Ochotnicy z Wiciejewa (gm. Bodzanów) już od wielu lat stoją na straży bezpieczeństwa mieszkańców swojej miejscowości i jej okolic. Walczą nie tylko z pożarami, ale usuwają także skutki nawałnic czy biorą udział w działaniach przeciwpowodziowych. Choć jednostka nie jest najliczniejszą OSP w okolicy, to jej członkowie na każdym kroku pokazują hart ducha i zaangażowanie w każdą akcję. Ochotnicy z wiciejewskiej jednostki chętnie angażują się również w życie społeczności lokalnej.
Jednostka z Wiciejewa może pochwalić się ponad 90-letnim doświadczeniem. Powstała dokładnie w 1931 r. i od tej pory nieprzerwanie działa na rzecz swojej miejscowości i całej gminy. Choć bywały momenty, w których ochotnikom było trudno – chociażby ze względu na brak sprzętu – to, jak podkreśla naczelnik Dariusz Cytacki, jednostce udało się przetrwać ten gorszy okres. Teraz jednak sytuacja jest z roku na rok coraz lepsza, zarówno jeśli chodzi o wyposażanie, jak i o samo zainteresowanie służbą. – Ostatni czas pokazał, że wszystko idzie w dobrym kierunku i nasze możliwości rozwoju na różnych płaszczyznach są coraz szersze – mówi naczelnik.
Obecnie w jednostce służy 23 druhów oraz jedna druhna. Warto zaznaczyć, że OSP w Wiciejewie to miejsce, które integruje mieszkańców trzech miejscowości i dwóch gmin. Działają w niej bowiem zarówno mieszkańcy Wiciejewa (gm. Bodzanów), jak również Gocłowa (gm. Bulkowo) i Leksyna (gm. Bodzanów). Wszyscy z nich starają się, aby cały czas podnosić swoje umiejętności, tak aby jeszcze skuteczniej nieść pomoc tym, którzy tego potrzebują. – Szkolenie podstawowe, które uprawnia do udziału w akcjach, posiada 10 osób. Trójka z nich posiada dodatkowo szkolenie techniczne. Mamy też dwóch ochotników, którzy przeszli szkolenie dowódców. Ale to nie koniec. Nasi druhowie chcą dalej się szkolić. Aktualnie pięciu z nich oczekuje na rozpoczęcie szkolenia podstawowego – mówi prezes OSP Wiciejewo Janusz Pluta.
Więcej w najbliższym Tygodniku Płockim
Eliza Kinalska
fot. OSP Wiciejewo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze