Reklama

Nie strzelajcie!

19/06/2013 08:18
Ponad 30 osób protestowało przeciwko strzelnicy w Karolewie (gm. Nowy Duninów). Przez godzinę częściowo blokowali przejazd na drodze krajowej nr 62 w Nowym Duninowie.
Protestujący przez 10 minut chodzili po pasach, potem robili krótką przerwę, żeby przejechały samochody i znowu wracali na pasy. I tak przez godzinę. Były okrzyki i transparenty, a na nich żądanie likwidacji strzelnicy oraz hasło „Chcemy ciszy, nie strzelnicy”.
To nie był pierwszy protest mieszkańców Karolewa i okolic. Trzy lata temu w ten sam sposób demonstrowali przeciwko strzelnicy. Było to tydzień po oficjalnym otwarciu obiektu, którego właścicielem jest płocki oddział Polskiego Związku Łowieckiego. Trzy lata temu i teraz postulaty protestujących są takie same. Przede wszystkim chodzi im o ograniczenie dokuczliwego hałasu podczas strzelań. – Gdyby to było 45 decybeli, jak jest zaznaczone w dokumentach, toby nas tu nie było. Chcemy, żeby zostały założone ekrany dźwiękochłonne, żeby strzelania odbywały się tylko w dni robocze, żebyśmy mieli szansę przynajmniej w weekendy odpocząć w ciszy – mówi Marcin Przedlacki, jeden z członków Stowarzyszenia Mieszkańców i Przyjaciół Karolewa „Cisza”.
Dodaje, że mieszkańcy zwracali się do różnych instytucji, wskazując na nieprawidłowości związane ze strzelnicą. Nie było odzewu, stąd taka forma protestu. Zapowiedział też, że jeśli postulaty protestujących nie zostaną spełnione, podejmą oni kolejne działania. Na razie nie chciał zdradzić, jakie. Odniósł się też do wykonanych już badań natężenia hałasu wokół strzelnicy. Ich wyniki to 53 decybele. – Naszym zdaniem te badania nie są obiektywne. Były tak robione, żeby poziom hałasu był jak najniższy. A podczas strzelań dochodzi on do 80–90 decybeli – mówi Marcin Przedlacki.
Marek Zaborowski, przewodniczący zarządu okręgu PZŁ w Płocku, mówi, że strzelnica w Karolewie ma charakter otwarty i nie da się jej całkowicie zabudować. – Staramy się ograniczyć uciążliwość strzelnicy. Robimy nasadzenia, m.in. posadziliśmy ok. 20 tys. drzew. To ma być naturalna bariera przed hałasem. Wybudowaliśmy betonową i drewnianą przesłonę. Trzy lata temu spotkaliśmy się z protestującymi i zawarliśmy taką nieformalną umowę, że nie będzie strzelań w poniedziałki i czwartki, w pozostałe dni strzelania będą od godz. 10.00 do 19.00, a w niedzielę od 9.00 do 16.00. I tych ustaleń przestrzegamy. Ograniczamy też liczbę strzałów – mówi Marek Zaborowski. Przyznaje, że wszystkich niedogodności nie da się wyeliminować. Dodaje, że działka, którą ma w Karolewie PZŁ liczy ponad 16 hektarów, natomiast strzelnica zajmuje ok. 4,5 hektara. Pozostały teren stanowi strefę buforową.
We wrześniu 2002 r. radni gminy Nowy Duninów zmienili miejscowy plan zagospodarowania. Znalazł się w nim zapis, że w Karolewie powstanie ośrodek szkoleniowo-edukacyjny i jest tam słowo „strzelnica” jako funkcja dodatkowa. W grudniu 2004 r. PZŁ otrzymał pozwolenie na budowę. Zaczął ją w 2005 r. Pięć lat później strzelnica była gotowa.    (gsz)
fot. Grzegorz Szkopek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości