Mijają kolejne dni Wielkiego Postu. Dni, które niewiele różnią się od tych pozostałych w roku. Owszem, bywają osoby, które w tym czasie nie piją alkoholu, bądź nie jedzą słodyczy, niemniej są one w mniejszości. Bowiem Kościół katolicki nigdy nie przywiązywał aż tak dużej wagi do postu jak Kościół prawosławny. W prawosławnym kalendarzu liturgicznym jest około 200 dni postnych, tj. 4 długie posty w roku: przed Paschą, Bożym Narodzeniem, świętem Zaśnięcia Bogurodzicy, dniem Apostołów Piotra i Pawła, jak też kilka jednodniowych postów w wigilię niektórych świąt oraz cotygodniowe w środę (na wspomnienie zdrady Judasza) i w piątek (na pamiątkę Męki Pańskiej).
W okresie komunizmu, na terenie byłego Związku Radzieckiego, Kościół prawosławny przeżywał ogromny kryzys. Prześladowania wierzących spowodowały, iż gros cerkwi zamknięto lub zamieniono na muzea, ale i bogobojność ludu podupadła. W ostatnich latach wiara na tych terenach podlega wskrzeszeniu. W 1988 roku do Ławry Kijowsko-Pieczerskiej (męski monastyr, najświętsze miejsce na Ukrainie) powrócili mnisi. To tam w XI wieku, w pobliżu Kijowa, w pieczarze wydrążonej w urwistym brzegu Dniepru zamieszkał mnich Antoni. Z czasem do Antoniego przyłączyło się wielu uczniów. Świętość mnichów budziła ogromny szacunek u kijowian, a wieść o ich skromnym, pełnym wyrzeczeń i modlitwy życiu szybko rozeszła się po okolicy. Dzisiaj, już nie w pieczarach, ale w starych budynkach klasztoru, znowu krzątają się brodaci mnisi, a z kuchennych okien roznoszą się zapachy prostych, acz bardzo smacznych posiłków. Jednym z nich są poniższe warenyky.
Warenyky
Skład:
na ciasto
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze