie w wysokości 3 milionów złotych. Oczywiście na pracę z młodzieżą. Skoro wam tak kochani rajcy dobro młodzieży na sercu leży, to podpowiem, bo pewnie sami się nie domyślacie, że na podobne wsparcie czeka każda z płockich szkół, a w każdej uczy się dwa razy więcej dzieci lub młodzieży niż we wszystkich szkółkach piłkarskich Wisły. Czytelne proporcje?
Ja bardzo przepraszam, ale kiedy w firmie sportowej, działającej tak jak i inne podmioty gospodarcze na wolnym rynku, wypracowuje się tak minimalny dochód z oferowanych usług rozrywkowych (a klub jest po prostu przedsiębiorstwem rozrywkowym), bo ogląda je w tym mieście regularnie grubo poniżej 10% mieszkańców, a średnia roczna płaca dla przeciętnie grającego zawodnika wynosi ponad 200 tysięcy złotych, a dla “gwiazdy” ponad 350 tysięcy, to ktoś tu ma nie po kolei w głowie. Zwracanie się zaś po prośbie do miasta w tej sytuacji poczytuję za wielki bezwstyd. Tak jak bezwstydne jest dramatyzowanie problemów, z jakimi boryka się klub. Kto chce płacić zawodnikom po 300 tysięcy rocznie i po 120 tysięcy za zwycięskie mecze, niech sprawi, by chciało je oglądać regularnie 40 tysięcy ludzi z całego Mazowsza, a nie pięć, a o prawa do ich transmisji walczyło co najmniej pół tuzina największych stacji telewizyjnych świata. Kto chce tyle zarabiać, niech czyni to zgodnie z regułami rynku, w przeciwnym razie demoralizuje młodych i jeszcze chce, by miasto do tego dopłaciło.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości