Na szkolnym korytarzu w Szkole Podstawowej w Łącku urządzono kącik zoologiczny. Zajmują go cztery żółwie wodno-lądowe, rozwijające się pod czujnym okiem dyrektora Zdzisława Ratajczyka, nauczyciela przyrody Piotra Adamiaka i wszystkich uczniów. Żółwie mają się znakomicie, rosną szybko, a na uczniów wpływają relaksująco. Żółwiom trzeba było stworzyć lepsze warunki, ponieważ z czasem akwarium stało się dla nich zbyt małe. Dwa najstarsze przyniósł do szkoły dyrektor Zdzisław Ratajczyk. Ciamajda i Osiłek podrosły jednak na tyle, że zasłużyły na większe lokum. Zamieszkały więc w specjalnie urządzonym terrarium, gdzie mogą pławić się do woli w wodzie (są gatunkiem wodno-lądowym), spacerować po kamieniach, a nawet skryć się w specjalnie urządzonym kąciku, gdy potrzebują odosobnienia. W okresie zimowym wiele żółwi traci swą zwykłą aktywność, mniej je i izoluje się od otoczenia. Zresztą jeden z żółwi w łąckiej szkole jest strasznym śpiochem i często kryje się przed ludzkim okiem. Nad terrarium zawieszono lampę, która w okresie zimowym ma rekompensować żółwiom brak światła: – Nasze żółwie nazywają się czerwonolice (lub czerwonouche), pochodzą z Ameryki i Meksyku, najstarsze mają po około 7 lat. Na wolności żyją w środowisku wodno-lądowym. Chętnie przyjęlibyśmy jeszcze żółwia stepowego – mówi Piotr Adamiak, który sprawuje merytoryczną opiekę nad zwierzętami, wspólnie ze szkolnym kołem ekologicznym. Żółwie nie są kłopotliwe w hodowli. Młode żywią się larwami, owadami i rybami; starsze także pokarmem roślinnym, np. mniszkiem lekarskim. Poza tym dożywiane są specjalnymi granulatami, kupowanymi w sklepie zoologicznym. Tylko czy żółwie w szkole to dobry przykład dla uczniów?: – Działają na nas relaksująco – uważa Zdzisław Ratajczyk. – Nie ma osoby, która by się nie zatrzymała przechodząc koło tego kącika. Żartowaliśmy kiedyś, że uczniów, którzy będą sprawiać problemy wychowawcze przyślemy tutaj, żeby robili notatki. Z pewnością zadziała to kojąco – śmieje się dyrektor. W planach jest zrobienie oczka dla żółwi na szkolnym dziedzińcu. Wtedy latem mogłyby przebywać na dworze. W porze letniej są wprawdzie wynoszone na powietrze, ale gdyby miały tam terrarium, z pewnością byłyby bardziej zadowolone. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze