Reklama

Nie dla nich telewizja cyfrowa

10/07/2013 09:55
Od miesięcy widzów telewizji bombardowały reklamy z zapytaniem, czy są gotowi na odbiór telewizji cyfrowej. Dowiedzieliśmy się, że do starszego typu telewizora trzeba kupić dekoder, by w dalszym ciągu bezpłatnie odbierać programy telewizyjne. Niestety niektórzy się zawiedli: wszystko zrobili tak jak trzeba, ale w gniazdku sygnału cyfrowego nie było i nadal nie ma.
W reklamach do znudzenia powtarzano, że aby odbierać naziemną telewizję cyfrową, trzeba zakupić dekoder do odbiornika lub nowy telewizor. Nigdzie nie mówiono, że konieczne jest również przystosowanie istniejącej instalacji antenowej do nowych wymagań.
W nowych blokach administratorzy zadbali o to, by sygnał docierał do wszystkich gniazdek w mieszkaniach. W starych budynkach mało kto wcześniej zastanawiał się, jak będzie działać nowa telewizja. Owszem, lokatorzy pytali w administracji o to, czy będą mogli oglądać telewizję, ale dostawali odpowiedź, że muszą kupić dekoder, a reszta sama zadziała. Nie zadziałała.
Zgodnie z ustawą, obowiązek modernizacji lub wymiany antenowych instalacji zbiorowych we wszystkich budynkach wielorodzinnych spoczywa na zarządcach lub właścicielach budynków. Na wypełnienie tego obowiązku mieli oni czas, przynajmniej w wypadku terenu Płocka i okolicznych gmin, do 17 czerwca. Tymczasem w redakcji odbieramy telefony od mieszkańców, głównie starszych osób, że mimo zaopatrzenia w dekoder telewizja nie działa.
Jeden z sygnałów otrzymaliśmy od przewodniczącej wspólnoty mieszkaniowej. – Wiele razy słyszałam, jak minister Boni mówił, żeby nie dać się naciągać, a co się dzieje w Płocku? Żądają od nas 5 tys. zł za okablowanie budynku i jeszcze po 50 zł od każdego mieszkańca. Jeśli lokatorzy chcą sygnał w gniazdku, to muszą płacić, nie wystarczy dekoder. Wiem, że dotyczy to ponad 90% wspólnot zarządzających starymi budynkami. Na dodatek gmina podpisuje się pod tymi wydatkami, rekomendując firmy, które takie okablowania wykonują. To skandal. Nie mamy w kasie wspólnoty takich pieniędzy. Zresztą dlaczego mamy je wydawać, jeśli to nie nasz obowiązek? – pyta.
Wiele starszych osób, mieszkających w zasobach Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, 17 czerwca przeraziło się, że mają popsuty telewizor. – Mam chorego męża, dla którego telewizja to jedyna rozrywka. Ja czasem wyjdę do sklepu, kupię gazetę, a on siedzi cały dzień w domu – opowiada pani K.
Nasza czytelniczka twierdzi, że już wcześniej, na wszelki wypadek, monitowała w administracji, ale nie otrzymała żadnej odpowiedzi. – Dowiedzieliśmy się, że ktoś wszedł na dach i przekręcił antenę, i podobno sygnał w gniazdku jest. Ale teraz chcą pieniądze, żeby zadziałało. Chyba poczekam na wnuczka, może mi podłączy telewizor do gniazdka. Ja mam to szczęście, że mogę słuchać radia, więc jakoś sobie radzę, ale co ma zrobić mój mąż i wiele innych osób.
Pani K. nie wini za ten stan rzeczy wspólnoty, bo ta jej zdaniem działa bez zarzutu. Blok jest odnowiony, otynkowany, ma świetlicę, a wokół jest czysto i przyjemnie. Na dodatek czeka ich spory wydatek, wymiana węzła cieplnego, który jest ważniejszy niż telewizja.
– Wytrzymałam tyle, wytrzymam i dłużej, ale nie pozwolimy, żeby nas okradano – dodaje. – Mam nadzieję, że ten, kto za to odpowiada, wywiąże się z obowiązku i wkrótce nasze telewizory znów ożyją. Niestety sprawa nie jest wcale taka prosta. Prace powinny zostać zakończone do 17 czerwca, tymczasem ich końca nie widać.
Poprosiliśmy o wyjaśnienia w sprawie modernizacji anten zbiorczych w budynkach wspólnot mieszkaniowych administrowanych przez MZGM-TBS Sp. z o.o. W odpowiedzi Artur Wiśniewski, kierownik działu technicznego, usłyszeliśmy: – Wspólnoty mieszkaniowe działając w oparciu o ustawę o własności lokali w celu zmodernizowania istniejących anten zbiorczych, zobowiązane są do podjęcia stosownej uchwały. Informujemy, iż wyboru wykonawców dokonuje zarząd wspólnoty mieszkaniowej spośród zebranych przez administratora bądź przez wspólnotę ofert. W budynkach będących własnością wspólnot mieszkaniowych administrowanych przez Spółkę modernizację instalacji antenowej prowadziło dotychczas pięć firm z terenu Płocka i okolic.
Dalej dowiadujemy się, że zakres prac modernizacyjnych jest zróżnicowany: część wspólnot wymienia tylko wzmacniacze i anteny, część przeprowadza kompleksową modernizację z wymianą okablowania, a ta w większości wypadków podyktowana jest znacznym zużyciem technicznym, ale czasem wynika z decyzji wspólnoty, która poprzez montaż nowego okablowania chce uporządkować instalację. Na pytanie, kto ma za to zapłacić, A. Wiśniewski informuje. – Zgodnie z postanowieniami ustawy o własności lokali, środki zgromadzone na wyodrębnionym funduszu remontowym mogą zostać przeznaczone przez wspólnotę mieszkaniową na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem i inwestycjami w części wspólnej nieruchomości. Zatem modernizacja instalacji prowadzona przez wykonawcę pionami na klatkach schodowych nie obejmuje rozprowadzenia okablowania w poszczególnych lokalach.
Jeśli w gniazdku będzie sygnał, wtedy każdy poradzi sobie z doprowadzeniem go do telewizora. Gorzej, jeśli z braku środków modernizacja nie zostanie przeprowadzona. Rewolucja cyfrowa pozbawi wtedy możliwości oglądania telewizji cyfrowej tysiące Polaków.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości