Reklama

Nikt nie jest winien

20/09/2006 09:40
W nocy z 28 na 29 stycznia w Płocku przy ul. Kolegialnej 6 doszło do tragicznego zdarzenia. W wyniku pożaru zginęły cztery osoby, jedna z chorobą zagrażającą życiu znalazła się w szpitalu. Spaleniu uległo też poddasze kamienicy. Po przeprowadzonym śledztwie, prokuratura postanowiła je umorzyć. Okazało się, że nie ma winnych zaistniałej tragedii.
– Tam zginęła moja matka, mój brat i bratowa, bardzo bliskie mi osoby i ja mam się nie interesować śledztwem – pyta retorycznie pan W. i tłumaczy, dlaczego nie może zapomnieć o tej tragedii, która zabrała jego rodzinę. Nie chce też pogodzić się z orzeczeniem.
Pan W. nie ukrywa, że ma cel w tym, by walczyć o sprawiedliwość. Jego brat i bratowa, którzy zginęli w pożarze nie mieli dzieci. Brat pracował w ORLEN-ie i zarabiał bardzo przyzwoicie. Był ojcem chrzestnym córki pana W. Przy każdej okazji oboje obiecywali, że wszystko, co zgromadzili przez lata, będzie należało do niej. Poza tym, zawsze, na początku wakacji, przed rozpoczęciem szkoły, na święta, dziewczynka dostawała od wujka i cioci pieniądze, i to wcale niemałe. Teraz została tego wszystkiego pozbawiona. Państwo L. nie byli ubezpieczeni, wszystko co posiadali spłonęło w pożarze, chrześnica nigdy więc już nic od nich nie dostanie. – Czy to sprawiedliwe – zastanawia się pan W.
Mieszkańcy kamienicy, którzy uszli z życiem, dostali pomoc od miasta. Nie były to tylko rzeczy, dzięki którym mogli przeżyć najtrudniejsze dni po pożarze. Jedna z rodzin otrzymała także mieszkanie. Oczywiście nikt nie zamierza podważać tej decyzji, ale pan W. uważa, że to nie było sprawiedliwe.

Śledztwo umorzone
Prokurator płockiej prokuratury rejonowej postanowiła umorzyć śledztwo wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie czynu zabronionego. Śledztwo zostało więc umorzone i nikt nie jest winien. A przecież wszyscy, którzy mieszkali przy ul. Kolegialnej 6 oraz osoby przychodzące w odwiedziny były przekonane, że do tragedii w końcu dojdzie. Bo nie może być tak, że właściciel, który mieszka daleko od Płocka zupełnie nie interesował się swoją własnością i nie dba o to, by mieszkańcy byli w niej bezpieczni.
Gdyby nie umorzenie śledztwa, pewnie można byłoby wytoczyć właścicielowi kamienicy proces cywilny. A tak nie ma winnych, a cztery osoby pożegnały się w męczarniach z tym światem.
Przypomnijmy krótko całe zdarzenie. Pożarem objęta została klatka schodowa, poddasze oraz dach, które uległy całkowitemu spaleniu. Ewakuowanych zostało 9 osób. Po zabezpieczeniu budynku przed rozprzestrzenianiem się pożaru na inne obiekty i przeprowadzeniu prac rozbiórkowych konstrukcji dachu, ujawniono spalone ciała czterech osób.
Nie będziemy przypominać działań strażaków, którzy brali udział w gaszeniu pożaru. Najważniejsza w tym wszystkim jest informacja, że w czasie oględzin miejsca zdarzenia zabezpieczono między innymi elementy instalacji elektrycznej do dalszych badań.

Przyczyny tragedii
Nikt nie ukrywał, że w tej kamienicy, prawdopodobnie tak samo jak w innych starych budynkach, instalacja elektryczna była w fatalnym stanie. Jedna z lokatorek podczas przesłuchania zeznała, że już wcześniej pracownicy prywatnej firmy zajmującej się naprawami elektrycznymi, wezwani do awarii skrzynki elektrycznej stwierdzili, że w każdej chwili może wybuchnąć pożar. Powiadomiony o tym właściciel kamienicy nie chciał pokryć kosztów naprawy i całkowicie zignorował tę wiadomość.
Sam właściciel podczas przesłuchania stwierdził, że ostatni remont tej ponad 100-letniej kamienicy, został przeprowadzony w połowie lat siedemdziesiątych. Zeznał, że nigdy nie słyszał o problemach z wadliwą instalacją, ale posiada wszelkie aktualne zaświadczenia o sprawności instalacji, ale nie elektrycznej. Ta ostatnia była wykonywana co 4-5 lat, ale nie ma tu żadnych dokumentów.
Od razu biegli wykluczyli obecność innych osób na miejscu zdarzenia, za to zabezpieczono spaloną metalową puszkę ze spalonymi przewodami elektrycznymi. Te przedmioty zostały poddane badaniom. Ostatecznie jako przyczyny podano wadę instalacji elektrycznej albo umyślne podpalenie, z tym, że bardziej prawdopodobna była ta pierwsza przyczyna.
Prokurator stwierdziła w uzasadnieniu, że „(…) z uwagi jednak na specyfikę pożaru, zniszczenia na skutek ognia i wysokiej temperatury i utrata wskutek powyższego możliwości zbadania całej instalacji elektrycznej, nie pozwala w przedmiotowej sprawie na wydanie kategorycznej opinii co do przyczyny jego powstania”. W dalszej części pani prokurator dodaje: ”Jednakże nawet stwierdzenie, że przyczyną pożaru była wada instalacji elektrycznej (czego nie można stwierdzić z całą pewnością) nie pozwala na jednoznaczne ustalenie, czy ktokolwiek z osób przyczynił się wskutek bądź to niewłaściwej eksploatacji, bądź braku należytej konserwacji instalacji do zaistniałego zdarzenia.”

Śledztwo jeszcze raz
Właściciel kamienicy stwierdził, że przegląd instalacji miał się odbyć w 2006 roku. I chociaż nie ma żadnych dokumentów, że poprzedni był przeprowadzony w 2000 roku, to zdaniem pani prokurator „brak jest podstaw, aby przypisać mu zawinione zaniechanie w zakresie eksploatacji obiektu”.
Koniec, kropka, nikt nie jest winny śmierci czterech osób, nikt się o nie nie upomina, byli i już ich nie ma. Ale pan W. nie zamierzał rezygnować, postanowił walczyć. Złożył zażalenie na postanowienie pani prokurator i właśnie otrzymał zawiadomienie, że Prokuratura Okręgowa, uwzględniając jego zażalenie uchyliła postanowienie prokuratora rejonowego o umorzeniu śledztwa, które będzie się nadal toczyć.
– Nie mogłem zrobić inaczej – tłumaczy. – Moim zdaniem każdy właściciel kamienicy powinien wiedzieć, jakie obowiązki na nim ciążą i jakie dokumenty powinien trzymać przez jaki czas. Jeśli dokumentów nie ma, to może zaistnieć podejrzenie, że remontu wcale nie było.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości