Reklama

Muzeum Mazowieckie - Spotkanie z Maksymiukiem

07/03/2001 12:52
Jerzy Maksymiuk, który 26 lutego wystąpił jako dyrygent z orkiestrą Sinfonia Varsovia na koncercie w Płocku, znalazł też trochę czasu, by spotkać się z młodzieżą muzyczną i przedstawicielami mediów. Spotkanie odbyło się w sali barokowej Muzeum Mazowieckiego.Znakomity dyrygent od razu zdobył sympatię publiczności, witając się długo ze wszystkimi uczestnikami. Nie omieszkał przy tym zamienić choćby słowa z nowymi znajomymi. W czasie godzinnej rozmowy często podchodził do fortepianu, by zademonstrować ulubione fragmenty melodii lub zagadkę muzyczną dla słuchaczy. Według Maksymiuka, najtrudniejszym elementem w muzyce jest słuchanie i umiejętność cichutkiego zagrania. Za największego artystę (po Paderewskim) uważa Zimmermana. Jako dyrygent, robi co chce, ale doskonale zdaje sobie sprawę, co chce zagrać i osiągnąć: - Albo się coś lubi, albo się w coś wierzy, albo robi to, co robić można – przekonywał młodych ludzi Jerzy Maksymiuk, zaznaczając jednocześnie, że młodzi muszą być teraz profesjonalistami na rynku pracy. Lubi malarstwo, ogląda je, dyskutuje, czasem kupuje: - Jeśli nie bardzo wiem co jest dobre, proszę o poradę Franciszka Starowiejskiego. Lubi też rozmawiać z ludźmi, wybiera nieznanych, z ulicy, ponieważ najwięcej wiedzą o świecie. Kiedy grał na fortepianie, ćwiczył po 14 godzin dziennie. Zdarza mu się zapominać koncertowych spodni i butów: - Jak kiedyś będę źle dyrygował, zacznę fotografować – żartował maestro. (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości