Reklama

Nóż otwiera się w kieszeni

21/02/2001 13:55
Zabodźcowany przez telewizję, która uwielbia rany kłute, a już szczególnie, gdy ktoś skłuje polityka, wybrałem się z wizytą na warszawską ulicę Nowy Świat, gdzie mieści się siedziba UPR i urzędują wielce czcigodni Janusz Korwin Mikke (W.Cz. jest to forma, obowiązująca w UPR), W.Cz. Stanisław Michalkiewicz oraz kilka miłych i rozsądnych, a W.Cz. osób, podpisujących się pod realizmem politycznym, aby głosić hasła – jak wydaje się większości – kompletnie nierealne. W.Cz. znakomicie wychowany, u nas mówi się nawet „muches oblige”, co znaczy „mucha zobowiązuje” o wydarzeniu nie chciał mówić w szczegółach.W każdym razie W.Cz. Prezesa zastałem w zdrowiu; rozdziewając się rzucił kapelusz na półkę ruchem wytrawnego koszykarza (którym był) i przywitał ze mną z wdziękiem prawdziwego arystokraty (którym jest) oraz obiecał zająć się moją sprawą, ze słownością prezydenta (którym być miał, ale chyba nie będzie, więc może słowa dotrzyma?). Ponadto uśmiał się z dowcipu W.Cz. Anny, co mnie sprawiło dodatkową satysfakcję, a jemu narodziło nowego zwolennika. Cały ten wstęp służy, abym mógł powiedzieć kilka słów na temat pisma, którego W.Cz. Janusz Korwin-Mikke jest wydawcą. Wielce Czcigodny „Czas!” jest pismem dla inteligencji polskiego pochodzenia, co sprawia, że nie jest szczególnie popularny (w Polsce W.Cz. inteligencja pochodzenia krajowego jest na wymarciu) więc nie widzę nic złego w niniejszej reklamie, ponieważ W.Cz. Koci Pazurek jest wymierzony w identyczny elektorat, a któż nas poprze, jeśli nie będziemy popierać się sami? „Czas!” wypełniają artykuły dość nietypowe i autorzy o dość nietypowych poglądach. Logo felietonów W.Cz. Janusza Korwina-Mikke stanowi Don Kichot, który domaga się kary dla naczelnika więzienia, gdyż wypuścił na przepustkę łobuza, skazanego za zabójstwo; ten oczywiście z przepustki skorzystał i ponownie zamordował, po czym grzecznie wrócił za kratki. Nasz Don Kichot nazywa naczelnika współsprawcą zbrodni i cytuje przedwojennego felietonistę: „prokuratura odmówiła podjęcia postępowania z powodu niskiej szkodliwości społecznej czynu. Ofiarą bandziora na przepustce był lekarz z rodziną. Co to jest? Raptem lekarz... Gdyby zarżnięto żubra w Puszczy Białowieskiej, to byłoby przestępstwo, bo ileż w Polsce mamy żubrów; ale człowiek?” Obok Stanisław Michalkiewicz kpi z zamętów nad „siostrami krowami”, które od kiedy stały się nosicielkami prionów – przestały być obiektami troski ze strony rozmaitych autorów zaklęć o „jedności wszystkich istot” i braterstwie z nimi, jako z kimś, kto „nie jest rzeczą”. Tenże publicysta na innej stronie rozważa perspektywy, kryjące się za walką z „torturą dożywotniego więzienia” jako następnym krokiem, który nas czeka, gdy już znieśliśmy karę śmierci. Dlaczego by nie pójść na całość? Zlikwidować wszystkie kary! Zrównać zachowania przestępcze z wszystkimi innymi. „Państwo nikomu nie dało życia – nie może go odbierać” – tłumaczy się. A czy komuś dało wolność? Więc jakim prawem ją odbiera? Ponieważ w gazecie nie ma żadnych plotek typu „kto – kogo – z kim – za ile” itd. – obawiam się o popularność pisma... Najsmutniejsze w tym wszystkim (i ja tu nie bez winy!) jest to, że musiał zdarzyć się tragiczny wypadek W.Cz. Januszowi Korwinowi Mikke, aby można było spojrzeć na głoszone przez Niego poglądy z innej perspektywy, niż kolorowa muszka czy powszechna atmosfera czegoś w rodzaju kabaretu, gdy kandydował na Prezydenta RP. Nie sugerowałbym padania na twarz, ale i nie doradzałbym eskalowania kpin: bywa, że Don Kichoci mówią nam w oczy prawdę, której sens odkrywamy dopiero po latach. Chociaż nie tylko Im – na widok tego, co wokół! – nóż się w kieszeni otwiera... Andrzej Bajkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości