Reklama

Nie tylko dla gigantów

15/09/2006 10:59
Tomasz Tokarski z Gdyni zdobył mistrzowski tytuł podczas tegorocznych Ogólnopolskich Otwartych Szaradziarskich Mistrzostw Płocka. Podobnie jak przed rokiem, drugie miejsce przypadło w udziale Zbysławowi Pieczyńskiemu ze Szlemu. W ścisłej czołówce nie zabrakło płocczanina. Trzecie miejsce zajął reprezentant gospodarzy Robert Romanowski.
Płockie mistrzostwa, mimo swego krótkiego stażu, cieszą się sporym zainteresowaniem miłośników zadań szaradziarskich z całego kraju. W tym roku nie zabrakło przedstawicieli z krajowej czołówki. Z nimi rywalizowali ci, dla których rozwiązywanie anagramów, rebusów, jolek jest wspaniałym hobby. – Jestem tu, bo uwielbiam doskonałą zabawę, a za taką uważam rozwiązywanie różnego rodzaju zadań szaradziarskich. To również forma sprawdzenia swojej wiedzy, możliwość powalczenia z najlepszymi zawodnikami i czasem oraz motywacja do pogłębiania swojej wiedzy. Płocki klub dopiero raczkuje, ale staramy się zbliżać do najlepszych i dogonić krajowych gigantów - powiedziała Barbara Sękowska z Płocka, jedna z uczestniczek mistrzostw.
W tym roku w mistrzostwach udział wzięło blisko trzydziestu zawodników z całego kraju. Płock reprezentowało dziesięć osób. Na uczestników czekało dwadzieścia jeden zadań, w tym pięć dotyczących Płocka. Maksymalnie można było zdobyć pięćdziesiąt osiem punktów. – O tym kto odbierze mistrzowski tytuł, decydowała liczba poprawnie rozwiązanych zadań i czas ich wykonania. W tym roku do zajęcia pierwszego miejsca wystarczyły czterdzieści cztery punkty. Wicemistrz zdobył ich czterdzieści dwa. Niewiele mniej, bo trzydzieści trzy punkty, zgromadził na swoim koncie nasz reprezentant Robert Romanowski. Podczas tych mistrzostw, aż o trzy miejsca poprawił swoją lokatę. W ubiegłym roku był na miejscu szóstym – wyjaśniał Andrzej Jakubowski, szef płockiego klubu Relaks, organizator mistrzostw.
Tylko spokój
Zdaniem uczestników mistrzostw to najlepsza recepta na sukces. Robert Romanowski zdradza, że równie ważna jest systematyczność. Przed mistrzostwami codziennie kilka godzin przeznaczał na to, by dobrze się przygotować. – Powtarzałem wszystkie najtrudniejsze słówka, wykorzystywałem słowniki, podręczne krzyżówkowe leksykony. Jak widać efekt jest, bo w tym roku zająłem trzecie miejsce, o trzy lokaty wyżej niż przed rokiem – mówił Robert Romanowski.
O tym, że warto walczyć z samym sobą i mistrzami szarad mówił także Stanisław Bruszkowski, prezes zarządu głównego Federacji Klubów Szaradzistów z Torunia, autor pytań przygotowanych na mistrzostwa Płocka. Podkreślał, że na pochwałę zasługuje to, iż coraz więcej płocczan chce właśnie w ten sposób spędzać wolny czas. – Szaradziarstwo jest przepięknym hobby, które pozwala rozwijać się, nawiązywać nowe znajomości, odświeżać te stare i poznawać ciekawych ludzi oraz wspaniałe miejsca. Obecność państwa potwierdza, że tak jest. Ważne jest, aby zainteresowania szły w parze z satysfakcją. Nie były tylko motorem napędowym do zdobywania kolejnych tytułów, ale pozwalały na relaks i doskonałą zabawę. Tego życzę podczas pobytu w Płocku – mówił Stanisław Bruszkowski.
Uczestników mistrzostw zapewniał, że zadania są do rozwiązania, a stopień trudności jest mniejszy niż w roku ubiegłym. Zanim uczestnicy przystąpili do rozwiązywania, prezes Bruszkowski, żartobliwie przypominał, że nie można ściągać i wszystkim życzył zdobycia jak największej liczby punktów.
W tym roku nagrodę „Tygodnika Płockiego” ufundowaną dla najlepszego szaradzisty części płockiej otrzymał Michał Okurowski z Grodziska Mazowieckiego. Nagrodę dla najlepszego płocczanina biorącego udział w mistrzostwach ufundowaną przez posłankę Jolantę Szymanek-Deresz odebrał Robert Romanowski.
rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości