Reklama

O jeden medal więcej

22/08/2012 09:23
We wrześniu wyścig ósemek na Wiśle

Prezes PTW Płock Jacek Karolak nie do końca jest zadowolony z wyników osiągniętych przez zawodników wioślarskiego klubu.
– Zdobyliśmy o jeden medal więcej niż przed rokiem, ale był to dla nas trochę gorszy sezon, bo medale zdobyliśmy z mniej szlachetnych kruszców.
Wioślarze PTW Płock i Szkoły Mistrzostwa Sportowego przy ZST „70” w tym sezonie wystartowali w sześciu imprezach mistrzowskich na poziomie krajowym i czterech międzynarodowych.

Młodzicy

W zawodach o Puchar Prezesa PZTW, bo tak nazywają się zawody dla najmłodszej kategorii wiekowej, zdobyli dwa srebrne medale. Taki sam wynik uzyskali przed rokiem. Na podium stawali zawodnicy startujący w czwórce dziewcząt i chłopców.

Juniorzy młodsi

Przed rokiem juniorzy młodsi zdobyli cztery złote medale w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. W tym roku wywalczyli dwa złote, srebrny i trzy miejsca w finałach. – Dlaczego teraz było gorzej? – pyta prezes Jacek Karolak. – Jest wiele powodów takiej sytuacji. Na przykład liczba zawodników. W I klasie gimnazjum zaczyna wielu wioślarzy, a po III klasie zostają pojedynczy, większość kończy karierę. Poza tym jest niż demograficzny i co tu dużo mówić, zdarzają się „podbierania” sportowców. Uczeń zaczyna w I klasie od wioślarstwa, a na koniec III trenuje już inną dyscyplinę.

Juniorzy

Dwa złote, dwa srebrne, brązowy medal i trzy miejsca w finale wywalczyli juniorzy podczas mistrzostw Polski. To lepszy wynik niż przed rokiem, kiedy to na koncie PTW były tylko trzy srebrne krążki. Ta grupa dobrze rokuje, o czwórce napiszemy za chwilę, bo to osada, która powinna w niedalekiej przyszłości mijać linię mety na I miejscach w każdych regatach.

Młodzieżowcy
Cztery medale w roku poprzednim i cztery krążki w tym roku wywalczyli zawodnicy na mistrzostwach Polski. Młodzieżowcy zdobyli jeden złoty, jeden srebrny i dwa brązowe medale. Dwukrotnie kończyli wyścig na miejscach finałowych.

Seniorzy

Przed rokiem trzykrotnie stawali na najniższym stopniu podium, w tym roku tylko dwukrotnie. Sukces w deblu odnieśli bracia Zajkowscy. Ostatni raz medal w tej dyscyplinie płocczanie zdobyli 40 lat temu. Drugi medal trafił do ósemki, zawodników PTW, którzy potwierdzili, że są trzecią siłą w kraju. Tylko ich osada była „nieolimpijska”, w dwóch pozostałych jechali zawodnicy, którzy na mistrzostwa Polski wrócili z igrzysk w Londynie.
Nie mamy nie tylko olimpijczyków w ósemce, ale także łódki. Od lat płoccy wioślarze startują na pożyczonej łodzi i marzą o tym, że wreszcie będą sobie mogli pozwolić na zakup sprzętu. Wiadomo, jak trudno pływa się na pożyczonym sprzęcie, a gdzie czas na trening?

Występy zagraniczne

Tradycyjnie płoccy wioślarze zyskują uznanie trenerów kadry narodowej i wyjeżdżają na mistrzowskie regaty zagraniczne. Ten rok był wyjątkowo udany dla czwórki, ale medale zdobywali także zawodnicy w innych osadach.
W Regatach Nadziei Olimpijskich, które w tym roku odbywały się w czeskich Racicach, płocczanie wywalczyli dwukrotnie brązowy medal w kategorii junior młodszy. Potem były mistrzostwa Europy juniorów i tam w czwórce bez sternika osada z płockimi zawodnikami zajęła 11. miejsce. Od początku było wiadomo, że sukcesu nie będzie, że w tym składzie nic nie uda się wywalczyć, ale trener kadry zdecydował, że tak ma być i była … porażka.
W młodzieżowych mistrzostwach świata w czwórce startował Kamil Zajkowski, jego osada zajęła 13. miejsce. Tu jednak trzeba usprawiedliwić Kamila, który miał długą przerwę w treningach spowodowaną leczeniem po wypadku samochodowym. Gdyby był w lepszej formie, udźwignąłby rolę lidera osady.
Wreszcie Puchar Młodzieży w Banyoles w Hiszpanii, który zakończył się wielkim sukcesem płockiej osady. W klubowym składzie, w czwórce, zdobyła ona dwa złote medale. Taki skład jest rzadkością, bo zwykle w zawodach startują najlepsi w kraju, więc są to wybrańcy ze wszystkich klubów. Udany występ w Banyoles jest wielką szansą na udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata juniorów. Cała czwórka ma doskonałe warunki fizyczne, jest zmotywowana i znakomicie prowadzona przez trenera Krzysztofa Kalińskiego.
W krajowych zawodach płocczanie zdobyli jeden medal więcej, ale okazało się, że wygląda to gorzej kolorystycznie. – W imieniu zarządu klubu mogę powiedzieć, że mimo to uznajemy sezon za udany – podsumowuje prezes Karolak. – Od lutego tego roku mamy nową bazę i to powinno zaprocentować w niedalekiej przyszłości. Być może powodem „gorszego” występu były właśnie kiepskie warunki. Jeśli tak, to cieszymy się, że ten problem został już rozwiązany.
Zawodników czekają jeszcze mistrzostwa Polski w sprincie, 22 i 23 września, które odbędą się w Płocku. 6 października zawodnicy wystartują w regatach długodystansowych, a na koniec ich forma zostanie sprawdzona w Centralnych Regatach Kwalifikacyjnych Jesiennych.

Regaty w Płocku

Już wkrótce na zalewie Sobótka odbędą się mistrzostwa Polski w sprincie. Ozdobą regat powinien być I Wyścig Ósemek Klubów Nadwiślańskich o Puchar Prezydenta Miasta Płocka. Zawodnicy wystartują ze startu wspólnego w Borowiczkach, a meta zostanie wyznaczona na wysokości mola. Uczestnicy wyścigu będą mieli do pokonania około 5,5 km, a płynąć będą około 15 minut. Zostaną uhonorowani tuż przed zachodem słońca.
Swój udział w zawodach zgłosiło już sześć ósemek. – Zapowiada się wspaniały wyścig – zapewnia J. Karolak. – Chętnych do startu nie zabraknie, jest duża pula nagród, więc pewnie zobaczymy wszystkich olimpijczyków. A dekoracja odbędzie się na molo. Emocje są gwarantowane, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to podobna impreza odbędzie się także za rok i być może wejdzie na stałe do kalendarza PZTW.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości