Reklama

Na własną odpowiedzialność!

06/04/2011 08:11
Państwowy Instytut Geologiczny przygotował mapę obszarów zagrożonych podtopieniami. Obejmuje ona między innymi tereny powiatu płockiego, których mieszkańcy wciąż jeszcze odczuwają skutki ubiegłorocznej powodzi. Mapa jasno pokazuje, że powodzią są zagrożone wszystkie gminy nadwiślańskie w powiecie, a Wisła może wykorzystać każdą nadarzającą się okazję do powrotu do starego koryta. Z zagrożenia doskonale zdają sobie sprawę władze samorządowe i robią wszystko, żeby skutki powodzi zminimalizować. Niestety, z braku możliwości prawnych oraz środków finansowych działania samorządu powiatowego polegają głównie na apelach i ostrzeżeniach. Ale nie tylko, czego dowodem jest przystąpienie Starostwa Powiatowego do międzynarodowego programu INARMA, którego zadaniem jest walka z powodziami. Program jest finansowany ze środków unijnych, co jest doskonałym sposobem na pozyskanie pieniędzy, których brakuje.
– Mapa GIS obszarów o wysokim ryzyku podtopień w regionach wodnych kraju została wykonana w latach 2003 – 2006 jako zadanie Państwowej Służby Hydrogeologicznej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy. Obszary zagrożone podtopieniami w dolinach rzecznych i ich sąsiedztwie zostały wyznaczone w oparciu o materiały geologiczne, hydrogeologiczne i hydrologiczne oraz szczegółową analizę morfologii i hydrografii terenu. Doświadczenia powodzi w 2010 roku upoważniają do prowadzenia dalszych prac i popularyzacji wyników, a przede wszystkim wymagają odpowiedzialnego uwzględnienia wyznaczonych obszarów, jak i wyników innych opracowań dotyczących warunków geologiczno-inżynierskich w planach zagospodarowania przestrzennego przy udziale przygotowanych geologów państwowych – wyjaśnia rzecznik prasowy PIG – PIB Mirosław Rutkowski.
W powiecie podtopieniami zagrożone są: Podgórze, Podgórze – Parcele, Zakrzewo Kościelne, Kępa Polska, Białobrzegi, Wykowo, Rydzyno, Bielino, Liszyno, Borowiczki, Borowiczki – Pieńki, Jar Brzeźnicy, rejon ujścia Skrwy do Wisły (w okolicach Murzynowa, Biskupic, Cierszewa), Piotrkówek, Kępa Karolińska, Leonów, Rybaki, Nowy Zyck, Zyck Polski, Juliszew, Nowosiadło, Nowe Wymyśle, Sady, Świniary, Wiączemin Polski, Piaski, Borki, Troszyn Polski, Nowy Troszyn, Nowa Korzeniówka, Stara Korzeniówka, Potrzebna, Dobrzyków, Tokary Rąbierz, Dolne Budy, Radziwie, Popłacin, Brwilno Dolne, Wola Brwileńska, Dzierzązna, okolice jeziora w Soczewce, Stary Duninów, Karolew, Nowy Duninów oraz okolice Trzcianna i Brzezinnej Góry.
Podtopienia występują na skutek podnoszenia się wód podziemnych w wyniku rosnącego zwierciadła wody w rzekach i zbiornikach wodnych powierzchniowych. Przy dużych opadach deszczu, jak to miało miejsce rok temu, woda może zalewać tereny oddalone od koryt rzek. Takie sytuacje występują na dużych płaskich terenach, bagnach oraz w nieckowatych zagłębieniach. Ubiegłoroczna powódź pokazała, że w połączeniu z wysokimi stanami wody w rzekach jest to bardzo poważny problem, którego skutki mieszkańcy powiatu płockiego odczuwają do dziś.
– Wyznaczone dotychczas zagrożone stale lub okresowo obszary są sumą terenów będących podmokłościami czy wręcz zalewiskami oraz terenów, które są potencjalnie zagrożone podtopieniami w wyniku wezbrań powodziowych. W efekcie obszary te należy traktować jako maksymalny zasięg wystąpienia zjawiska podtopień w rejonie doliny rzecznej – dodaje Mirosław Rutkowski, zapowiadając, że mapa będzie wciąż aktualizowana w oparciu o wszelkie możliwe źródła i informacje.
Z zagrożenia zarówno powodzią, jak i lokalnymi podtopieniami doskonale zdaje sobie sprawę samorząd powiatu płockiego: – Oczywiście znam mapę obszarów zagrożonych podtopieniami utworzoną przez Państwowy Instytut Geologiczny. Ta mapa to wynik prac w oparciu o program GIS, który jest po prostu cyfrową mapą umożliwiającą ocenę zagrożeń. Pragnę przypomnieć, że rzeką zarządza RZGW. Starostwo, samorząd powiatu płockiego nie może ingerować w te kompetencje z braku możliwości prawnych, a także środków finansowych. Możemy jedynie monitorować, ostrzegać i apelować, co robimy – mówi starosta płocki Piotr Zgorzelski.
Starostwo Powiatowe nie zamierza stać z założonymi rękami i czekać na działania innych. Od kilku miesięcy informujemy naszych czytelników o przedsięwzięciach samorządu związanych z usuwaniem skutków powodzi. Jednak nie tylko. Część z działań starostwa doceniła ostatnio kapituła plebiscytu Tygodnika Płockiego „Z Tumskiego Wzgórza”, nominując jedno z przedsięwzięć do dziesięciu najistotniejszych wydarzeń w kategorii „W regionie”: – Oprócz apeli i próby zbudowania mądrego lobbingu wokół rozwiązania problemu narastającego zamulenia Wisły, powiat płocki, jako jedyny w kraju, uczestniczy w międzynarodowym, finansowanym przez UE programie walczącym z powodziami – INARMA. To w jego ramach powstanie oddzielna dla naszego regionu cyfrowa mapa oparta na GIS, ale w zakresie, który nas dotyczy, a nie całego kraju. Dotychczas nie mogliśmy korzystać z dobrodziejstw tego programu przede wszystkim z powodu braku pieniędzy – dodaje Piotr Zgorzelski.
Dla mieszkańców zagrożonych terenów najważniejsze jest, czy mogą się bezpiecznie budować, uprawiać pola. Starostę płockiego zapytaliśmy, czy samorząd planuje te tereny zagospodarować w inny sposób: – Trwają finalne prace dotyczące zakupu gruntów i domów na terenach zalanych przez powódź w gminie Słubice. Koszt tego przedsięwzięcia to ponad 4 mln złotych, podpisaliśmy już w tej sprawie stosowne porozumienia. Na gruntach, które zostały zanieczyszczone namułem, powstaną lasy. Jednak największy wpływ na rozwój budownictwa w danej gminie ma lokalny samorząd. Starostwo zapewnia daleko idącą pomoc – tłumaczy Piotr Zgorzelski.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości