Reklama

Niewinne rozkosze

17/07/2018 11:08
Smażąc konfitury nie zdajemy sobie sprawy, że na temat tych zanurzonych w cukrowym syropie owoców wypowiadał się nawet największy katastrofista wszechczasów – prowansalski mag Michela de Nostre-Dame, czyli Nostradamus. W 1555 roku nie tylko ogłosił swoje przepowiednie o III wojnie światowej, największym trzęsieniu ziemi czy zniesieniu podatków, ale opublikował też traktat o prawidłowym sporządzaniu konfitur. Zatem właściwie przygotujmy konfitury, a może na fali tej letniej, konfiturowej słodyczy spełni się tylko owa słodka wizja Nostradamusa – zniesienia podatków.

Wiśniowa konfitura


Skład:

 1 kg wiśni;
 1 kg cukru.

Wykonanie:
Dokładnie opłukane wiśnie drylujemy. Następnie zasypujemy je cukrem i podgrzewamy na małym ogniu przez około pół godziny. W czasie gotowania nie mieszamy konfitury łyżką tylko potrząsamy rondlem. Na bieżąco usuwamy tworzącą się na powierzchni smażonych wiśni pianę. Wstępnie przesmażoną konfiturę studzimy i pozostawiamy do następnego dnia. Nazajutrz ponownie smażymy konfiturę na wolnym ogniu, aż owoce staną się szkliste. Gorące konfitury przekładamy do wyparzonych słoiczków i zakręcamy.

Mleczny chleb


Skład:

 750 g pszennej mąki;
 1 łyżeczka soli;
 50 g cukru;
 40 g świeżych drożdży;
 1/4 l letniego mleka;
 3 jajka;
 100 g stopionego masła;
 tłuszcz do wysmarowania formy.

Wykonanie:
Do dużej miski przesiewamy mąkę wraz z solą. W mące robimy dołek do którego wkruszamy drożdże, dodajemy cukier i zalewamy letnim mlekiem. Przykrywamy miskę lnianą ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 15 minut. W tym czasie drożdże powinny zacząć pracować. Następnie dodajemy jajka i stopione masło. Całość zagniatamy i wyrabiamy do momentu, aż w cieście zaczną pojawiać się pęcherze powietrza. Wówczas formujemy z ciasta kulę, którą oprószamy mąką i przekładamy do miski. Miskę przykrywamy i pozostawiamy w ciepłym miejscu, aby ciasto wyrosło. Wyrośnięte ciasto przekładamy do wysmarowanej tłuszczem keksówki o długości 30 cm. Ponownie pozwalamy ciastu wyrosnąć. Po czym pieczemy je przez około 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 st. C (na środkowym poziomie piekarnika). W piekarniku umieszczamy też naczynie wypełnione wodą. Chleb ten doskonale komponuje się z świeżym masłem i wiśniową konfiturą.

Konfitury od wieków cieszyły się dobrą opinią „buduarowych przypraw”. Wyjątkowe powodzenie miały we Francji za panowania Walezjuszy. Podobno król Francji Franciszek I przepadał za konfiturami. Pewnego dnia, gdy rozkoszował się nimi u swojej faworyty, pani d’Etampes (do której wpadł zupełnie niespodziewanie), w momencie, gdy miał już wychodzić, wsunął pojemnik z tymi delicjami pod łóżko, mówiąc do schowanego tam innego zalotnika owej damy: „Masz Brissac, każdemu się przecież coś należy”. Cóż, faworytą dzielił się bez słowa, a przy konfiturach nieco wzdychał. Ech, smutny los kobiety, która przegrywa w konkurencji z lepką, słodką namiastką lata, choć może właśnie ona uchroniła ją przed atakiem królewskiej zazdrości.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości