Reklama

Na ćwierć wieku do więzienia?

17/05/2016 10:19
Czy 16-letni Damian Ch. pójdzie na ćwierć wieku do więzienia? Takiej kary zażądał dla niego prokurator za to, że próbował zabić policjantkę na służbie. Sąd Okręgowy w Płocku podejmie decyzję w środę, 18 maja.
Przed Sądem Okręgowym w Płocku zakończył się przewód sądowy związany ze sprawą, w której oskarżony jest nastolatek. Ostatnim jego akordem było przesłuchanie biegłych psychiatrów i psychologa oraz mowy końcowe prokuratora i obrońcy. Szesnastolatek stanął przed sądem „dla dorosłych”, bo prawo dopuszcza takie działanie w wyjątkowych przypadkach, jeśli chodzi o młodocianych. Te wyjątkowe przypadki to katalog najcięższych przestępstw. A Damian Ch. jest właśnie oskarżony o jedno z nich. Jako młodocianemu nie można wymierzyć mu dożywocia, maksymalny wyrok to 25 lat więzienia. I takiej kary zażądał dla niego prokurator.
Damian Ch. właściwie jest oskarżony o podwójne usiłowanie zabójstwa policjantów. Bo oprócz policjantki, także jej partnera na służbie. Wszystko wydarzyło się w ubiegłym roku w walentynki w niewielkiej wsi w powiecie mławskim. To była sobota. Najpierw Damian Ch. spotkał się z kilkoma kolegami w sąsiedniej wsi. Młodzieńcy raczyli się alkoholem. Wieczorem Damian Ch. z jednym z kolegów wrócił do domu, w którym była jego matka i siostra. Kolega Damiana Ch. dość szybko poszedł spać, a samemu Damianowi podobne rozwiązanie zaproponowała matka. Jednak on stwierdził, że będzie oglądał telewizję i stał się agresywny. Matka zabrała więc jego siostrę i wyszły z domu.
Ale Ch. nie oglądał telewizji. Zadzwonił do kolegi, z którym wcześniej pił i powiedział mu, że zadzwoni na policję, a kiedy patrol przyjedzie, zabierze funkcjonariuszom broń. Kolega początkowo niezbyt poważnie potraktował pomysł Damian, ale w końcu wysłał mu SMS-a, by tego nie robił.
Nie poskutkowało. Damian Ch. zadzwonił na policję. Było już dobrze po godz. 22.00. Powiedział, że w domu jest awantura, że biją się kuzyni. Oficer dyżurny komendy w Mławie wysłał patrol. Ten miał jednak problem ze znalezieniem domu Damiana Ch. A Ch. jeszcze dwukrotnie dzwonił do dyżurnego, domagając się przyspieszenia interwencji.
W oczekiwaniu na policjantów przygotował sobie siekierę. Ale gdy już zobaczył światła radiowozu, pomyślał, że przecież policjanci jeżdżą po dwóch. Pobiegł więc po drugą siekierę. Pogasił światła. Stanął za drzwiami. Jedną siekierę miał w ręku, drugą przy nodze.
Z zeznań policjanta Grzegorza Z. wynika, że to on pierwszy wszedł do domu. Za nim szła wówczas 30-letnia Alicja P. I ona otrzymała cios w głowę siekierą. Grzegorz Z. słysząc hałas, odwrócił się i zobaczył koleżankę osuwającą się na podłogę oraz Damiana Ch., szykującego się do zadania następnego ciosu. Policjant ruszył do akcji. Doszło do szamotaniny. Ostatecznie Grzegorzowi Z. udało się obezwładnić napastnika. Wezwane pogotowie najpierw udzieliło pierwszej pomocy Alicji P., a później zawiozło ją do szpitala w Mławie. Stamtąd trafiła do szpitala w Olsztynie.
Dlaczego Damian Ch. chciał zdobyć broń? Jak tłumaczył podczas śledztwa, miał nastraszyć nią sąsiada, rodzinę swojego ojca. A to dlatego, że bił on swoją konkubinę i dzieci. A Damian Ch. miał podobne doświadczenia ze swojego dzieciństwa.
Ofiara nastolatka cztery miesiące spędziła w szpitalach. Miała otwarte złamanie czaszki, krwiaka śródmózgowego, odmę wewnątrzczaszkową, ubytki kości. Przez pół roku praktycznie nie mówiła, bo cios spowodował uszkodzenie ośrodka mowy. Od momentu całego zdarzenia policjantka jest na zwolnieniu lekarskim. Wszystko wskazuje na to, że nie wróci już do służby.
Końcowym akordem procesu były zeznania biegłych z Krajowego Ośrodka Psychiatrii Sądowej dla nieletnich w Garwolinie. Aby mogli oni złożyć wyjaśnienia, wykorzystano technikę, czyli wideokonferencję. Psychiatrzy i psycholog byli w sądzie w Siedlcach, a pytania padały z Płocka. W opinii biegłych, którzy obserwowali Damiana Ch. przez sześć tygodni, młodzieniec nie jest chory psychicznie, nie jest upośledzony umysłowo, nie znaleziono zaburzeń psychicznych wpływających na jego poczytalność. Obrońca Damian Ch. szczegółowo wypytywał o wszelkiego rodzaju procedury, o zastosowane testy, o częstotliwość kontaktów z chłopakiem.
Ostatecznie po zakończeniu składania wyjaśnień przez biegłych złożył wniosek, aby Damiana Ch. poddać badaniu rezonansem magnetycznym. Prokurator nie poparł tego wniosku i zastanawiał się, czy wykonanie badania może dać odpowiedź na pytanie, jaki był stan psychiczny Damiana Ch. półtora roku temu. Sąd nie uwzględnił wniosku obrońcy. Stwierdził, że nie ma przesłanek, aby zarządzać badanie obrazowe, a opinia biegłych jest pełna i jasna. Wtedy zakończył się przewód sądowy.
Głos zabrali prokurator i obrońca. Prokurator Marcin Bagiński w swoim wystąpieniu pokrótce przedstawił przebieg zdarzenia i mówił, na czym oparty jest akt oskarżenia. Wniósł o to, aby sąd uznał Damiana Ch. winnym i zażądał dla niego kary łącznej 25 lat pozbawienia wolności i 100 tys. zł zadośćuczynienia. – Dlaczego tak surowa kara? To prawda, że Damian Ch. jest młodym człowiekiem, ale dokonał wielkich zniszczeń. Zniszczył życie Alicji P. i nic nie zrozumiał ze swojego zachowania. To człowiek zdemoralizowany – mówił prokurator.
Obrońca Maciej Ciesielski podkreślił, że sprawa Damiana Ch. absorbuje uwagę nie tylko osób z nią związanych, ale też opinii publicznej. – Sytuacja, która sprawiła, że Damian Ch. pojawił się na ławie oskarżonych, to tragedia dwóch osób. Oczywiście znacznie większa poszkodowanej. Ale to też dramat Damiana Ch., który w tak młodym wieku nie powinien znaleźć się tutaj – mówił. Obrońca podkreślał także sytuację rodzinną chłopca, jego wcześniejsze przeżycia. Poprosił sąd o wzięcie pod uwagę młodego wieku Damiana Ch., jego sytuacji w domu oraz o wydanie sprawiedliwego wyroku.
Sąd podejmie decyzję w środę, 18 maja. (gsz)




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości