Reklama

Olimpijczycy

08/09/2004 12:53
10 września do Aten odlecą polscy sportowcy, którzy wystartują w Paraolimpiadzie. Znając zaangażowanie i upór oraz ich wolę walki można się spodziewać, że znacznie mniejsza ekipa, przywiezie więcej medali. W reprezentacji, której patronuje Jolanta Kwaśniewska są dwaj płocczanie, Piotr Jaroszewski i Jerzy Kulik, obaj startujący w tenisie na wózkach.
13 września zaplanowano w Atenach uroczyste otwarcie Paraolimpiady, a na 17 września zaplanowano rozpoczęcie gier eliminacyjnych. Wtedy też wyjdą na korty reprezentanci Polski w tej dyscyplinie, obok dwóch płocczan także Tadeusz Kruszelnicki, pierwsza rakieta w kraju i Albin Batycki.
– Wszystko zależeć będzie od losowania – tłumaczy Piotr Jaroszewski. – Ja i Tadeusz, razem będziemy grać w deblu i tu mamy szanse coś zdziałać. Jesteśmy rozstawieni z numerem 5. Jeśli w ćwierćfinale trafimy na Japończyków (nr 1 na świecie) lub Holendrów (nr 3 na świecie), to nasze szanse na zwycięstwo są znacznie mniejsze niż wtedy, gdy trafimy na Francuzów (nr 2) lub Amerykanów (nr 4).
Para Kruszelnicki i Jaroszewski, w tym sezonie odniosła swój największy życiowy sukces zajmując II miejsce i zdobywając tytuł Drużynowego Wicemistrza Świata. Zawody odbywały się w Nowej Zelandii, a złoty medal Polacy przegrali z Japończykami. Idealnie przygotowali formę i trudno się dziwić, że po tym sukcesie ich marzenia są coraz większe. Kto wie, może z Aten przyjdą dobre wieści?
Dla Piotra Jaroszewskiego to już trzecia Paraolimpiada, Jerzy Kulik dopiero będzie debiutował w zawodach tej rangi. – Wielkich oczekiwań nie mam, chciałbym zajść jak najwyżej, ale to wcale nie będzie takie łatwe – wyjaśnia J. Kulik. – Zdaję sobie sprawę, że to za wysokie progi. Owszem, kiedyś brałem udział w biegach długodystansowych na wózku, ale trudno było pogodzić obie dyscypliny i teraz zajmuję się tylko tenisem. Będzie już jakieś 10 lat, jak razem z Piotrem trenujemy. On mi nie daje chwili spokoju. Razem się przygotowujemy, trenujemy, gramy, razem jeździmy na zgrupowania kadry. Czasami razem gramy na zawodach. Jesteśmy ze sobą więcej niż z naszymi żonami.
Przygotowania do udziału w Paraolimpiadzie rozpoczęły się w marcu. Od tego czasu poza domem byli około 20 tygodni. Najpierw wyjechali na dwa tygodnie na Florydę, gdzie było zgrupowanie i udział w turniejach, potem były zawody w Czechach, na Słowacji i turniej w Płocku, gdzie odbyło się także zgrupowanie kadry narodowej. Potem turnieje w Szwajcarii i Austrii oraz we Włoszech. Ten ostatni turniej odbył się tuż przed wyjazdem do Aten.
O swoich odczuciach nie chcą mówić, za to chętnie przekazują, co mówi o przygotowaniach trener kadry narodowej. Przede wszystkim jest zadowolony, że wszystko co zostało zaplanowane, reprezentanci Polski wykonali. Co prawda wyniki na turniejach nie zawsze odzwierciedlają ich formę, ale trener jest zadowolony z jej progresji. Poza tym mają doskonałe wyniki badań lekarskich. To wszystko sprawia, że oczekiwania są spore.
20 pracowitych
tygodni
Tegoroczny okres przygotowań, to 20 tygodni w podróżach i na zawodach. Byli w Australii, Nowej Zelandii, Ameryce, prawie wszędzie w Europie. – Tak, ale my znamy z tych miast tylko lotniska, korty i hotele – śmieje się Piotr. – Wiele zależy od Polonii. Jeśli chce pomóc, to wożą nas w najciekawsze miejsca w swoim kraju. W przeciwnym przypadku jesteśmy tylko na korcie i w hotelu. W Livorno, gdzie kończyliśmy ten okres przygotowawczy, byłem na turnieju po raz czwarty. To jest 10 km od Pizy, można dojechać na wózku. Może trudno w to uwierzyć, ale nie byłem tam nigdy. Paryż obejrzałem tylko z okien samochodu, za to w Nowej Zelandii Polonia pokazała nam wszystko, co jest warte obejrzenia. Zwykle jednak nie mamy czasu na turystyczne doznania. Zresztą jedziemy do tych krajów nie na zwiedzanie, ale po dobry wynik.
Płoccy tenisiści po latach trenowania i startowania w turniejach, mają przyjaciół na całym świecie. – No może nie przyjaciół – tłumaczy J. Kulik. – Mamy kolegów, z którymi utrzymujemy serdeczne stosunki. Oczywiście poza kortem, bo na nim jesteśmy rywalami. W sytuacjach kryzysowych na pewno możemy na siebie liczyć. Pewnie tak jest dlatego, że tu nie ma tak wielkich pieniędzy jak w tenisie osób pełnosprawnych. Tam raczej trudno mówić nawet o koleżeństwie między zawodnikami.
Ekipa na Paraolimpiadę liczy ponad 150 zawodników. Nie będzie jechało z nimi tak wiele osób towarzyszących, jak to jest w przypadku Igrzysk Olimpijskich. Najprawdopodobniej w Atenach będzie im kibicować Jolanta Kwaśniewska. Niestety nic nie wskazuje na to, że podobnie jak z Igrzysk, TVP będzie nadawać 17 godzin dziennie relacji. Mało tego, już teraz można być pewnym, że tych informacji będzie niewiele. Dlatego rodziny nie będą mogły podziwiać ich w telewizji.
– To był bardzo trudny okres, ale warto poświęcić wszystko dla wrażeń, nie tylko sportowych, które czekają nas już za kilka dni – mówi P. Jaroszewski. – Przy tej okazji chcielibyśmy z Jurkiem podziękować wszystkim, którzy pomagali nam w optymalnym przygotowaniu się do Paraolimpiady. A przede wszystkim żonie, która ma mnóstwo cierpliwości, bo przecież mnie nigdy nie ma w domu, na nią spadają wszystkie obowiązki. Także rodzinie i trenerom. Duży udział w moich przygotowaniach mieli masażyści - fizjoterapeuci, Dam Inche i Andrzej Skiba.
– Ja chciałbym też podziękować pani Violi Kasztelan i osobom pracującym na stadionie miejskim, gdzie przygotowywaliśmy się do sezonu – dodał J. Kulik. – To wspaniałe, że jest tak dużo osób, na pomoc których zawsze możemy liczyć.
Będziemy trzymać kciuki nie tylko za płockich olimpijczyków, ale za całą ekipę polskich tenisistów, którzy mają szansę na dobry wynik. Nawet jeśli nie uda się zdobyć medali, to płocczanie na pewno zaakcentują swój udział. Większe szanse na miejsce na podium ma Piotr Jaroszewski grający z Tadeuszem Kruszelnickim w deblu. Obaj także wystąpią w grach singlowych. Jerzy Kulik i Albin Batycki będą startować w grze podwójnej, ale oni jadą do Aten raczej po naukę. Bo choć w sporcie wszystko jest możliwe, to raczej na taki wynik trudno liczyć. Na Paraolimpiadzie wystartują przecież najlepsi.
Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości