Reklama

Noc Muzeów – teatr w płockim ratuszu

Tegoroczna edycja Nocy Muzeów w budynku płockiego ratusza to przede wszystkim trzy etiudy w wykonaniu aktorów ze Stowarzyszenia Teatr Per Se, Grupy TArt z Drobina i warsztatów teatralnych POKiS według scenariusza i w reżyserii Mariusza Pogonowskiego.

O spektaklu w ratuszu i otwartych dla wszystkich chętnych zajęciach teatralnych, które prowadzi w Płocku i Drobinie, dla czytelników „Tygodnika Płockiego” opowiada Mariusz Pogonowski, aktor Teatru im. Jerzego Szaniawskiego.

- Punktem wyjścia jest Kazimierz Mayzner. Mówi się, że to jedna z najwybitniejszych postaci związanych z Płockiem. Przybliżamy jego postać poprzez Klub Artystyczny Płocczan i poprzez próbę „Szopki Płockiej”, w której wykorzystałem fragmenty raportu z sesji Rady Miasta. To, co się dzieje w pierwszej etiudzie, jest wprowadzeniem trochę do świata polityki, trochę do świata urzędu i absurdów tego świata poprzez Sławomira Mrożka, bo przygotowując etiudy, pracowaliśmy nad tekstami Mrożka i z kilku z nich wzięliśmy pomysły, zaczęliśmy improwizować i uzyskaliśmy taki efekt – mówi Mariusz Pogonowski.

Reklama

- W auli pokazaliśmy spotkanie założycielskie Klubu Artystycznego Płocczan, który zawiązał się w 1931 roku. Pomyślałem, że to dobry pretekst, by kilka postaci z tamtego okresu opowiedziało o kulturze. Zaprosiłem do tego ludzi, którzy są aktywni teraz. Udało mi się namówić Adama Mieczykowskiego, Klaudię Jaroszewską, która śpiewa piosenki, ma piękny głos… Każde z nich przedstawiło swoją myśl, dlaczego warto uprawiać kulturę. Że ta kultura jest żywa wtedy, kiedy ją uprawiasz, kiedy wymieniasz się poglądami, to wtedy ona istnieje. Nie można tylko kupić sobie kultury – kontynuuje aktor i reżyser.

- Stowarzyszenie Teatr Per Se zawiązało się w 2007 roku i cały czas działamy. Były takie lata, że prowadziliśmy tysiąc godzin warsztatów za darmo dla młodzieży. Środki na działalność pozyskujemy głównie z Urzędu Miasta Płocka, Urzędu Marszałkowskiego, z Funduszu Grantowego i od sponsorów – tłumaczy M. Pogonowski.

Reklama

- W nasz teatr angażują się różni ludzie, niepełnosprawni, młodzi i dorośli, dojrzali. I tryb moich zajęć i sposób traktowania aktorów, równość między nami wszystkimi, rodzaj „przyjacielstwa” i to, że wiek nie ma znaczenia - jednym pasują, a drugim nie i ktoś ciągle odchodzi, inni przychodzą, ale grupa cały czas istnieje i w tym widzę jakość, ponieważ każdy człowiek ma inną perspektywę. Jeśli mamy i niepełnosprawność i dojrzały wiek, i młodość, która jest niepokorna, i ci ludzie wspólnie uprawiają teatr, to jest ciekawe już z tego tytułu, że są różni wiekiem.

Rekrutacja do teatru polega na tym, że od czasu do czasu ogłaszam w mediach, że organizuję nabór do grupy i każdy może przyjść, nikomu nie odmawiam – kończy założyciel Stowarzyszenia Teatr Per Se.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości