W Płocku, Sierpcu i Gostyninie właściciele firm cateringowych nie mają co ostrzyć zębów na zarobek w szkolnych stołówkach. Mimo, że dla samorządów nie jest to dochodowy interes, bo roczne koszty ich utrzymania są dość znaczne (w samym Płocku jest to kwota ponad 7,5 mln zł), to przynajmniej póki co nie ma tu planów ich likwidacji. Wydatki owszem, są analizowane, ale, jak słyszymy pracownicy stołówek nie muszą martwić się o miejsca pracy, a dzieci i rodzice o to, że z ich szkół znikną świeże, ciepłe, przypominające domowe jedzenie obiady.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze