Reklama

Nasz człowiek w Katarze. Damian Szymański w kadrze na Mistrzostwa Świata 2022

23/11/2022 17:00

Były zawodnik Wisły Płock Damian Szymański spędził w gronie Nafciarzy tylko półtora roku, ale zapisał się złotymi zgłoskami. Na swoim koncie miał 52 występy, 8 bramek i tyle samo asyst. Pełnił także funkcję kapitana, a na dodatek zadebiutował w reprezentacji Polski. Ostatecznie zdecydował się na transfer za granicę. Wybrał Akhmat Grozny, skąd wyjechał do Grecji, by występować w barwach AEK Ateny. Teraz znalazł się w gronie wybrańców Czesława Michniewicza i wraz z narodową drużyną walczy w Mistrzostwach Świata 2022.

Damian był zawodnikiem Wisły od 17 sierpnia 2017 roku, przyszedł do Płocka z Jagiellonii Białystok, a zakończył kontrakt 12 stycznia 2019 roku. Był wyróżniającym się zawodnikiem, także kapitanem zespołu.
Do kadry narodowej seniorów trafił 7 września 2017 roku, kiedy reprezentację prowadził trener Jerzy Brzęczek. Kibice zapewne pamiętają jego wyrównującą bramkę zdobytą w 92. min spotkania, w meczu przeciwko Anglii 9 września 2021 roku.
Po tym, jak otrzymał pierwsze powołanie do kadry narodowej, mówił w wywiadzie dla strony internetowej Wisły Płock, że to było spełnienie marzeń. – Wierzyłem w to i myślę, że ciężką pracą można dojść do takich sukcesów. Bardzo się cieszę, że dostałem szansę. Zrobię wszystko, aby ją wykorzystać. Mam powód do dumy, z tego, że jestem Polakiem i będą mógł reprezentować nasz kraj – tłumaczył.
I zapewniał, że marzył o tym rozpoczynając karierę w Kraśniku. – Od dziecka o tym marzyłem. Niestety, moją karierę nieco przyhamowały kontuzje. Gdyby ich nie było, szansa reprezentacyjna być może pojawiłaby się wcześniej. Jestem bardzo wdzięczny Wiśle Płock, że mi zaufała i dała szansę regularnej gry.
Oczywiście najbardziej wdzięczny za otrzymaną szansę był trenerowi Jerzemu Brzęczkowi i kolegom z drużyny. – W Płocku się odbudowałem i tu nastąpił przełomowy moment w mojej przygodzie z futbolem. Nie zapominam jednak o moich wcześniejszych klubach – GKS-ie Bełchatów, a także Kraśniku, skąd się wywodzę i gdzie zaczynałem kopać piłkę. W mojej pamięci pozostaną też szkoleniowcy Konrad Szmyrgała oraz Kamil Kiereś. U tego drugiego zaliczyłem ekstraklasowy debiut – wspominał.
Nie będziemy już przypominać, że Damian przyszedł do Wisły jako bonus z Piotrem Wlazło. Szybko okazało się, że wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie drużyny. 
– Jestem wdzięczny Wiśle, że podała mi rękę w trudnym momencie. Nie byłem na topie, nie miałem dobrej prasy, ale dostałem szansę od trenera, który nie zrażał się moimi błędami i chciał ciężko ze mną pracować. Ja cały czas starałem się odwdzięczać zaangażowaniem i solidnością, tak w treningu, jak i meczach. Nasza wspólna, ciężka praca doprowadziła mnie tak wysoko.
Teraz Damian Szymański ma szansę napisać kolejny rozdział w historii swojej kariery. Trzymamy kciuki za zawodnika, który grając w Wiśle zadebiutował w reprezentacji, a teraz jest w kadrze na Mundial.

Jol.

Reklama

Fot. Wisła Płock

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości