Koło Gospodyń Wiejskich „MyNowe Kobierniki” powstało na przełomie lutego i marca 2019 roku. Obecnie liczy 35 członków, którzy aktywnie działają na rzecz swojej społeczności lokalnej. Jak zapewniają inicjatorki, organizacja powstała, aby uatrakcyjnić życie miejscowości i integrować jej mieszkańców.
Koło gospodyń z Kobiernik mimo krótkiego okresu działalności dało się poznać jako organizacja, która aktywnie kreuje życie swojej wsi. Działania, jakie podejmują członkinie koła, koncentrują się przede wszystkim na stworzeniu wspólnego miejsca łączącego wszystkich mieszkańców. Dzięki ich determinacji udało się już zrobić kilka kroków w tym kierunku. – Dzięki dobrej współpracy z samorządem na działce gminnej znajdującej się na terenie naszej miejscowości udało się postawić wiatę, z której możemy wszyscy korzystać. Środki na ten cel pozyskano z Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw – mówi przewodnicząca koła Iwona Szelągowska. – Kolejnym ważnym krokiem było ogrodzenie działki. Udało się to zrobić dzięki pomocy mieszkańców, który przeznaczyli na nie środki z funduszu sołeckiego. Inicjatywę wsparło również Przedsiębiorstwo Gospodarowania Odpadami na czele z prezesem Stefanem Kotlewskim, które partycypowało w tej inwestycji.
– wyjaśnia przewodnicząca.
Oprócz tworzenia wspólnego miejsca koło działa również na innych płaszczyznach. Panie aktywnie angażują się w życie gminy uczestnicząc w dożynkach gminnych czy organizując kiermasze m.in. palm wielkanocnych. Zanim nastała pandemia, udało im się również zorganizować piknik rodzinny z udziałem animatorów i licznymi atrakcjami. Swoim działaniem wspierały również zbiórkę dla Zosi chorej na SMA-1.
Jakie są ich plany na najbliższy czas? – Szczególnie zależy nam na powstaniu w naszej miejscowości placu zabaw dla dzieci. Uważamy, że takie miejsce jest bardzo potrzebne. Nie mamy świetlicy czy innego publicznego miejsca, gdzie moglibyśmy się spotkać, a plac zabaw jest nie tylko czymś atrakcyjnym dla najmłodszych, ale także swoistym łącznikiem pokoleń. Oczywiście, naszym planem jest to, aby pojawił się on na działce gminnej, która jest już ogrodzona, a niebawem ma zostać także oświetlona. To nasz priorytet – wyjaśniają członkinie koła.
Paniom nie obce są kulinaria. Ich wspaniałych dań można było spróbować podczas gminnych imprez kulturalnych. Jak same podkreślają, są tradycjonalistkami w tej kwestii. I takie właśnie wyborne, tradycyjne przepisy przygotowały dla naszych czytelników.
Schab w śmietanie z podgrzybkami i cebulą
Składniki
Wykonanie
Schab umyć i osuszyć, pokroić w plastry i ubić (jak na kotlety). Przyprawić solą i pieprzem. Obtoczyć w roztrzepanym jajku z dodatkiem odrobiny mąki, a następnie w bułce tartej. Usmażyć na rozgrzanym oleju (do uzyskania rumianej panierki).
Podgrzybki (uzbierane w lesie i ugotowane) dusimy z cebulą pokrojoną w piórka. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Uduszone grzyby z cebulą dzielimy na połowę. Jedną część wykładamy do naczynia żaroodpornego. Na warstwę farszu układamy usmażone kotlety, a następnie drugą warstwę grzybów. Całość zalewamy 30-procentową śmietaną i dusimy w piekarniku ok. godziny.
Danie dekorujemy natką pietruszki. Podawać z kopytkami, kluskami śląskimi lub ziemniakami.
Więcej przepisów znajdziecie w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze