Reklama

Nie wszyscy płacą

16/01/2014 08:39
Pół roku temu zaczęła obowiązywać ustawa śmieciowa, całkowicie zmieniająca organizację odbioru nieczystości od mieszkańców miast i wsi. Obawy, czy wszystko się uda, były ogromne. Mało kto wierzył, że ustawa może wejść w życie bez problemów. Dziś – po
6 miesiącach jej obowiązywania – można śmiało powiedzieć: nie wszystko się udało, ale płocczanie potrafili sami rozwiązać problemy, a Płock nie trafił na pierwsze strony ogólnopolskich gazet czy portali. I choć nie wszyscy złożyli deklaracje, nie wszyscy płacą za wywóz odpadów, to widać wyraźnie, że coraz więcej osób jest świadomych, że jej wprowadzenie było konieczne. Ponieważ po pierwszych sześciu miesiącach jest czas na podsumowania i oceny są pozytywne, możemy przekazać dobrą wiadomość: pewne jest, że w 2014 roku podwyżki opłat nie będzie, nie będzie też żadnych większych zmian w systemie.
Zdaniem zastępcy prezydenta Płocka Krzysztofa Izmajłowicza, sytuacja wyraźnie się stabilizuje.
– W mojej ocenie, na tle innych miast, w Płocku nowe zasady udało się wdrożyć spokojnie, nie było systemowych zawirowań i problemów, choćby z wymianą pojemników. Oczywiście zdarzały się różne sytuacje przejściowe, że zabierane były jedne, a nie ustawiono drugich pojemników, ale trzeba pamiętać, że zmianami zostało objęte jednocześnie całe miasto. Procesów, na które składały się wdrożenia, było bardzo dużo i zdarzały się sytuacje, w których mieszkańcy mogli mieć dodatkowe uwagi. Teraz ten system już okrzepł, wszyscy widzą, że firmy działają i zabierają odpady. W sytuacjach, gdy mamy sygnały o nie do końca poprawnie działającym systemie, straż miejska reaguje na bieżąco. Cały czas staramy się zminimalizować liczbę skarg, które są do nas nadsyłane, ale raczej trudno będzie się doczekać miesiąca, w którym takich sygnałów od mieszkańców nie będzie.
3000 wezwań
Deklaracje śmieciowe powinien złożyć każdy mieszkaniec miasta, a jednak liczba deklaracji nie jest równa liczbie mieszkańców. Pierwotnie zgłoszonych było około 107 tys. osób, po korektach spowodowanych ciągłą migracją, czyli wyjazdami studentów, pracowników na kontrakty, długie wyjazdy zagraniczne, na dziś liczba osób ujętych w deklaracjach bieżących wynosi około 102 tys.
Dzięki konieczności składania deklaracji odnotowane zostało grono osób, które do tej pory nie wywiązały się z tego obowiązku. Do końca ubiegłego roku z Urzędu wysłanych zostało około 3 tys. wezwań przypominających o obowiązku złożenia pierwszej deklaracji lub weryfikacji sytuacji faktycznej. – Szacujemy, że tylko dzięki tej operacji zwiększona zostanie baza danych o około 10 tys. osób. Na bieżąco będziemy weryfikować liczbę osób zamieszkujących w Płocku na podstawie prawidłowo złożonych deklaracji. Sprawdzaniem w 2014 roku zajmie się Wydział Kontroli UMP – zapewnia K. Izmajłowicz.
Do kasy miasta – przez 6 miesięcy 2013 roku z tytułu opłat za wywóz odpadów – wpłynęło w sumie 7,3 mln zł. Najmniej, bo niemal 190 tys. zł wpłacono w lipcu, a najwięcej we wrześniu – niemal 1,9 mln zł. Do kasy miasta wpływało miesięcznie średnio około 1,32 mln zł. – Szacujemy, że kwota wpływów i wydatków będzie się bilansować po ostatecznej weryfikacji liczby osób zamieszkujących w Płocku. Miesięcznie opłaty za faktury od firm wynoszą 1 467 723,25 zł – powiedział zastępca prezydenta.
Zdaniem pracowników Biura Gospodarowania Odpadami, trudno jednoznacznie określić, czy odpadów odbieranych z nieruchomości zamieszkałych jest więcej czy mniej. Nikt nie prowadzi takich wykazów. Od 1 lipca 2013 roku firmy odbierające odpady zobowiązane są do składania sprawozdań za każdy kwartał z informacją, jakie odpady i w jakiej ilości zostały odebrane, także do jakich instalacji zostały przekazane.

Segregujemy czy udajemy

Około 70% mieszkańców Płocka zadeklarowało segregowanie odpadów, reszta wybrała sposób mieszany. Od momentu rozpoczęcia funkcjonowania nowego systemu gospodarowania ilość odpadów segregowanych, odebranych w III kwartale 2013 roku w porównaniu z rokiem 2012, stopniowo się zwiększa. Można z tego wysnuć wniosek, że powoli, ale jednak ludzie przekonują się do nowego systemu, uczą nowych zasad.
A uczyć można się na różne sposoby. BGO prowadzi audycje radiowe, rozpowszechniane są ulotki tematyczne, na bieżąco pojawiają się informacje na stronach internetowych UMP. Wszystko po to, by edukacja ekologiczna obejmowała coraz większą liczbę płocczan. Ratusz postawił także na edukację najmłodszych: dzieci 5- i 6-letnich z grup przedszkolnych.
Płocczanie uważnie obserwują i oceniają gospodarkę odpadami. Od chwili wejścia w życie ustawy śmieciowej do BGO wpłynęło: w lipcu 687, w sierpniu 120, we wrześniu 112, w październiku 192, w listopadzie 122, w grudniu 207 skarg i interwencji. W większości dotyczyły one działania firm wywożących odpady. BGO natychmiast rozpatrywało skargi i reagowało, wymuszając działania korygujące.

800 tys. zaległości i wysypiska

Zdecydowana większość mieszkańców Płocka płaci rachunki za wywóz odpadów komunalnych. W UMP szacują, że około 11% osób spośród tych, którzy złożyli deklaracje, nie regulują opłat. Ich zaległości wobec ratusza wynoszą około 800 tys. zł. Do tego dodać trzeba pewną liczbę osób, które do tej pory nie złożyły deklaracji, a do których wysyłane są wezwania. Pamiętajmy, że liczba osób zamieszkałych w Płocku nigdy nie będzie stała. Ludzie wyjeżdżają i wracają.
Nowa ustawa śmieciowa miała na celu między innymi likwidację dzikich wysypisk. Jak się jednak okazało, po pół roku od wprowadzenia nowego systemu liczba dzikich wysypisk w roku 2013 jest porównywalna do tych istniejących w 2012 roku.
– Nadal są one zlokalizowane w stałych miejscach i dotyczą odpadów budowlanych i zielonych. Jest to o tyle niezrozumiałe, że opłaty za odpady zielone z domków jednorodzinnych są już zawarte w opłatach za gospodarowanie odpadami. W perspektywie utrwalania dobrych praktyk segregacji odpadów oraz zauważalnej tendencji wzrostowej segregacji liczymy, że w 2014 roku dzikie wysypiska będą zjawiskiem znikomym – zapowiada K. Izmajłowicz.

Coraz lepsza jakość

Wywozem odpadów komunalnych zajmują się w Płocku trzy firmy: spółka Eko-Maz, SITA Płocka Gospodarka Komunalna oraz Remondis. Przez pierwsze pół roku obowiązywania ustawy śmieciowej miały miejsce różne zdarzenia, bywało, że odpady nie zostały odebrane terminowo, zdarzały się przypadki przepełnienia pojemników.
Jak nas jednak zapewniono w ratuszu, każde zgłoszenie było od razu przekazywane do firmy z informacją o konieczności najszybszego usunięcia nieprawidłowości. Stopień i szybkość reakcji są na bieżąco monitorowane nie tylko przez zgłaszających skargi mieszkańców, ale także przez kontrole pracowników BGO. – Po analizie liczby wpływających skarg i interwencji, gdzie wyraźnie widać tendencję spadkową można stwierdzić, że jakość usług wykonywanych przez firmy jest coraz lepsza – dodaje zastępca prezydenta.
W Biurze Gospodarowania Odpadami jest zatrudnionych 7 osób, które zajmują się przyjmowaniem deklaracji i ich weryfikacją, budowaniem baz danych osobowych, przygotowywaniem przetargów oraz kontrolą stopnia realizacji umów z wykonawcami. W Referacie ds. Opłat za Gospodarowanie Odpadami Komunalnymi jest zatrudnionych 11 osób, które zajmują się, oczywiście między innymi wydawaniem dyspozycji, księgowaniem wpłat oraz wysyłaniem wezwań do zapłaty.
Pół roku temu mieliśmy początek rewolucji śmieciowej, której efekty każdy może sam ocenić. Zdaniem K. Izmajłowicza udało się zrealizować narzucone przez ustawę obowiązki. – Zdecydowane plusy jej wprowadzenia to przede wszystkim ukierunkowanie strumienia odpadów oraz wyraźne zwiększenie ilości odpadów selektywnych, wyodrębnionych już u źródła. Na razie nie można stwierdzić jednoznacznej poprawy w zakresie ograniczenia liczby dzikich wysypisk, ale  tu na pewno pomoże dalsza edukacja ekologiczna.
Wszyscy mamy także wpływ na to, czy rewolucja śmieciowa zmieni oblicze naszego kraju, czy ostatecznie okaże się, że coś innego będziemy deklarować, a inaczej postępować.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
Czy miasto zmieniło się po rewolucji śmieciowej?

Wiesław Chrobot
Obawiałem się zmian, ale teraz z całą stanowczością muszę stwierdzić, że ja, cała moja rodzina, a także sąsiedzi jesteśmy bardzo zadowoleni, Wszystko jest przejrzyste, jasne, terminy uzgodnione, dobrze nam znane. Co prawda jest trochę więcej pracy z segregowaniem odpadów, choćby na mineralne i stałe, ale i tak my robiliśmy to dawniej, więc nie było z tym problemów. Firma, które obsługuje nas w Borowiczkach działa dobrze, a co najważniejsze nie ma żadnych ograniczeń w oddawaniu śmieci. Na początku baliśmy się, że jeden worek, który nam dostarczano, to za mało i za pozostałe odpady będziemy musieli płacić, ale okazało się, że tyle, ile oddajemy, tyle od nas odbierają. Nie ma też problemu z elektrośmieciami i odpadami wielkogabarytowymi. Są konkretne terminy i wiadomo, kiedy będą odbierane. Ta ustawa to dobra rzecz.

Aneta Pasent
Powoli przyzwyczajam się do nowych zasad. Myślę, że jest lepiej, niż było: już nie ma takiego bałaganu w altankach śmieciowych, odpady wywożone są zgodnie z wyznaczonymi terminami. Słowem: można być zadowolonym, choć jakby się przyjrzał, to pewnie znalazłoby się sporo niedociągnięć. Martwi mnie inna sprawa. Domyślam się, że większość ludzi zadeklarowało segregowanie śmieci, a nie stosuje się do prostych zasad. W końcu to żadna filozofia posegregować śmieci w domu, a potem wyrzucić do odpowiedniego pojemnika. Czeka nas jeszcze dużo nauki, a tę trzeba zaczynać od najmłodszych, dorosłych trudno będzie nauczyć.

Karolina Jastrzębska
Często rodzice proszą mnie o wyniesienie śmieci i muszę powiedzieć, że teraz jest to łatwiejsze niż dawniej. Wiadomo co do jakiego pojemnika wrzucić, jest znacznie czyściej i widać, że ludzie nauczyli się podstawowych zasad: wiedzą, co to szkło, plastik, a co papier. Przed wprowadzeniem ustawy było dużo krzyku, wszyscy martwili się, że nic z tego nie będzie, ale czas pokazał, że wprowadzenie nowych przepisów było potrzebne.           Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości