Reklama

Na bezrobocie mają sposób

08/09/2004 13:27
Firmy, które chcą inwestować w Wyszogrodzie muszą zatrudniać miejscowych. Taki warunek stawia burmistrz Wyszogrodu Henryk Klusiewicz. - Bezrobotnych u nas nie brakuje i staramy się wyjść z tego impasu. Mamy określone możliwości, stwarzamy jednak warunki naszym podmiotom gospodarczym, żeby one gwarantowały potem stanowiska pracy dla miejscowych. Dzięki temu trzy firmy (kamieniarska, transportowa i handlowa) złożyły wnioski do SAPARD-u o tworzenie stanowisk pracy. W ten sposób można uzyskać 210 tys. zł na 6 etatów – przekonuje burmistrz.
Poza tym Rada Gminy w Wyszogrodzie postanowiła zagospodarować pusty od dłuższego czasu budynek wielobranżowej spółdzielni pracy. Od dwóch lat gmina jest jego właścicielem.
– Na dogodnych warunkach wydzierżawiłem budynek firmie Vitessa, specjalizującej się w szyciu ubrań sportowych dla kolarzy w całej Europie. Są tylko dwie takie firmy w Polsce, w tym jedna w Wyszogrodzie. Zatrudnia ponad 50 osób z najbliższych okolic. W ramach czynszu Vitessa remontuje budynek. Gmina na tym nie traci, ponieważ podatki wracają „drugimi drzwiami”, m.in. ludzie z okolic są zatrudnieni, kupują w wyszogrodzkich sklepach – wymienia Henryk Klusiewicz.
Wcześniej firma Vitessa zamierzała zmienić swą wyszogrodzką siedzibę. Oferta burmistrza sprawiła jednak, że zarejestrowała się w Wyszogrodzie, wkrótce ma też kupić dzierżawiony budynek, co będzie z korzyścią i dla firmy i dla gminy.
Bezrobotni w Wyszogrodzie uczestniczą też w pracach interwencyjnych. Dzięki temu nareszcie pojawiły się nowe chodniki na ulicach, dodatkowo miasto zostało uporządkowane. Niektóre roboty wykonywane są jedynie za materiał.
Zatrudnienie znajdzie się również przy nowych inwestycjach w Wyszogrodzie m.in. budowie nabrzeża, czy hotelu. Niestety, nie oznacza to końca problemu z bezrobociem w gminie.
Był również plan zlikwidowania tutejszej filii Powiatowego Urzędu Pracy. Aby potwierdzić swą gotowość do podjęcia pracy, mieszkańcy Wyszogrodu i pobliskich miejscowości musieliby jeździć do Płocka. Wiąże się to oczywiście z dodatkowymi kosztami. Dzięki interwencji Starosty Płockiego Michała Boszko, PUP zrezygnował z tego pomysłu i filia pozostała w Wyszogrodzie. Bezrobotni odetchnęli z ulgą.
Tekst i fot. BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości