Jeszcze żaden klub w kraju nie ogłosił, jakich wzmocnień dokonał przed rozgrywkami ekstraklasy w nowym sezonie. Jako pierwszy zaprezentował nowych zawodników Krzysztof Dmoszyński, prezes Wisły Płock i trzeba przyznać, że lista jest imponująca.Już wcześniej poznaliśmy piłkarzy, którzy zdecydowali się podpisać kontrakty z płockim klubem. Teraz prezes K. Dmoszyński podkreślając, że oto budowany jest nowy zespół, którego zadaniem jest odegranie poważnej roli w ekstraklasie, podziękował piłkarzom, że zdecydowali się związać z Wisłą. – Reszta zależy od szkoleniowców – dodał K. Dmoszyński i zaprezentował: - Marcina Janusa, który powrócił do Płocka, gdzie miał swoje miejsce w sezonie 1997/98. – Mam tu jeszcze coś do udowodnienia. Postawiłem sobie za cel, by drużyna utrzymała się w lidze i chcę ten cel zrealizować. Podpisałem kontrakt na trzy lata. Marcin ostatnio grał w GKS Katowice; - Piotra Mosóra, przyszedł do Wisły z Amiki, ale wcześniej grał w różnych klubach, między innymi w Legii Warszawa. Jest dobrze znany trenerowi Mieczysławowi Broniszewskiemu. – Ja także mam tu coś do udowodnienia. Przed laty byłem tu przez tydzień, ale do Warszawy wezwał mnie prezes Pietruszka, który przypomniał mi, że mam ważny kontrakt i muszę wracać. Prezes Dmoszyński zaproponował mi kontrakt na dwa lata. Chciałbym żebyśmy najpierw się utrzymali, a potem przyjdą wyniki; - Marcina Wasilewskiego poznał smak porażki spadając z ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. Zdaniem prezesa Dmoszyńskiego jest to piłkarz bardzo obiecujący, dlatego klub zdecydował się podpisać z tym zawodnikiem transfer definitywny. – Otrzymaliśmy ze Sławkiem (Nazarukiem) wiele propozycji, ale oferta z Płocka była najbardziej konkretna; - Sławomira Nazaruka, który także przyszedł do Płocka ze Śląska Wrocław, a wcześniej grał w Górniku Zabrze. Bardzo utalentowany zawodnik. – Płock ma silny klub o mocnych podstawach organizacyjnych, dlatego zdecydowałem się podpisać kontrakt na trzy lata;. - Jerzego Podbrożnego, którego prezes Dmoszyński określił, jako wspaniałą kartę polskiej piłki nożnej, na szczęście jeszcze nie zakończonej. – To zawodnik o olbrzymich umiejętnościach z ogromnym doświadczeniem. Podbrożny zdecydował się zostać zawodnikiem Wisły po tym, jak nie było jego osobą żadnego zainteresowania ze strony Amiki. – Cieszę się, że tu będę grał, bez żadnych wahań podpisałem kontrakt z klubem na rok; - Ariela Jakubowskiego utalentowanego reprezentanta Polski, który na swoim koncie ma epizod w pierwszej reprezentacji i jest głodny dalszego sukcesu. Kontrakt podpisał na rok; - Grzegorza Bonka, który powiedział: – chciałem się wreszcie wyrwać z Górnika, zbyt długo grałem w tym klubie. Bonk jest utalentowanym pomocnikiem, który powinien odegrać ważną rolę w drużynie. Większość z nowych piłkarzy ma za sobą reprezentacyjną przeszłość, co prawda w drużynach młodzieżowych, ale to tylko może oznaczać, że mają szansę na grę w pierwszej reprezentacji. – Wszyscy zawodnicy, którzy do nas przyszli, mają duże umiejętności – podsumował Mieczysław Broniszewski, - teraz muszą się wkomponować w drużynę. Musimy zrobić wszystko, by było zgranie, by zespół został scementowany, nowy układ dobrze zafunkcjonował. Warunki do treningu mamy bardzo dobre, aż trzy zgrupowania, na których będziemy pracować i rozgrywać ciekawe pojedynki kontrolne. W planie jest kilku przeciwników na mecze kontrolne. Wstępnie wiadomo, ze 26 czerwca drużyna zagra z zespołem z I ligi Ukrainy - Wołyń Łuck, 29 czerwca w Krakowie weźmie udział w turnieju zorganizowanym przez Cracovię, w którym oprócz gospodarzy zagra także: Ruch Chorzów, reprezentacja Małopolski oraz Wisła. Na 3 lipca zaplanowano sparing z Piotrcovią Ptak, na 6 lipca – Banikiem Ostrawa, 10 lipca – ŁKS Łódź, 13 lipca z Marbed Ceramed Bielsko Biała. 16 lipca w meczu kontrolnym, który rozegrany zostanie w Płocku lub na którymś z pobliskich stadionów, Wisła spotka się z mistrzem Litwy Żalgirisem Wilno. Ciekawie zapowiadają się także pojedynki zaplanowane podczas zgrupowania w Austrii, gdzie płocczanie przebywać będą od 18 do 29 lipca. Odbędą się tam trzy mecze, w jednym przeciwnikiem drużyny będzie Crvena Zvezda Belgrad. Na pierwsze zgrupowanie do Zakopanego wyjedzie 25 zawodników, a z nich zostanie utworzona kadra około 21 piłkarzy. Nie wiadomo jak będzie wyglądała właściwie tylko jedna formacja – atak. – Mamy plany ściągnięcia dwóch napastników – wyjaśnił M. Broniszewski. – Sprawa powinna się rozwiązać do końca czerwca, ale z drugiej strony my mamy napastników. Doszedł do drużyny Nazaruk, a jest przecież Wahan Geworgian, Nerius Vasilauskas. Nie zobaczymy raczej w płockiej drużynie Sławomira Guli, który ponoć otrzymał lepszą propozycję, Andrzej Szyszko grac będzie w Hetmanie Zamość, a Mariusz Woroniecki najprawdopodobniej w Arce Gdynia. Kluby są zainteresowane rozmowami z Przemysławem Boldtem, Mirosławem Budką i innymi zawodnikami. Teoretycznie skład nie jest jeszcze przesądzony, a o miejsce w drużynie może walczyć każdy piłkarz, ale trudno przypuszczać, że ściągnięci zawodnicy zajmą miejsca na ławce. Każdy z nich ma duże doświadczenie I-ligowe, a to oznacza, że prędzej ma szanse na wejście do podstawowego składu. Prezes K. Dmoszyński, licząc w nowym sezonie na to, że trybuny będą pełne kibiców żądnych dobrego widowiska obiecał liczne niespodzianki. – Kibice są takimi samymi sponsorami klubu, jak wszyscy inni. To przecież oni kupują bilety na mecz i chcą widowiska. Mogę zagwarantować w imieniu swoim i piłkarzy, ze zawsze będą oni grać dla kibiców i będą grac jak najlepiej. - Po to przyszliśmy do Płocka, by grać jak najlepiej – potwierdził słowa prezesa Jerzy Podbrożny. – Każdy z nas, który wejdzie na boisko będzie realizować cel nakreślony przez trenera. Po to tu przyszliśmy, by wygrywać. - Każdy z nas będzie chciał wywalczyć sobie miejsce w drużynie – dodał Piotr Mosór – i udowodnić, ze to miejsce nam się należy, a rywalizacja będzie duża. Czytelników będziemy informować na bieżąco o poczynaniach drużyny, o tym jak spisywać się będą na treningach, jak wypadać będą w sparingach. Przed nami wszystkimi, klubem, drużyną, kibicami i dziennikarzami jest I liga, bardzo byśmy chcieli za rok o tej porze cieszyć się, że nie będziemy w następnym sezonie znów tylko myśleć o utrzymaniu. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze