Reklama

Można wylecieć ze szkoły

21/09/2011 10:43
Za palenie papierosów na przerwie lekcyjnej
Ledwie rozpoczął się nowy rok szkolny, a już do redakcji zadzwonił czytelnik skarżąc się na uczniów Jagiellonki. - W wakacje był spokój, teraz zaczęła się szkoła i znowu uczniowie przychodzą na przerwach, palą papierosy w śmietniku, wyrzucają pety i śmiecą. Czy nie ma szans by wreszcie rozwiązać ten problem?
Okazuje się, że to nie takie proste, i co roku we wrześniu rzeczywiście uczniowie uciekają z terenu szkoły do pobliskiego śmietnika, by tam puścić szybkiego dymka. - Ale to się wkrótce skończy - obiecuje dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły Mirosław Piątek. - W szkole nie ma ochrony, ale wszyscy uczniowie powinni wiedzieć, że jest zakaz wychodzenia w czasie przerw poza teren. Można wyjść do ogródka i właśnie z tej możliwości niektórzy korzystają, a tam przeskakują płot i idą do śmietnika palić papierosy. Od razu wysyłam pismo do Straży Miejskiej z prośbą o interwencję. Dyrektor szkoły zapewnia, że w Jagiellonce nie ma żadnego pobłażania dla palaczy. Przyłapany uczeń otrzymuje ostrzeżenie, że jeśli zdarzy się to po raz drugi, może wylecieć ze szkoły. I takie przypadki już się zdarzały. Oczywiście do tego dochodziła konieczność zapłacenia mandatu i poinformowanie rodziców o palącym papierosy dziecku.
Nasz czytelnik zadzwonił do redakcji, zamiast od razu do Straży Miejskiej, na której ciąży obowiązek interweniowania w takich sprawach. – Jeszcze we wrześniu rejonowi Straży Miejskiej spotkają się z dyrektorami wszystkich szkół, także podstawowych i gimnazjów, na rozmowę o zagrożeniach jakie czyhają na uczniów – tłumaczy Jolanta Głowacka, rzeczniczka SM. - Do 9 września prowadziliśmy akcję bezpieczna droga do szkoły, teraz będziemy częściej patrolować rejon szkół i sprawdzać, czy wszystko jest w porządku. To będą podobne działania jak w latach poprzednich, o których wiemy, że przynoszą pożądany skutek.
Złapany na paleniu papierosów uczeń jest zwykle doprowadzany do dyrektora szkoły. Jeśli ma ukończone 17 lat, wtedy grozi mu mandat i oczywiście o wykroczeniu informowani są rodzice. Sprawa przekazywana jest także do pedagoga szkolnego, który wie, jak sobie z nią poradzić. Bywają i takie przypadki, kiedy uczeń stale jest przyłapywany na paleniu papierosów i nie ma szans, by zrezygnował z tego procederu. W takiej sytuacji jedynym wyjściem jest oddanie sprawy do sądu dla nieletnich. Niestety, takich przypadków nie brakuje. Od 12 września patroli Straży Miejskiej wokół szkół będzie znacznie więcej.

Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości