Po raz pierwszy, w formie eksperymentu, mieszkańcy osiedla Rembielińskiego w Płocku zaczęli się pilnować w połowie zeszłego roku. Od grudnia patrole obywatelskie krążą po osiedlu dwa razy w tygodniu. Do pomocy mają patrol zmotoryzowany policji, z którym mogą się łączyć bez pośrednictwa dyżurnego komendy. Pierwsze efekty już widać.
Osiedle Rembielińskiego to kwartał ulic: Tysiąclecia, Aleja Roguckiego, Gwardii Ludowej, Rembielińskiego. We wtorki i piątki późnym popołudniem w ten rejon miasta jest kierowany patrol złożony z dzielnicowych. Czekają oni na sygnał od mieszkańców i natychmiast podejmują interwencję. Pomysłodawcy patroli obywatelskich Bogdan Kapowicki, kierownik administracji osiedla oraz Tadeusz Dziedzicki, przewodniczący Rady Osiedla nie kryją, że patrol złożony z mieszkańców nie przyczynił się do zatrzymania sprawców poważnych przestępstw: - Ale na osiedlu jest spokojniej, chodzi przede wszystkim o zaktywizowanie mieszkańców, żeby reagowali na różnego rodzaju zagrożenia i nie bali się prosić o pomoc policjantów czy strażników miejskich.
- Efekty rzeczywiście widać, przyznają to sami dzielnicowi z tego rejonu – potwierdza podisnp. Jacek Olejnik, zastępca komendanta miejskiego policji w Płocku. - To pierwsza taka inicjatywa w Płocku, ale mamy już sygnały z innych rad osiedli, że społeczeństwo chce się zapoznać z zagadnieniem.
O bezpieczeństwo na osiedlu zarówno administracja, jak i mieszkańcy zaczęli dbać już kilka lat temu. Były patrole agencji ochrony, przycinane są żywopłoty, ławki są stawiane w dobrze widocznych miejscach. Założono także dodatkowe oświetlenie, tak aby zlikwidować ciemne miejsca na osiedlu.
Chętni do patroli są “werbowani” na cotygodniowych spotkaniach z radnymi osiedlowymi oraz policjantami. - Każda para ma telefon komórkowy, na razie prywatny, ale w przyszłości zapewni to policja. Łączy się bezpośrednio z patrolem, jeśli na przykład natknie się na osoby pijące alkohol na ulicy czy kręcące się po parkingach – opowiada T. Dziedzicki. Na jedno spotkanie przychodzi nadkomplet zainteresowanych, na inne prawie nikt. Także spośród osób, które po zapoznaniu się ze szczegółami wyraziły chęć wzięcia udziału w patrolu, część się wykrusza. Wiadomo, praca, sprawy prywatne.
- Teraz staramy się, żeby system monitorowania ulic objął nasze osiedle, szczególnie ulicę Gwardii Ludowej i Aleję Roguckiego – powiedział Tadeusz Dziedzicki.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze