Reklama

Nie będzie torów w mieście?

15/04/2010 10:59
Płocki Urząd Miasta poszukuje firmy, która przygotuje raport o możliwościach likwidacji torów kolejowych pomiędzy stacją w Radziwiu a dworcem PKP przy Chopina. Ratuszowi urzędnicy oczekują, że dokument będzie zawierał trzy warianty budowy obwodnic kolejowych oraz trzy możliwości wybudowania alternatywnych połączeń kolejowych dla naszego miasta. Dokument ma przede wszystkim pomóc w decyzji, czy miasto stać na samodzielne wybudowanie alternatywnego torowiska, czy musi poszukać partnerów na szczeblu województwa lub kraju do realizacji tego przedsięwzięcia.
Eksperci, którzy zajmą się przygotowaniem raportu o możliwościach likwidacji torowiska pomiędzy stacją w Radziwiu a dworcem przy Chopina, będą musieli rozpatrzyć trzy warianty budowy obwodnic kolejowych dla Płocka. We wszystkich trzech chodzi o utrzymanie istniejącej obecnie linii kolejowej nr 33 Kutno – Brodnica. Według pierwszego wariantu (zachodniego) tory miałyby prowadzić od osiedla Góry przez miejscowości Dzierzązna, Brwilno, most kolejowy przez Wisłę, Mańkowo, Biała, Stare Draganie, Nowe Trzepowo z bocznicą do dworca przy Chopina. Propozycja centralna przewiduje wybudowanie torów kolejowych od osiedla Góry, przez Dzierząznę, trzecią przeprawę mostową uzupełnioną o most kolejowy, dalej w ciągu obwodnicy północno – zachodniej do Trzepowa z bocznicą do dworca przy Chopina. Trzeci wariant (wschodni) to poprowadzenie linii kolejowej od osiedla Góry, przez Jordanów, most kolejowy, Rydzyno, Bielino, Cekanowo, Plebankę, Gulczewo, Stare Boryszewo, Nowe Boryszewo do Międzytorza.
Autorzy raportu będą też musieli zastanowić się nad możliwością budowy alternatywnego połączenia kolejowego, uwzględniającego pozostawienie fragmentu linii nr 33 pomiędzy dworcem PKP przy Chopina a bocznicą zakładu produkcyjnego PKN Orlen. Tu także możliwe są trzy warianty. Pierwszy przewiduje budowę odcinka Centralnej Magistrali Kolejowej pomiędzy Korytowem i Gdańskiem z uwzględnieniem połączenia do Płocka. Drugi to realizacja połączenia kolejowego z Płocka do Modlina, które chce zrealizować samorząd województwa mazowieckiego. Trzecia możliwość to wybudowanie do 2033 roku nowej trasy kolejowej relacji Warszawa, Płock, Toruń, Bydgoszcz z możliwością przedłużenia do Szczecina i Pomorza Środkowego.
– Raport ma pokazać, czy możemy sami zrealizować takie przedsięwzięcie, czy potrzebna jest współpraca z innymi samorządami, być może z samorządem województwa lub na szczeblu rządowym. Jednak żeby przystąpić do szczegółowych analiz, musimy najpierw przygotować raport o sytuacji prawnej i finansowej. Firma przygotowująca raport musi poszukać terenów wokół Płocka, na które linię kolejową będzie można „przełożyć” – mówi dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Krzysztof Kwiatkowski.
Najbardziej realne wydają się plany wpisania płockiej infrastruktury kolejowej do planów samorządu województwa lub Ministerstwa Infrastruktury. Jedna z tych możliwości jest zawarta w rządowym „Eksperckim projekcie do koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju do roku 2033”. Chodzi o budowę linii szybkiej kolei (polskiego odpowiednika francuskiego TGV) pomiędzy Warszawą a Bydgoszczą. Będzie to jednak z założenia trasa do przewozu osób, więc to ostatecznie PKP podjęłyby decyzję, czy można na tę trasę wpuścić pociągi towarowe przewożące produkty z PKN Orlen.
Samorząd województwa chce budować
O problemach Płocka z torami kolejowymi przecinającymi osiedla mieszkaniowe wiedzą także członkowie zarządu województwa mazowieckiego oraz radni sejmiku. To jesienią ubiegłego roku przedstawili pomysł wybudowania linii łączącej Płock z lotniskiem w Modlinie, gdzie pasażerowie mogliby się przesiadać do pociągów jadących w kierunku Warszawy lub Gdańska. Czytelników Tygodnika Płockiego informowaliśmy o tych planach już w listopadzie ubiegłego roku.
Obecnie z Płocka do Warszawy jeździ dziennie tylko jeden bezpośredni pociąg. Oprócz tego są cztery możliwości dojazdu z przesiadkami. Czas przejazdu jest jednak długi. 180-kilometrową trasę przez Kutno bezpośredni pociąg pokonuje 2 godziny i 48 minut. Jeśli wybierzemy połączenie z przesiadką na stacji w Kutnie, podróż może się wydłużyć do ponad 3,5 godziny. Alternatywą są połączenia drogowe, które zajmują około 2 godzin. Tu możliwości jest kilka. Pierwsza i najbardziej popularna trasa, o długości 107 km prowadzi krajową 62 do drogi nr 7 w Zakroczymiu. Kolejna, o długości 120 km, wiedzie drogą wojewódzką nr 567 do Góry, gdzie wjeżdża się na krajową 10. Podobną długość ma trasa przez Wyszogród i Sochaczew. Warto dodać, że codziennie z trasy Płock – Warszawa korzysta ponad 2 tysiące osób. 80% z nich korzysta z autobusów PKS i prywatnych busów, 20% jeździ samochodami osobowymi, a jedynie około 100 osób wybiera połączenie kolejowe.
Na zlecenie radnych PO z Sejmiku Województwa Mazowieckiego Instytut Rozwoju i Promocji Kolei oraz firma spin.doc – doradztwo europejskie przygotowała wstępną koncepcję budowy połączenia kolejowego do Płocka. Ma to być sposób na spopularyzowanie tej formy transportu.
Przygotowano dwa warianty połączenia. Wariant A przewiduje połączenie Płocka z Modlinem i dalej przez Nowy Dwór Mazowiecki i Legionowo z Warszawą. Wariant B to połączenie Płocka z Sochaczewem, jednak jego minusem jest konieczność wybudowania mostu kolejowego przez Wisłę w Wyszogrodzie. Dlatego przedstawiciele Zarządu Województwa Mazowieckiego przyznali, że najbardziej korzystny wydaje się wariant A, który przewiduje dwie opcje.
Wybudowanie połączenia kolejowego pomiędzy Płockiem a Modlinem jest korzystne nie tylko z powodów finansowych. Największe znaczenie ma fakt utworzenia lotniska pasażersko – towarowego w Modlinie, przy którym powstałaby stacja kolejowa umożliwiająca dalszą podróż zarówno do Warszawy, jak też na północ kraju.
Linia kolejowa według jednej z opcji (długość 124 km) w wariancie A mogłaby przebiegać przez Słupno, Bodzanów, Małą Wieś, Wyszogród, Rębowo do Modlina. Według drugiej opcji (długość 110 km) przez Bodzanów, Stary Nacpolsk do Modlina.
Koszt budowy takiego połączenia to blisko 2,9 mld zł. Do Modlina pociąg dojeżdżałby w niespełna godzinę, do Warszawy podróż trwałaby o godzinę krócej niż dziś. Zakup taboru to koszt około 100 mln zł. To koszt, który bezpośrednio może ponieść Urząd Marszałkowski lub przewoźnik, który zajmie się przewozami na tej trasie. To szacunkowe kwoty, które mogą się zmienić w zależności od kosztów wykonania i cen gruntów, które trzeba będzie wykupić. Być może w 2011 roku Urząd Marszałkowski znajdzie pieniądze na przygotowanie dokumentacji projektowej całego przedsięwzięcia. Nie ma też szans na sfinansowanie inwestycji przed 2014 r. Mazowieccy samorządowcy z PO liczą na pozyskanie środków z perspektywy finansowej na lata 2014 – 2020.
– Poparcie dla idei budowy połączenia kolejowego nie tylko wpisuje się w koncepcję rozwoju województwa mazowieckiego, ale również w koncepcję zagospodarowania przestrzennego kraju, w której jest pokazane połączenie kolejowe. Koszty są oczywiście olbrzymie. W optymalnym wariancie realizacją mogłoby się zająć Ministerstwo Infrastruktury. Dodam jeszcze, że koszt około trzech miliardów złotych to trzyletnie „janosikowe”, jakie nasze województwo płaci co roku na rzecz innych województw – wyjaśnia wicemarszałek województwa mazowieckiego Ludwik Rakowski.
Jednak ani „Program zagospodarowania kraju do roku 2033”, ani „Strategia rozwoju i modernizacji technologicznej transportu szynowego na Mazowszu w kontekście polityki transportowej Województwa Mazowieckiego” nie są jeszcze skończone.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości