1 lipca lista przyjętych do szkół ponadgimnazjalnych
Większość uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych od kilku dni cieszy się wakacjami. Jednak dla absolwentów gimnazjów czas do 1 lipca będzie wyjątkowo nerwowy. Właśnie w czwartek szkoły ponadgimnazjalne ogłoszą listy chłopców i dziewcząt, którzy od 1 września zostaną uczniami nowych szkół.
Można śmiało powiedzieć, że uczniowie płockich gimnazjów nie popisali się na egzaminie. W mieście test pisało niewiele ponad 1,3 tys. uczniów. Wszyscy przystąpili do trzech egzaminów: części humanistycznej, matematyczno – przyrodniczej i z języka obcego. Najwięcej płocczan zdawało egzamin z języka angielskiego. Punkty zdobyte w tym ostatnim sprawdzianie nie liczyły się w tym roku przy naborze do szkoły ponadgimnazjalnej. Od przyszłego roku będą częścią składową ostatecznego wyniku.
Średnia krajowa z egzaminu humanistycznego w tym roku wyniosła w kraju 30,34 pkt, zaś z egzaminu matematyczno – przyrodniczego 29,36 pkt. Na Mazowszu średnia z pierwszego wyniosła 31,63 pkt., a z drugiego 24,96 pkt. Płock zanotował wyniki odrobinę niższe niż całe województwo mazowieckie. Egzamin humanistyczny płocczanie napisali na poziomie 31,38 pkt., matematyczno – przyrodniczy – 24,45 pkt.
Jeszcze słabsze wyniki z egzaminu gimnazjalnego uzyskali uczniowie z pozostałych powiatów regionu płockiego. W płockim ziemskim średnia była na poziomie: 28,88 pkt. i 22,83 pkt., gostynińskim 29,71pkt. i 22,70 pkt., zaś sierpeckim: 29,74 pkt. i 23,37 pkt.
Najlepiej część humanistyczną w płockich gimnazjach napisali uczniowie ZOK Profesor, średnia wyniosła 37,57, przed Gimnazjum nr 6 – 34,81 pkt. i Gimnazjum nr 8 – 33,97 pkt. Część matematyczno – przyrodniczą, w tym roku trudniejszą niż w latach poprzednich, najlepiej napisali uczniowie Gimnazjum nr 10, którzy uzyskali średni wynik 28,18 pkt. Wyprzedzili uczniów Gimnazjum nr 3 – 28,15 i Gimnazjum nr 6 – 27,51 pkt. Test z języka angielskiego najlepiej napisali uczniowie Gimnazjum nr 6, którzy uzyskali średni wynik 35,68 pkt.
Ewa Adasiewicz, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta, jest zadowolona z wyników egzaminu gimnazjalnego. – Co prawda jest trochę gorszy niż średnia województwa mazowieckiego, ale wyższy niż wynik krajowy. W tym roku w całym kraju ten wynik był gorszy z powodu trudniejszego egzaminu matematyczno – przyrodniczego. Dla mnie najważniejszy jest stanin, czyli przedział punktowy, w jakim znalazła się placówka w 9-punktowej skali. W większości przypadków jest on na tym samym poziomie, co przed rokiem i to już jest powód do zadowolenia. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej.
Najprawdopodobniej dyrektor Zespołu Szkół Centrum Edukacji Anna Skorus będzie musiała, podobnie jak to było w latach poprzednich, wystąpić do organu założycielskiego o zwiększenie ilości uczniów w klasach do 30. Powód – tak dużo chętnych, którzy złożyli podania, wybierając klasy w tej szkole w pierwszej preferencji. Do Technikum złożyło podania 59 osób, do klasy humanistycznej aż 78, ale zwykle jest tu dużo chętnych i są to przede wszystkim dziewczęta. Klasę europejską wskazały 54 osoby, matematyczno – chemiczną 27, biologiczno – chemiczną 47, a matematyczno – informatyczną 43. W klasie biologiczno – geograficznej chce kontynuować naukę 26 uczniów, a w regionalno – społecznej – 53 osoby.
25 czerwca uczniowie zanieśli do szkoły świadectwa, dane zostały sprawdzone i 1 lipca komputer wygeneruje nazwiska uczniów, którzy dostali się do poszczególnych klas. Jeśli potwierdzą oni chęć uczenia się w szkole, przyniosą oryginalne dokumenty. W zależności od tego, ile tych dokumentów zostanie złożonych, albo rekrutacja zostanie zakończona, albo powstanie komisja rekrutacyjna, która uzupełni listę przyjętych do szkoły uczniów.
Niestety, zwykle podań przed drugą rekrutacją jest znacznie więcej niż miejsc. – W pierwszej kolejności, w drugim etapie rekrutacji przyjmowani będą uczniowie z wysoką liczbą punktów uzyskanych na egzaminie. W drugiej będą to te osoby, które wybrały naszą szkołę, a dopiero na trzecim miejscu będą rozpatrywane podania tych, którzy mają dobre oceny, ale nie dostali się do innych szkół – wyjaśnia Marzena Byszewska z ZSCE.
Na przyjęcie nowych uczniów przygotowane jest Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Jagiełły. – Od nowego roku szkolnego będzie osiem nowych klas I – mówi dyrektor Mirosław Piątek. – Niestety, będzie mniej miejsc dla uczniów i trudniej będzie się dostać. Ale jak już się uda, to na pewno nikt nie będzie żałował, że wybrał naszą szkołę. Od piątku młodzież przynosi do szkoły dokumenty, czyli świadectwa ukończenia gimnazjum i zaświadczenie o ilości zdobytych na egzaminie punktów. Pierwszy etap rekrutacji zakończy się po wprowadzeniu danych z dokumentów. System zostanie zamknięty, a potem komputer wszystko przesortuje i 1 lipca zostanie ogłoszona lista osób zakwalifikowanych do szkoły i do poszczególnych klas. Zanim zostanie ogłoszona lista, nie jesteśmy w stanie nic oszacować. W II etapie, w przypadkach, gdy nie zostaną dostarczone oryginały dokumentów i będą wolne miejsca w szkołach, komisje zadecydują, kto jeszcze dostanie się do tych klas.
Zdaniem dyrektora Piątka, etap komputerowy jest uczciwy, bo ocenia wszystkie informacje o osiągnięciach ucznia. Oczywiście zdarza się, że w mniejszych miastach uczniowie otrzymują lepsze oceny na zakończenie roku szkolnego niż ich koledzy z płockich, najlepszych gimnazjów. Te oceny są weryfikowane wynikiem egzaminu gimnazjalnego.
Potem, już w czasie roku szkolnego, uczniowie mają okazję udowodnić, czy dobrze wybrali szkołę. Wtedy też okazuje się, czy dobre oceny z gimnazjów z małych miast są odpowiednikiem wiedzy uczniów. Ale tu też różnie bywa. Wielu dostanie się do dobrej szkoły w Płocku i traktuje to jako szansę na lepszą przyszłość, następuje u nich ogromna motywacja i mobilizacja, wielu z nich jest najlepszymi uczniami w szkole. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze