Reklama

Narodowy Spis Powszechny - Spisaliśmy się bardzo dobrze

21/06/2002 11:08
Narodowy Spis Powszechny jest już historią. Warto jednak pokusić się o pierwsze podsumowanie i poinformować czytelników, że w Dzienniku Ustaw jest rozporządzenie Rady Ministrów o wylosowanych obwodach objętych spisem kontrolnym.Akurat tak się stało, że Płock został do tej kontroli wybrany, a powtórny, sprawdzający spis zostanie przeprowadzony w czterech obwodach spisowych, czyli w około 350-400 jednostek spisowych. Oznacza to, że tyle mieszkań powtórnie odwiedzą, tym, razem pracownicy Głównego Urzędu Statystycznego, odwiedzą nasze mieszkania w trzeciej dekadzie czerwca. W Płocku spis zakończył się zgodnie z planem 8 czerwca. Mowa oczywiście o tej głównej części, czyli spisywaniu danych podczas wizyt w jednostkach spisowych, jak to się nazywa oficjalnie, a nieoficjalnie, w naszych mieszkaniach, lub w przewidzianych prawem sposobach. Sporadycznie ludzie sami się spisywali lub przychodzili, by tego dokonać w Oddziałowym Biurze Spisowym. W sumie odbyło się bez większych kłopotów organizacyjnych czy technicznych. - Spis przebiegał spokojnie – powiedział Jarosław Kuczyński, zastępca gminnego komisarza spisowego. – Szybko minęła gorąca atmosfera z pierwszych dni, wszyscy ochłonęli, a ostatnie 10 dni spisu, przebiegały już miarowo, metodycznie, bez żadnych problemów. Dokończyliśmy spis. Jakie zdarzały się kłopoty? Bywało, że nie pojawił się w wyznaczonym terminie umówiony rachmistrz, a dotyczyło to przede wszystkim studentów i to z prozaicznych powodów, kolokwium, zaliczenie, egzamin. Wtedy umawiano się powtórnie. – Zdarzyło się, że nie dochodziło do takiego spotkania – wyjaśnia J. Kuczyński. – W tej sytuacji, a zostało to potwierdzone okólnikiem prezesa GUS, że do 19 czerwca ludzie, którzy nie zostali spisani, a oni wiedzą o tym najlepiej, mogą się do nas zgłosić i dopełnić tego obowiązku. Takich przypadków, na ponad 40 jednostek spisowych, było zaledwie kilkanaście. Podsumowanie spisu nastąpi po 20 czerwca, ale już teraz w biurach prowadzony jest II etap Narodowego Spisu Powszechnego, czyli przyjmowanie ponad 40 tysięcy formularzy w oddziałowych biurach spisowych przez opiekunów rachmistrzów. To na opiekunów spadł obowiązek ich rozliczenia finansowego. W Płocku działało około 530 rachmistrzów, dlatego około, bo niektórzy w trakcie spisu rezygnowali. Były to sporadyczne przypadki, ale takie sytuacje się zdarzały, a wtedy jednostki do spisania przejmował rachmistrz z sąsiedztwa. – Powody rezygnacji były różne, najczęściej przypadki losowe – mówi J. Kuczyński. –. Na przykład studenci nie mogli pogodzić nauki z tą dodatkową pracą, a zdarzało się, że bezrobotni znajdowali szczęśliwie pracę, stałą lub na dłuższy czas. Bywały też przypadki trafienia przez rachmistrza do szpitala, a takich rzeczy nie da się przewidzieć. Ogólnie mówiąc były to przypadki sporadyczne i nie miały żadnego wpływu na całość przedsięwzięcia. Jedyne skargi, jakie zdarzały się na rachmistrzów, to przypadki, kiedy nie dotarł on po wcześniejszym umówieniu się. Z drugiej strony były i takie sytuacje, kiedy to rachmistrza zgłaszali, że kilka razy umawiali się u spisywanego, a tego nie było w domu. Zdarzały się przypadki, że spisywani wcześniej sprawdzali rachmistrzów w biurze spisowym. Były to jednak przypadki sporadyczne , które dowodzą, że mieliśmy zaufanie do rachmistrzów i całego przedsięwzięcia. Największy problem sprawili rachmistrzowi mieszkańcy jednego z bloków socjalnych, którzy nie chcieli się poddać spisowi. Był to wyraźny brak zaufania, bo nie tylko nie chcieli się umówić, nie chcieli wcale być spisani. Sprawę udało się załatwić wtedy, gdy wraz z rachmistrzem poszli do tych lokali strażnicy miejscy. Jednego dnia spisowego, w całym kraju została przeprowadzona akcja spisywania bezdomnych. Stało się tak na polecenie dyrektora GUS. – Chodziło o to, by ten spis został przeprowadzony jak najbardziej efektywnie i dlatego skorzystaliśmy z pomocy organizacji charytatywnych, społecznych. Spis został przeprowadzony w stołówkach, noclegowniach, w miejscach ich skupisk, czyli na dworcach, supermarketach. Do 10 lipca gminy muszą przekazać wszystkie materiały do Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego. Potem zostanie już tylko analiza formularzy i wyciąganie wniosków. Na te jednak będzie trzeba poczekać dłużej. Teraz trwa oddawanie formularzy do gminnego biura spisowego. Niektórzy robią to szybko, inni potrzebują więcej czasu, by oddać komplety dokumentów do opiekunów. Bardzo szybko zrobili to studenci, którzy pracę rachmistrza wykonywali w ramach studenckich praktyk. Szybko oddawali formularze opiekunom także ci studenci, którzy mają już za sobą sesję i chcieli jak najszybciej wyjechać na wakacje. - Najważniejsze jest to – podsumował J. Kuczyński, - że społeczeństwo dorosło do pewnych zmian, do takich akcji, do pewnych rzeczy do których do tej pory podchodzono z dystansem, z nieufnością.. Po 14 latach od ostatniego spisu i w nowych warunkach ekonomicznych i politycznych, mogło być trudniej przeprowadzić takie ogromne przedsięwzięcie, ale było to niezbędne. Zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, spisy muszą się odbywać co 10 lat. Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości