Tegoroczna inauguracja DELTAKLUBU przejdzie do historii jako jedna z najbardziej widowiskowych i zabawnych. Członkowie klubu swoją przygodę ze światem nauki rozpoczęli już po raz jedenasty.
Nowy rok szkolny rozpoczął się tradycyjnie w auli płockiego Ratusza z wielkim rozmachem. Wszystko za sprawą przygotowanych na inaugurację niesamowitych chemicznych pokazów, które dla uczestników DELTAKLUBU i gości przygotowali prowadzący. Był ogień, procenty i kontrolowane puszczanie gazów, czyli próbka tego, z czym na co dzień podczas zajęć uczestnicy DELTAKLUBU mają do czynienia.
W zajęciach uczestniczą utalentowani uczniowie klas szóstych szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, w grupach fizycznej, matematycznej, chemicznej i od tego roku także informatycznej. Zajęcia prowadzą wykładowcy akademiccy. – Muhamed Ali powiedział: „Zwycięzcy są zrobieni z czegoś, co znajduje się w głębi nich samych – pragnienie, marzenie, wizja. Muszą mieć wytrzymałość do ostatniej minuty, muszą być trochę szybsi, muszą mieć umiejętności i wolę. Ale wola musi być mocniejsza niż umiejętności”. Niech ta sentencja pozostanie w waszych sercach i niech będzie przesłaniem na ten rok pracy w DELTAKLUBIE – mówił, witając uczestników Jarosław Zaroń, prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Edukacyjnych DELTA, które jest realizatorem projektu. Następnie, razem z Romanem Siemiątkowskim, wiceprezydentem Miasta Płocka i Markiem Krysztofiakiem, wiceprezesem Zarządu SIE DELTA złożył laureatom konkursów i olimpiad gratulacje oraz wręczył listy powitalne nowym uczestnikom.
Inauguracyjne spotkanie było także okazją do zaprezentowania próbki talentów uczestników DELTAKLUBU. Tym razem Agnieszka Piotrowska z III LO przedstawiła właściwości cieczy nienewtonowskiej, Grzegorz Pomirski pokazał doświadczenie z indukcji elektromagnetycznej a Agata Kuć z LO Małachowskiego opowiedziała o fleksorach. O tym, czego chemia uczy i jak może bawić, mówili pracownicy Centrum Chemii w Małej Skali Emilia Dobrowolska i Łukasz Sporny. Przeprowadzono szereg efektownych doświadczeń z udziałem substancji chemicznych i gazów, które wzbudziły ogromny entuzjazm widowni. Największe „łał” wywołało tytułowe doświadczenie „Ręce proroka”. Skąd nazwa? Jak wyjaśnił prowadzący – po tym doświadczeniu zostaje albo prorok, albo ręce… rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze